Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: kimsi_3
10-11-2012, 13:21
Max szuka domu
Autor Wiadomość
AnnA
[Usunięty]

Wysłany: 01-02-2011, 16:03   Max szuka domu

MAX


wiek: 3,5-4 lata
płeć: pies
maść: czarny
rodowód: brak
chip: brak
sterylizacja: nie
miejsce pobytu: okolice Opoczna (łódzkie)


Informacja dla zarejestrowanych użytkowników

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.

Szczegóły znajdziesz tutaj


Kontakt - koordynatorzy adopcji

e-mail: adopcje@labradory.org

telefon: 603 240 741 (Monika) 669 585 207 (Kasia)

Troszkę o mnie.

Jest żywiołowy, radosny pies, lubi uciekać za zapachem suczek.

Stan Zdrowia.

brak danych

Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy.

Po kilku korektach i komendzie ładnie idzie przy nodze.

Zachowanie wobec dzieci.

Uwielbia się bawić, lecz jest bardzo żywiołowy i trzeba to kontolować

Zachowanie wobec innych psów oraz kotów.

psy: z jednymi psami się dogaduje i bawi innych nie toleruje (np owczarki) -reaguje agresją
koty: toleruje, bawi się z kotem

Zachowanie podczas transportu

brak danych

Inne

karma -

 

Tekst od właścicielki: Poszukuję dobrego domu dla Maxa. Pies zostanie u moich rodziców do czasu znalezienia mi nowych właścicieli. 
Informacje o Maxie:
pies w typie rasy, wiek 3,5 roku - 3 lata i 9 miesięcy (różne opinie weterynarzy), niekastrowany. 
Stosunek do ludzi pozytywny. Jeśli chodzi o dzieci, starsze traktuje normalnie, przyjaźnie, podobnie jak małe dzieci z którymi uwielbia się bawić. Trzeba jednak kontrolować takie zabawy gdyż krzyki dzici czy radosne piski i inne odgłosy nakręcają go do zabawy jeszcze bardziej i np. nie będąc świadomy swojej masy Max powodował czasem wywrotki:) oczywiście krzywda nikomu się nie stała.
Stosunek do kotów - na początku ganiał mojego kota, zapewne dlatego że ten się go bał i uciekał, teraz żyją razem w zgodzie. Gdy Max jest w stosunku do niego zbyt nachalny kot potrafi go ustawić do pionu.
Stosunek do innych psów - ciężko jest mi określić. Max wybiera sobie przyjaciół. Jedne psy akceptuje, inne wręcz przeciwnie - reaguje agresja (np. do ON). Są również psy których się boi i przed którymi ucieka, np. mała suczka mojej cioci, która jest panią wszystkich i wszystkiego. Mniejsze psy - szczeniaczki przygniata do ziemi i lekko podgryza, nie robi im krzywdy ale jego masa jest znacznie większa dlatego ograniczaliśmy mu z nimi kontakt. Zachowanie na smyczy - ogólnie w momencie gdy Max zobaczy innego psa najczęściej sztywnieje, zaczyna szczekać i wyrywać się do niego - ale tylko gdy jest na smyczy. Udało mi się w pewnym stopniu wyeliminować tę wadę, trzeba wyczuć moment gdy Max się nakręca i odwrócić jego u wagę najczęściej komendą nie wolno lub zostaw idziemy dalej. Gdy drugi pies nie zwraca na nas uwagi są większe szanse by Maxa uspokoić.Nie wiem od czego zależy takie zachowanie ale podam przykład: chodząc na spacery mijamy psa, którego obecność powodowała u Maxa agresję. Po pewnym czasie, agresja zmalała, pozostał tylko irokez na grzbiecie i ciągłe odwracanie się w kierunku posesji, na której znajdował się ów pies. A wczoraj niespodzianka - biegając luzem na polach spotkaliśmy tego psa, biegał sam, Max podbiegł, powąchali się tylko i oczywiście uciekł mi ze spaceru razem z tym psem. Moją opinię skałaniam do tego, że Max jest samcem alfa, który sam wybiera z kim masię bawić a kogo pogonić. Warto wspomnieć, że Max wiele razy został pogryziony przez psy, zazwyczaj gdy uciekał do suczek. Wiem,że mój opis jest dość skomplikowany ale takie właśnie są relacje mojego psa z innymi czworonogami, dlatego najlepiej, gdy przyszły dom będzie bez innych psów. 
Spacery - ciągnie na smyczy ale tylko na początku. Po kilku korektach i komendzie nie wolno idzie ładnie przy nodze. Zachowanie zależy również od tego z kim idzie, np. moja siostra zawsze pozwala mu na wąchanie i podlewanie wszystkich krzaczków, dlatego ciąga ją zawsze od jednego do drugiego. Ze mną, jak wspomniałam, po kilku "słownych upomnieniach" idzie ładnie przy nodze.

 




wyedytowano: administrator
------------------------------------------------------------------------------
oryginalny tekst postu:
Witam wszystkich.
Proszę o przeniesienie postu w inny dział jeśli jest nie na swoim miejscu. Od ok2 lat posiadam ladbradora. Pies został znaleziony w czasie wakacji, był przywiązany do drzewa w lesie. Nie chcieliśmy go oddać do schroniska więc został u nas. Weterynarz określił jego wiek na ok 7-8miesięcy, obecnie pies ma ok 2.5 roku. Wszytsko byłoby dobrze gdyby nie to że wyjechałam na studia. W domu zostali rodzice, którym pies stwarza masę problemów. Dzieje się tak ponieważ nie poświęcają mu tyle czasu ile ja przed wyjazdem. Rodzice zastanawiają się nad oddaniem psa:(. Jestem temu przeciwna poniewaz nie chcę by pies trafił w nieodpowiednie ręce. To prawdopodobnie ostateczna decyzja. Rozważam by wziąć psa od rodziców, jednak nie wiem czy podołam obowiązkom związanym z opieką nad nim ze względu na szkołe i pracę. Nie wiem co robić?

Ostatnio zmieniony przez Ryniu 25-10-2012, 16:56, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
Madziuja 



Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009

Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sty 2010
Posty: 714
Skąd: Łódź
Wysłany: 01-02-2011, 16:24   

Przydałaby się jakaś fotka.Jakie problemy masz na myśli?Czy to osateczna decyzja?Może jednak rodzice zmienią zdanie albo Tobie uda się psiaka wziaść do siebie.Przemyśl to dobrze.
_________________
zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152


 
 
AnnA
[Usunięty]

Wysłany: 01-02-2011, 16:28   

Problemy z posłuszeństwem głównie z przywoływaniem iczęste ucieczki do suczek. Podwyższone ogrodzenia nie pomagają bo Max wspina się po nich można powiedzieć jak kot. Wystarczy spuścić go z oczu na kilka sekund, a jego już nie ma.
Rodzice nie zmieną zdania, ja mogę wziąć go do siebie ale nie wiem jaki będzie tego skutek ze względu na moje studia i pracę. Jeśli to nie zda egzaminu będę musiała zastanowić się nad poszukaniem mu nowego domu
fotkę załączę wkrótce
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-02-2011, 16:35   

AnnA napisał/a:
częste ucieczki do suczek.


Myśleliście o kastracji? Psiak nie będzie wtedy w trakcie cieczek wariował na punkcie suki z rują.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
AnnA
[Usunięty]

Wysłany: 01-02-2011, 16:42   

ucieczki nasiliły się teraz, jednak wcześniej też występowały, gdy nie bybło w okolicy żadnej cieczki
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-02-2011, 16:47   

Pies jest w stanie wyczuć cieczkę z dużej odległości także nawet jeżeli żadna suka w pobliżu cieczki nie miała to gdzieś kawałek dalej inna mieć mogła. Musicie też wziąć pod uwagę, że mogą mu ucieczki wejść w nawyk. Ja bym przemyślała kastrację + do tego szkolenie szkolenie i jeszcze raz szkolenie.

I czy Max siedzi sam na podwórku? Może ucieka z nudów? Bo co ma samemu robić?
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
AnnA
[Usunięty]

Wysłany: 01-02-2011, 16:55   

w czasie kiedy nikogo nie ma w domu zostaje sam w domu lub na podwórku w zależności od pogody. Ucieka z nudów i jesli jedna droga ucieczki zostaje odcięta to znajduje sobie drugą.
Jego zachowanie jest odpowiedzia na brak czasu ze strony rodziców. I ciężko im wytłumaczyć, że wina leży po ich stronie. Pies zna podstawowe komendy, nie zachowywał się tak kiedy ja mieszkałam z rodzicami. Teraz chcą go oddać bo to najłatwiejsze rozwiązanie.

[ Dodano: 01-02-2011, 16:57 ]
Dodaję fotkę maxa

[ Dodano: 01-02-2011, 16:57 ]
Przepraszam za jakość, coś mi nie wyszło

nowy.JPG
Plik ściągnięto 233 raz(y) 46,67 KB

 
 
desktop19 



Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 790
Skąd: inąd
Wysłany: 01-02-2011, 18:24   

Kastracja na pewno pomoże ale nie załatwi problemu jeśli pies ucieka z nudów.
Rodzice nie mają dla psa czasu czy nie chce im się?
Dobrze byłoby ich poedukować trochę, uświadomić, przekonać.
Czy jest to problem czasowy tzn. tylko na czas Twoich studiów po których ukończeniu wrócisz do domu czy na stałe już będziesz tam gdzie jesteś teraz?
Jeśli czasowy to może warto się przemęczyć, wziąść psa do siebie i przeczekać czas studiów?
Mam nadzieję również że jeśli nie wracasz do domu po studiach to i tak przed podjęciem decyzji o oddaniu psa weźmiesz go do siebie i sprawdzisz czy jesteś w stanie pogodzic obowiązki z posiadaniem psa.
Życzę Ci powodzenia i pisz jak się spawy toczą.
Zdjęcia dodawaj przez "Kliknij aby dodać zdjęcie do wiadomości przez fotosik.pl " będą wtedy normalnie wygladać.
Pozdrawiam :)
_________________
...czasem przyjdzie pies, który dotknie Twojego życia i już nigdy o nim nie zapomnisz...
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2739
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2743
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 02-02-2011, 01:50   

AnnA napisał/a:
w czasie kiedy nikogo nie ma w domu zostaje sam w domu lub na podwórku w zależności od pogody. Ucieka z nudów i jesli jedna droga ucieczki zostaje odcięta to znajduje sobie drugą.
Jego zachowanie jest odpowiedzia na brak czasu ze strony rodziców. I ciężko im wytłumaczyć, że wina leży po ich stronie. Pies zna podstawowe komendy, nie zachowywał się tak kiedy ja mieszkałam z rodzicami. Teraz chcą go oddać bo to najłatwiejsze rozwiązanie.


To,że Max się nudzi to pewne,to iż do ucieczek przyczyniają się cieczki u suczek to też pewne,jak i pewne jest to,że skoro Twoi rodzice nie poświęcają mu czasu na zabawy i szkolenie,ale mnie się również wydaje,że może być jeszcze inny czynnik,który powoduje to,że Max się tak zachowuje,brak mu Ciebie,on tęskni za Tobą,bo jak sama wspomniałaś nie było aż tylu problemów wychowawczych z nim,kiedy Ty byłaś w domu,owszem problemy zawsze jakieś są i będą,ale wiem ze swojego doświadczenia,że wieź też robi swoje,bo mój Ramzes zostanie z moimi rodzicami,czy z kimś innym kiedy wychodzę z domu i muszę go zostawić pod czyjąś opieką,ale kiedy ktoś z nim wychodzi na dwór on automatycznie zaczyna węszyć i idzie w kierunku gdzie poszłam ja,czasami też skuczy i jest apatyczny,siedzi przy oknie i czeka,a czasami zajmie się zabawą i jakoś mu przechodzi,ale myślę,że może to też być związane z jego przywiązaniem do Ciebie :( Przemyśl swoją decyzję,bo jeśli jesteś mu w stanie zapewnić opiekę tam gdzie teraz mieszkasz to szkoda by psiak trafił do innych ludzi skoro jesteście przyjaciółmi,zawsze możesz kogoś poprosić o pomoc np. by wyprowadził go na spacer,pobawił się z nim,jeśli nie masz takiej osoby można poszukać psiej opiekunki czy opiekuna na czas kiedy będziesz poza domem,albo ewentualnie kupić mu ogromnego smakołyka i jakieś zabawki by nie nudził się za bardzo,zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji,która wydaje się być beznadziejna,najważniejsze to próbować wszystkiego i nie poddawać się,tym bardziej iż Twoi rodzice już podjęli taką,a nie inną decyzję,jeśli już zdecydujesz się oddać Maxa poszukaj mu nowego domu wśród ludzi,których znasz i którym ufasz,by znowu nie stała mu się krzywda,napisz co postanowiłaś,myślę,że się wszystko ułoży i będzie dobrze,pozdrawiam ;* ;* ;*
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27641
Skąd: Włocławek
Wysłany: 02-02-2011, 11:53   

AnnA, postanowiła wziąć psa do siebie. Liczy że da radę, trzymamy kciuki.
AnnA, zawsze możesz zgłosić się do nas o pomoc.
_________________


 
 
AnnA
[Usunięty]

Wysłany: 02-02-2011, 11:54   

Postanowiłam wziąć go do siebie, już dzisiaj wieczorem będziemy razem. Oczywiście będzie trudno, ale mam nadzieję że współlokatorki pomogą np. w wyprowadzaniu go pod moją nieobecność. Oczywiście rodzicom zasugerowałam dokładne przeanalizowane tego forum, żeby zobaczyli że nie tylko oni mają takie zmartwienia.
 
 
desktop19 



Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Dołączył: 23 Gru 2009
Posty: 790
Skąd: inąd
Wysłany: 02-02-2011, 11:56   

AnnA, niech się wszystko dobrze ułoży :)
_________________
...czasem przyjdzie pies, który dotknie Twojego życia i już nigdy o nim nie zapomnisz...
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2739
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2743
 
 
ENQA 
Marzena & Atos



Mój labrador: Atos
Pies urodził się:
16.09.2007

Wiek: 38
Dołączyła: 09 Lis 2009
Posty: 610
Skąd: Malczyce k/Wrocławia
Wysłany: 02-02-2011, 12:01   

AnnA, trzymamy za Was mocno kciuki i pazurki :) powodzenia! ;*
_________________
zapraszamy do galerii :) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2935
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 02-02-2011, 12:42   

AnnA, trzymamy kciuki :)
_________________
 
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 02-02-2011, 19:30   

AnnA, i my trzymamy kciuki! Zaglądaj tu do nas na forum w razie pytań. :haha:
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
agata01510 



Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009

Pomogła: 1 raz
Wiek: 42
Dołączyła: 16 Sie 2010
Posty: 523
Skąd: Małopolska
Wysłany: 02-02-2011, 23:59   

AnnA napisał/a:
Postanowiłam wziąć go do siebie, już dzisiaj wieczorem będziemy razem. Oczywiście będzie trudno, ale mam nadzieję że współlokatorki pomogą np. w wyprowadzaniu go pod moją nieobecność. Oczywiście rodzicom zasugerowałam dokładne przeanalizowane tego forum, żeby zobaczyli że nie tylko oni mają takie zmartwienia.


Wspaniała wiadomość,zawsze jest wyjście,na pewno sobie poradzicie,a najważniejsze,że będziecie razem ;* ;* ;* A jeśli chodzi o rodziców to w zupełności Cię popieram,niech wiedzą,że nie taki diabeł straszny jak go malują i że bardzo wielu z nas,a może i nawet każdy ma takie,bądź inne problemy ze swoim pupilem,kto pyta nie błądzi,może zrozumieją jak ważny jest ten czworonożny przyjaciel dla Ciebie,i że nie można ot tak od razu myśleć o najłatwiejszym,ale zarazem najgorszym rozwiązaniu jakim jest decyzja o pozbyciu się kłopotu :) ,trzymamy kciuki i czekamy na rozwój sytuacji,wierzę że pomyślny ha ha ha,a i pewnie Max skradnie serducha Twoich współlokatorek,bo jak można nie kochać tak sympatycznego zwierzaka ;* ;* ;* Pozdrawiam i życzę powodzenia,miziaki dla Maxa :) :) :)
_________________
"Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin

Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!

http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 
 
Czarrrna_ 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
21.10.2010

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 22 Gru 2010
Posty: 232
Skąd: Zabrze
Wysłany: 03-02-2011, 00:26   

AnnA, wspaniale! poczatki bede trudne, ale najwazniejsze ze bedziecie razem :) trzymamy kciuki bardzo mocno, zeby sie udalo! wszystko bedzie dobrze ;*
_________________
Teraz wiem, ze niebo jest w domu. Niebo rozswietlone iskrami milosci i radosci w oczach mojego 30kg szczescia! Kocham najmocniej :*
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27641
Skąd: Włocławek
Wysłany: 06-01-2012, 21:25   

Temat odświerzam
_________________


 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 06-01-2012, 23:35   

Ryniu napisał/a:
Temat odświerzam

to znaczy ,że Max znowu szuka domu ?
_________________

 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 06-01-2012, 23:59   

Małgosia35, niestety, Max szuka domu :(
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź