Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
02-10-2012, 18:52
Preparat odstraszający psy
Autor Wiadomość
arek58 



Mój labrador: GIZMO
Suczka urodziła się:
15.10.2011

Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 62
Skąd: Legnica
Wysłany: 12-04-2012, 11:16   Preparat odstraszający psy

Co myślicie o czymś takim:
http://www.krakvet.pl/bea...0ml-p-1740.html
Stosowaliśmy już różne metody: smaczki, kości, kongi i nic wszystko zje, a potem zabiera się za demolkę :( - z drzwi to już za wiele nie zostało.
A może zna ktoś inny preparat z potwierdzoną skutecznością? :-P
_________________


Galeria Gizmo:
NASZA CZEKOLADKA
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 12-04-2012, 11:21   

arek58, Takie preparaty nie działają. Zastanawialiście się nad treningiem klatkowym? I zakupem kenela?
_________________


 
 
 
kolorowooka 



Mój labrador: Lady
Suczka urodziła się:
17.09.2011

Dołączyła: 02 Gru 2011
Posty: 1087
Skąd: Edynburg
Wysłany: 12-04-2012, 13:01   

Arek58 u nas jedynie skutkuje smarowanie newralgicznych miejsc kremem do rak wymieszanym z duuuuza iloscia pieprzu.
 
 
sewula 



Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
19.10.2011

Dołączyła: 15 Lut 2012
Posty: 9
Skąd: Poznań
Wysłany: 12-04-2012, 15:20   

Moja Lunia podgryza ławę, listwę podłogową oraz zdziera tapetę w korytarzu - poskutkowała mała miksturka:) cytrynę / kwasek cytrynowy wymieszałam z pieprzem i posmarowałam miejsca, które podgryza i poskutkowało :)
 
 
arek58 



Mój labrador: GIZMO
Suczka urodziła się:
15.10.2011

Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 62
Skąd: Legnica
Wysłany: 13-04-2012, 09:41   

Ewelina napisał/a:
arek58, Takie preparaty nie działają. Zastanawialiście się nad treningiem klatkowym? I zakupem kenela?


jakoś nie chciałbym trzymać małej w klatce :( gdzie na pewno straty były by mniejsze :) :)

kolorowooka napisał/a:
Arek58 u nas jedynie skutkuje smarowanie newralgicznych miejsc kremem do rak wymieszanym z duuuuza iloscia pieprzu.


sewula napisał/a:
Moja Lunia podgryza ławę, listwę podłogową oraz zdziera tapetę w korytarzu - poskutkowała mała miksturka:) cytrynę / kwasek cytrynowy wymieszałam z pieprzem i posmarowałam miejsca, które podgryza i poskutkowało :)


może z tym warto spróbować i mój niszczyciel sobie odpuści :)
_________________


Galeria Gizmo:
NASZA CZEKOLADKA
 
 
Klauzunka 



Mój labrador: Tequila
Suczka urodziła się:
26.10.2008

Mój labrador: Lola
Suczka urodziła się:
17.02.2007

Mój labrador: Sonia (shih tzu)
Suczka urodziła się:
23.08.2011

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 370
Skąd: z pseudo
Wysłany: 13-04-2012, 13:33   

arek58 moja to dopiero była niszczycielka - nie dość, że w pracy myśleli, że jestem ofiarą przemocy (bo tak mnie potrafiła pokąsać, że miałam sińce na rękach) to o mieszkaniu nie wspomnę. Wychodziłam z siebie i stawałam obok (godzinne spacery przed pracą o 5 rano, itp) a Teq i tak dawała czadu. Na ścianach freski do kolan, domofon odbierała sama - tzn przegryzała kabelek i latała ze słuchawką po całym domu, napoczęła nie jedno krzesło, w łóżku wydziabała dziurę...długo by opowiadać. Kongi, smaczki, kości, cuda wianki....kilka komórek, obgryziony telewizor, podarte firanki, poobgryzane meble...nie będę wymieniała dalej....

To znaczy tak - ja biorąc psa/szczeniaka - wiedziałam z czym to się je, podświadomie zakładałam, że mimo wszystko przy tej rasie może być demolka i podświadomie się na nią zgodziłam, nie myliłam się :)
Wracając z pracy patrzyłam tylko zza okna samochodu czy moje mieszkanie jeszcze istnieje....
Do czego zmierzam - dobry trening klatkowy i klatka jeśli masz wielkie straty, których nie dasz rady przeboleć albo pójście na żywioł, zniszczy nie zniszczy. Jak zniszczy to szpachel w dłoń i jazda :D Zamykać inne pokoje - ograniczyć pole walki :)
Ja wychodzę z założenia, że mieszkanie jest dla mnie a nie ja dla niego - dlatego jak już Teq przestała wszystko obgryzać zrobiłam remont i finito :)
 
 
Bas!a 



Mój labrador: Karmen
Suczka urodziła się:
29.07.2011

Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 35
Skąd: Ozimek
Wysłany: 13-04-2012, 14:25   

arek58 napisał/a:
jakoś nie chciałbym trzymać małej w klatce :( gdzie na pewno straty były by mniejsze :) :)

my też nie stosowaliśmy klatki, bo nie mieliśmy takiej możliwości, ale z tego co słyszałam to jest to często stosowana i polecana metoda

Tak jak pisała Ewelina takie preparaty w ogóle nie działają, szkoda pieniędzy. My mieliśmy taki, który był bardzo gorzki. Karmen to w zupełności nie przeszkadzało. Smarowanie różnymi rzeczami typu cytryna, pieprz, czosnek itp. też nie pomogło w naszym przypadku, ale spróbuj, może znajdziesz coś co odstraszy malucha :)

My cały czas mówiliśmy Karmen że nie wolno, jak np obgryzała stół, dawaliśmy jej w zamian zabawki. Jak gryzła swoje zabawki przeznaczone do tego to chwaliliśmy, jak co innego to było "NIE" i wkońcu jakoś dotarło :)
_________________
...::: Karmenkowy blog: http://karmenlabrador.blogspot.com/ :::... zapraszamy :)
 
 
arek58 



Mój labrador: GIZMO
Suczka urodziła się:
15.10.2011

Dołączył: 20 Lut 2012
Posty: 62
Skąd: Legnica
Wysłany: 14-04-2012, 11:28   

Klauzunka napisał/a:
arek58 moja to dopiero była niszczycielka - nie dość, że w pracy myśleli, że jestem ofiarą przemocy (bo tak mnie potrafiła pokąsać, że miałam sińce na rękach) to o mieszkaniu nie wspomnę. Wychodziłam z siebie i stawałam obok (godzinne spacery przed pracą o 5 rano, itp) a Teq i tak dawała czadu. Na ścianach freski do kolan, domofon odbierała sama - tzn przegryzała kabelek i latała ze słuchawką po całym domu, napoczęła nie jedno krzesło, w łóżku wydziabała dziurę...długo by opowiadać. Kongi, smaczki, kości, cuda wianki....kilka komórek, obgryziony telewizor, podarte firanki, poobgryzane meble...nie będę wymieniała dalej....

To znaczy tak - ja biorąc psa/szczeniaka - wiedziałam z czym to się je, podświadomie zakładałam, że mimo wszystko przy tej rasie może być demolka i podświadomie się na nią zgodziłam, nie myliłam się :)
Wracając z pracy patrzyłam tylko zza okna samochodu czy moje mieszkanie jeszcze istnieje....
Do czego zmierzam - dobry trening klatkowy i klatka jeśli masz wielkie straty, których nie dasz rady przeboleć albo pójście na żywioł, zniszczy nie zniszczy. Jak zniszczy to szpachel w dłoń i jazda :D Zamykać inne pokoje - ograniczyć pole walki :)
Ja wychodzę z założenia, że mieszkanie jest dla mnie a nie ja dla niego - dlatego jak już Teq przestała wszystko obgryzać zrobiłam remont i finito :)


a myślałem że to tylko my mamy diabła wcielonego :-P a tak poza tym to przez te jej niszczenia nauczyliśmy się cierpliwości i opanowania ( no bo czy można złościć się na takie cudo :-) ) także zniszczenia wpisaliśmy w rasę psa i też będziemy robić remont
u nas ograniczanie miejsca się nie sprawdziło - szkody były większe teraz jak nas nie ma GIZMO ma dla siebie cały pokój, przedpokój i kuchnie :)
_________________


Galeria Gizmo:
NASZA CZEKOLADKA
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 14-04-2012, 11:36   

arek58, klatka nie jest więzieniem
klatka ma być azylem

nikt nie powiedział, że będziesz wpychał tam psa na siłę i zamykał, a on popadnie w depresję i będzie cały dzień wył...

to Ty musisz tak przeprowadzić trening klatkowy, żeby pies SAM szedł do klatki

mieliśmy kiedyś do adopcji Zochę, która zniszczyła połowę mieszkania na DT, potem w DS zjadła wszystko - od kwiatków, przez sofę po meble - została oddana spowrotem do adopcji. Właściciele nie skorzystali z sugestii dotyczących klatki i tak to się skończyło.
W nowym DT Zocha dostała klatkę i dobry trening klatkowy. Klatka stała się jej azylem, norą, miejscem bezpiecznym i po prostu własnym.
W nowym DS przez jakiś czas klatka była obecna. Z tego co wiem teraz już jej nie ma a Zocha jest psem idealnym.

Poczytaj:
http://forum.labradory.or...p?t=229&start=0
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź