Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ryniu
11-03-2012, 09:49
Cha-Cha - zabrana z pseudohodowli
Autor Wiadomość
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 01-02-2012, 09:16   Cha-Cha - zabrana z pseudohodowli

CHA-CHA


wiek: około 18 miesięcy
płeć: suka
maść: biszkoptowa
rodowód: brak
chip: nie
sterylizacja: tak
miejsce pobytu: DT pod Warszawą


Informacja dla zarejestrowanych użytkowników

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.

Szczegóły znajdziesz tutaj


Kontakt w sprawie adopcji

e-mail: adopcje@labradory.org

telefon: 603 240 741 (Monika)

Troszkę o mnie.

Odebrana z pseudohodowli w bardzo złej kondycji fizycznej i psychicznej. Mocno wycofana. Odczuwała paniczny lęk przed ludźmi. Obecnie socjalizuje się w DT. Dobrze dogaduje się z 3-letnią labradorką – rezydentką. Uwielbia bawić się ze wszystkimi napotkanymi psami. Oswaja się z ludźmi.
Bardzo lubi biegać i to szybko! Lubi gonić np. za frisbee.

Stan Zdrowia.

Dobry. Odrobaczona, zaszczepiona. Niewielka infekcja uszu – w trakcie leczenia Aurizonem.

Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy.

Reaguje na komendę "wróć" i "do mnie". Boi się gwałtownych ruchów, huków, krzyków. Uczy się chodzić na smyczy. Może odczuwać lęk separacyjny. Ma delikatną psychikę. Wymaga szkolenia z uwzględnieniem jej delikatnej psychiki i poprawki na traumę, jaką przeżyła w pseudohodowli.

Zachowanie wobec dzieci.

Na razie obojętne. W bliższych kontaktach nie sprawdzono.

Zachowanie wobec innych psów oraz kotów.

psy: Bardzo lubi bawić się z innymi psami, usiłuje nakłonić do zabawy każdego, którego napotka.
koty:  z daleka budziły jej ciekawość,. W bliższych kontaktach - nie sprawdzono.

Zachowanie podczas transportu

dobre

Inne

karma - Arion Premium Lamb&Rice + TOTW Pacific Stream z dosmaczaniem np. parówką. Smaczki (uszy królicze, paski mięsne wołowe)

 

 

 

Jedna z suczek zabrana z pseudo z Wielkopolski:
http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Cytat:

Melduję się. Generalnie dziewczynka potwornie wystraszona. Jak wyjęto ją z samochodu, to zaczęła się czołgać :( Samba podeszła do sprawy niezwykle entuzjastycznie i wylewnie, co może spowodowało, że niunia troszkę się ośmieliła. Bardzo długo trwało zanim udało nam się dojść z trawnika przed domem do mojej klatki. Co chwila pzypadała do ziemi i czołgała się. Ze schodami był potworny problem, ale nie chciałam jej wnosić. Tu znów pomocna była Samba. Pokazywała dziewczynce, skacząc po schodach w górę i w dół, jak sobie radzić. I tak, wspólnymi siłam, z zachętami słownymi z mojej strony, radosnymi podskokami Samby, podnoszeniem łapek, jakoś udało się wdrapać po 8 schodach - trwało to chyba z pół godziny.
Niunia jest wygłodzona. Brzuszek wygląda na mocno zgazowany. Na początku jadła tylko z podłogi, teraz już troszkę z ręki.Straszny z niej złodziejaszek ;) Dobrała się do Sambulkowych zapasów wołowych uszu ;) Generalnie zgrzytów nie ma. Było parę krótkich spięć, ale sytuacja chyba opanowana. Wrzucam 2 fotki niuni. Jak będę miała chwilę, to napiszę więcej. Aha, o 17 idziemy do weta, wtedy dowiem się więcej (mam nadzieję).
Tu już troszkę ośmielona:

Monisiaczek napisał/a:
monia85 napisał/a:
jakieś imię by się przydało
Prawda, ale ja na nogach od wczoraj i mam zanik weny twórczej :-P Samba nieco rozczarowana postawą uczennicy - poszła spać na swoim łóżku. Tymczasowiczka zajęła pozycję strategiczną na środku przedpokoju. Pewnie dlatego, że tam płytki (to chłodniej) i ma oko na całe mieszkanie ;) Myślałam, ze Samba jest żarłokiem, ale ta niunia to prawdziwy odkurzacz :-o Jeszcze z nią nie wychodziłam, bo na razie nie miała na to ochoty. Już się boję wizyty u weta, choć to tylko w sąsiednim bloku.

Cytat:
U mnie dziewczyny już trochę bliżej. Samba pod oknem, a niunia w progu pokoju :) Obie chwilowo śpią :) Oby jak najdłużej, bo walczę z atakami zazdrości u Samby, na przemian z nieposkromioną chęcią zabawy z nową koleżanką - ta jednak dość asekuracyjnie traktuje wszelkie zaproszenia.

Cytat:
No i znowu pocałowałam klamkę u weta :bad: No nic, muszę sobie jutro zorganizować transport do miasta. Dziś już nic z tego. Sunia chyba dostanie imię Cha-Cha albo Wena, co Wy na to? Musiałam ją znieść po schodach, bo rozpłaszczyła się na placek i nie było siły, by się ruszyła :( Na powietrzu troszkę się ośmieliła, ale chodziła w takim półprzysiadzie, jakby się skradała :( Na każdy głośny dźwięk, nagły ruch, natychmiast przypadała do ziemi :( Martwi mnie, że zrobiła tylko siusiu, żadnych kuponów nie wyprodukowała :( A zjadła sporo chrupków i ze 2 uszy wołowe, które podkradła Sambie ;) Sytuacja troszkę nerwowa, Cha-Cha/Wena nie umie sobie znaleźć miejsca. Pośpi troszkę, potem kręci się nerwowo po mieszkaniu, znowu gdzieś klapnie na chwilkę. Do mojego pokoju rzadko zagląda, bo tu jest legowisko Samby, która na widok konkurencji natychmiast biadoleniem oznajmia swoją zazdrość. Do spięć chwilowo nie dochodzi. Nawet zgodnie piły wodę - michy stały obok siebie. Z jedzeniem tak nie ryzykuję, tym bardziej, że Samba jest na diecie i dostaje zmniejszone porcje. Coś czuję, że dziś też nie pośpię :-P

Cytat:
Dobra, chwilowo mam zawieszenie broni ;) Pospały się, dziewczyny. Każda w swoim kącie. Może jakoś dojdą do porozumienia. Teraz moja największa bolączka, to jak wyprowadzać Cha-Chę? Tylko raz udało mi się ją znieść po schodach i wyprowadzić. Od tamtej pory nawet nie ma mowy. Jak tylko widzi, że podchodzę do drzwi wejściowych, od razu ucieka. Nie powiem, że chowa ogon pod siebie, bo nosi go tak cały czas :( Ale już nie muszę się martwić kuponami ;) Znalazłam "twarde dowody" w dużym pokoju ;D Dobra, idę w końcu coś zjeść.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Ostatnio zmieniony przez Ryniu 11-03-2012, 09:49, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 01-02-2012, 09:17   

Super, że psiaki podzielone teraz będzie łatwiej. Cha-Cha jest cudowna ;*
_________________


 
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 01-02-2012, 10:05   

Ja niestety musiałam zastosować rozwiązanie siłowe przy wychodzeniu na spacer. Cha-Cha Wena za nic nie chce schodzić po schodach, więc zrobiłam prowizoryczne szelki ze smyczy :-P Założyłam pod przednie łapy i po prostu ściągnęłam ją powolutku ze schodów. Na spacerze też ją tak prowadziłam i jakoś poszło, wylała z siebie całe mooorze i kupony też poszły nieziemskie :-P Rozglądała się bardzo ciekawie, ale też bardzo ostrożnie. Sądząc po jej zachowaniu, wydaje mi się, że była bita :( Po schodach wchodziła już sama :) Myślałam, że dziś pójdzie lepiej, ale schodzenie w dół najwyraźniej jest nadal bardzo przerażające, więc była powtórka z wczorajszego wieczoru. Droga na górę jest chyba dużo przyjemniejsza, bo sunia pięknie sama wchodzi po schodach i włazi do mieszkania :) W nocy dziewczyny spały obie w moim pokoju, Samba ze mną na łóżku, a Cha-Cha Wena na łóżku Samby :-P Po przebudzeniu nie było zgrzytów, choć obawiałam się ścięcia. Dały sobie buzi noskami, pomerdoliły i rozeszły się. Samba próbowała nawet zachęcić koleżankę do zabawy sznurkiem, ale bez efektów. Dziewczyny trzymają się na dystans. Teraz Samba śpi na swoim łózku, a Cha-Cha Wena leży w drzwiach.
Chyba muszę sprawić jej szelki - może wtedy jakoś pokonamy te schody :doubt:
_________________
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 01-02-2012, 10:45   

Rano dziewczyny spały tak:

Samba na swoim łóżku, w tle Cha-Cha.

A teraz Cha-Cha okupuje łóżko Samby - skorzystała z okazji:



Fotka mało korzystna, bo od "rufy" :-P
_________________
 
 
Madzialenka 



Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09

Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012

Pomogła: 13 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 3916
Skąd: Monachium
Wysłany: 01-02-2012, 11:00   

Najwazniejsze,ze sa postepy.Jak juz sie wchodzic po schodach nauczyla,to i schodzic sie nauczy :) Slicznoty ;*
_________________
Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 
 
 
ENQA 
Marzena & Atos



Mój labrador: Atos
Pies urodził się:
16.09.2007

Wiek: 38
Dołączyła: 09 Lis 2009
Posty: 610
Skąd: Malczyce k/Wrocławia
Wysłany: 01-02-2012, 11:05   

piękne dziewczynki, trzymam kciuki za postępy Cha-Chy :) ;*
_________________
zapraszamy do galerii :) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2935
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 01-02-2012, 11:10   

Super widac, że postępy są, ale samba cały czas czuwa :-P Najważniejsze że zaczynają współpracowac :)
_________________


 
 
 
kasiek 
labki



Mój labrador: semir
Pies urodził się:
8 luty 2010

Mój labrador: sonia
Suczka urodziła się:
20.04.2009

Pomogła: 15 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 10602
Skąd: gubin
Wysłany: 01-02-2012, 11:17   

swietne widoki ,pomalutku przelamia lody dziewczynki ;*
_________________
wiernosci i przebaczenia ucz sie od psa ZAPRASZAM do galerii nasze pociechy semir i sonia http://forum.labradory.or...=5131&start=600
 
 
zanka 


Mój labrador: Largo
Pies urodził się:
01.06.2011

Pomogła: 4 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 1859
Skąd: warszawa
Wysłany: 01-02-2012, 11:21   

Monisiaczek, pewnie z dnia na dzień będzie coraz lepiej. czekamy na dalsze relacje :*
_________________
zapraszamy do galerii Largosława http://forum.labradory.or...p=252970#252970


Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 01-02-2012, 14:52   

Z dobrych wieści: Cha-Cha już prawie sama schodzi po schodach :haha: Przy ścianie, powolutku, skradając się, ale zeszła :) Na spacerach bardzo interesują ją inne psy. Bliższych kontaktów na razie nie było.
Ze złych wieści: znów była potyczka między dziewczynami :| Poszło o łóżko Samby :|

Zauważyłam, że w środku ucho jest poranione, jakby zębem ją coś tam złapało :(
_________________
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 01-02-2012, 15:56   

Monisiaczek, Dziewczyny będą rywalizowac na początku jeszcze nie ustaliły hierarchii, ale nie martw się niebawem wszytsko powinno się zmieni. Cieszę się, że Cha-Cha zaczyna schodzic i wchodzic po schodach to bardzo dobry znak. Pokonała jeden z większych dla niej lęków :) Jesteś dobrym przewodnikiem ona zaczyna ci ufac ;*
_________________


 
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 01-02-2012, 19:07   

Będzie lepiej napewno :)
To są ich pierwsze dni dopiero,trzeba dać im troche czasu a napewno wszystko się poukłada.
Powodzenia i zdrówka zyczymy z Klocusiem dla ślicznotki ;*
_________________

 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 01-02-2012, 21:27   

Bardzo dziękuję wszystkim za rady i podpowiedzi i za to, że mnie wspieracie ;*




Postanowiłam rzucić się na głęboką wodę i wyjść z dziewczynami na spacer jednocześnie :-P
Ręce: chyba dłuższe i nieźle powykręcane.
Doświadczenie: bezcenne :D
Nie dość, że wyglądają razem jak Flip i Flap pod względem tuszy, to jeszcze zachowują się jak ogień i woda :bad:
Sambie włączyło się chyba dodatkowe zasilanie, latała jak kot z pęcherzem, wszędzie jej było pełno. Powiedziałabym, że brylowała na osiedlu. A Cha-Cha - cichuteńka, przykulona, dreptała niepewnie, oplątując mnie wdzięcznie smyczą. W końcu Sambę spuściłam i dopiero zaczęła się popisówka: tarzanko w śniegu, na lodzie, szalony zając, po prostu pełny repertuar.
Cha-Cha patrzyła nieco zszokowana i zdumiona, że w ogóle tak można :-o
Wniosek: powinnam mieć jeszcze ze 2 pary rąk :-P :D

Z wizyty u weta:
Cha-Cha ma ok. 1,5-1,6 roku, jest bardzo wychudzona, uszy bardzo zaniedbane :(
Dostała Aurizon i została odrobaczona. Wszelkie dalsze działania uzależnione są od poprawy kondycji suni.
_________________
 
 
Nikaaa 
Nika i Chudolab :)



Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011

Pomogła: 15 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 5653
Skąd: UK/Kraków
Wysłany: 01-02-2012, 21:50   

Ale ona jest śliczna.. I najlepsze jest to, ze mimo wszystkiego co ją spotkało ma piekną usmiechnietą mordeczkę :) A Sambulka też dzielna dziewczyna :) Myslę, że Cha-Cha szybciutko się przy niej rozkręci. Jak dobrze, że ona do Ciebie trafiła Monisiaczek :) Życzymy wytrwałości i zdrówka dla dziewczynki! :*
_________________

 
 
 
Małgosia35 



Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017

Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009

Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014

Pomogła: 13 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 3193
Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 01-02-2012, 22:01   

Ona jest śliczna po prostu ;* co tu więcej można napisać..
Monisiaczek napisał/a:
jest bardzo wychudzona, uszy bardzo zaniedbane

Jesli to jej jedyne problemy zdrowotne to nie jest źle,wychudzenie szybko nadrobi,a uszy też da się wyleczyć choć to może bardziej uciążliwe i długotrwałe.
A przy Sambie napewno szybko się rozkręci,całe swoje życie pewnie spędziła w klatce to nic dziwnego ,ze nie wie co to zabawa...bidulka.

Myślę ,że miała dużo szczęscia ,ze trafiła do Ciebie :) i napewno szybko dojdzie do siebie.
Miłość do tej psinki to najlepsze lekarstwo ;*
_________________

 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 02-02-2012, 09:18   

Na zdjęciu widać już uśmiechnięty pychol. To jeszcze młoda sunia kupa życia przed nią. Z szaloną Sambą pręczej czy później się dogadają a kto wie może i zatańczą razem taniec na lodzie :-P
_________________


 
 
 
nika 
białasek


Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 896
Skąd: Tczew
Wysłany: 02-02-2012, 09:30   

Monisiaczek napisał/a:

Postanowiłam rzucić się na głęboką wodę i wyjść z dziewczynami na spacer jednocześnie :-P


braaawo! super :) zobaczysz, taka opcja z pewnością przyczyni się do szybszego zaaklimatyzowania się Cha-chy, a i duma Samby na tym nie ucierpi ;)

Monisiaczek napisał/a:

Wniosek: powinnam mieć jeszcze ze 2 pary rąk :-P :D



oby ci się 2 pary nóg nie przydały, dla stabilizacji - ja nie raz tyłkiem lądowałam na śniegu/lodzie mając dwa, wtedy jeszcze ciągniki, na smyczy :D

pychol ma śliczny, na 2 zdjęciu widać merdający ogon, do tego ten uśmiech. :heart: dobrze, że jest już bezpieczna ;)
 
 
kasiek 
labki



Mój labrador: semir
Pies urodził się:
8 luty 2010

Mój labrador: sonia
Suczka urodziła się:
20.04.2009

Pomogła: 15 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 10602
Skąd: gubin
Wysłany: 02-02-2012, 10:04   

sliczna ,widac po pycholku ,ze pomalu nabiera ufnosci do Ciebie :)
_________________
wiernosci i przebaczenia ucz sie od psa ZAPRASZAM do galerii nasze pociechy semir i sonia http://forum.labradory.or...=5131&start=600
 
 
Madzialenka 



Mój labrador: Blondi
Suczka urodziła się:
18.10.09

Mój labrador: Dusia (Acaramelada Omaticaya)
Suczka urodziła się:
26.08.2012

Pomogła: 13 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 05 Sty 2010
Posty: 3916
Skąd: Monachium
Wysłany: 02-02-2012, 17:35   

Monisiaczek, Jak dzisiaj relacje panienek?A ze schodzeniem po schodach lepiej troszke?
_________________
Dziewczęta zapraszają do biszkoptowej galerii:)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3556
 
 
 
Monisiaczek 



Mój labrador: SAMBA (Samba de Janeiro vel Luna)[*]
Suczka urodziła się:
styczeń 2009 - 16.02.2021

Mój labrador: Skipper Lab Commando
Pies urodził się:
25.02.2011

Mój labrador: Zulus [*]
Pies urodził się:
23.09.1993 - 24.07.2005

Pomogła: 30 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 27 Lip 2011
Posty: 5954
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 02-02-2012, 18:53   

Hmmm... Jakby to ująć :confused: Po nocy wyspana jest tylko Samba :| Goni Cha-Chę z miejsca na miejsce :( Cha-Cha dreptała całą noc po mieszkaniu, nie mogąc znaleźć sobie miejsca., bo krok w krok za nią chodziła jej zawzięta strażniczka - Samba :| To chyba taka wojna psychologiczna. Muszę dziewczyny nieco izolować :< Schody nie są już tak straszne, Cha-Cha pokonuje je niemalże przylepiona do ściany, ale najważniejsze, że nie muszę jej nosić :-P Ze wspólnych spacerów korzyści czerpie chyba tylko mój naczelny Cerber :bad: , więc dziewczyny będą miały tylko jedno wspólne wyjście dziennie.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź