Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
30-10-2012, 19:20
Jęczy, marudzi, piszczy
Autor Wiadomość
Linka 83 
Linka



Mój labrador: Yuki
Pies urodził się:
28.12.11

Dołączyła: 09 Mar 2012
Posty: 82
Skąd: Góry
Wysłany: 30-10-2012, 09:30   Jęczy, marudzi, piszczy

Cześć wszystkim.
Dziwna sprawa. Yuki (10 miesięcy) parę dni temu zaczął jęczeć, jakby zawodzić. Budzi się wcześnie przychodzi do mnie, robi wszystko żebym nim się zainteresowała. Jak go zacznę przytulać lub się z nim bawić kończy ten jęk. Wychodzimy na spacer, daje mu jeść...i heja zaczynamy śpiewy od początku. Pogłaszczę cisza, odejdę jęk. Dodatkowo, Yuki, znany jako jednostka wszystko żerna zaczyna marudzić z suchą karmą, którą od narodzin jadł bez problemów( teraz wolałby moje śniadanie). Również od paru dni więcej spi. Nie wiem czy dojrzewa, spokojnieje, stąd przesypianie połowy dnia, czy coś mu jest. Dodatkowo pogada, raczej sprzyja spaniu. To jęczenie takie jakby chciał coś wymusić, zainteresowanie ... ? Tylko, że wszystkie trzy rzeczy zaczęły się tego samego dnia. Sama
nie wiem. Wet czy histeryzuje?
Macie takich śpiewaków może?

Pozdrawiam
_________________

Ostatnio zmieniony przez tenshii 30-10-2012, 19:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27550
Skąd: Włocławek
Wysłany: 30-10-2012, 09:47   

Możliwe że jakaś sunia w pobliżu ma cieczkę.
_________________


 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 30-10-2012, 10:57   

Albo poprostu i najzwyczajniej sie nudzi ;]
_________________

 
 
Di 



Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011

Pomogła: 1 raz
Wiek: 35
Dołączyła: 28 Sty 2012
Posty: 1116
Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 30-10-2012, 11:05   

Siedzę przy komputerze/pracuję/uczę się. Bianka wskakuje na łóżko, kładzie się niby jak zwykle. Nie mija 3-5 minut i zaczyna 'dźwięczniejęczniupowarkiwać' :D w zasadzie nie wiem, jak to opisać. Wszystko ustaje, gdy podchodzę do niej, kładę się obok albo zaczynam się z nią bawić. Laby nie lubią nudy ;)

Na spacerach taka sytuacja zdarza się jedynie, jak się z kimś zagadam, a pies musi stać obok i czekać. Generalnie jest tak zafascynowana otaczającym ją światem, że nie ma czasu się nudzić. Może w przypadku Yuki'ego to kwestia cieczek suń na dodatek.
_________________
mój świat tętni nowym rytmem.

www.bianucha.blog.pl
 
 
 
fadziochowa 



Mój labrador: Fado (w typie)
Pies urodził się:
02.2012

Mój labrador: Wiliam (kundelek)
Pies urodził się:
02.2013

Wiek: 33
Dołączyła: 12 Lip 2012
Posty: 498
Skąd: Warszawa Wesoła
Wysłany: 30-10-2012, 16:48   

U nas to samo :D
Faduś często, gdy nie zwracam na niego uwagi "żali się"- jęczy, zawodzi, warczy... :D :D
Wystarczy, że rzucę mu piłkę, albo go pomiziam i już jest ok :)
_________________
"Pies jest symbolem bezinteresownej miłości, bezgranicznego oddania. Rozprasza samotność i pozwala zapomnieć o rozpędzonym świecie, jest częścią natury, czułością i śmiechem..."


http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8015
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 30-10-2012, 19:18   

Pola ma cały arsenał swoich dźwięków :beated: Od piszczenia, miauczenia, mruczenia, wzdychania, jęczenia, po szczekanie oczywiście... także w zależności od sytuacji i potrzeb uwielbia sobie "pogadać i ponarzekać" na ciężkie życie labradora :-P

[ Dodano: 30-10-2012, 19:21 ]
Linka 83, albo dojrzewa i tak jak pisze Ryniu wyczuwa cieczki, albo.... to efekt rozpuszczenia (jak u nas np :D )
_________________
 
 
 
dominika92 



Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005

Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 19 Mar 2011
Posty: 3472
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-10-2012, 19:22   

U nas też to było..aczkolwiek jednak lepiej to ignorować bo niektórym labkom się "nie rozwinie" a niektóre jak moja potem będą szczekać i piszczeć o wszystko :bad: :bad: Teraz na szczęście jej minęło, ale było to okropne..nic nie można było porobić, bo pies piszczał i szczekał..dlatego jak wymusza to nie dawać się. Dla własnego dobra :D
prawda, nata, ? :D :D
_________________
- FANPAGE ANIOŁKA I DIABŁA
Ostatnio zmieniony przez dominika92 30-10-2012, 19:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 30-10-2012, 19:22   

Di napisał/a:
'dźwięczniejęczniupowarkiwać'

tiaaa - znamy to.
Jedno i drugie może tak godzinami.
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 30-10-2012, 19:45   

Luki tak samo. Stanie patrzy sie i lamenntuje :D
_________________

 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 30-10-2012, 20:07   

dominika92 napisał/a:
prawda, nata, ?

nie przypominaj, bo oblewa mnie zimny pot na samo wspomnienie :D
Aczkolwiek u nas został rytuał jeczenio-piszczenia, aby wspólnie wybrać zabaweczkę z pudełeczka w którym są pochowane.. ]:)
_________________
 
 
 
Linka 83 
Linka



Mój labrador: Yuki
Pies urodził się:
28.12.11

Dołączyła: 09 Mar 2012
Posty: 82
Skąd: Góry
Wysłany: 02-11-2012, 17:47   

Ja już nie wiem...dzisiaj do tego wylazł na dwór, pobiegał, stanął.. i kuleje. Łapę sprawdziłam dwieście razy, nic tam nie widzę. Wciąż słabo je, a dzisiaj jeszcze gorzej.Pewno to zbieg okoliczności ale..
Dodam , że on jest skandalicznie rozpiszczony:)

Ps: wiem, że dysplazja to inny wątek ale czy takie kulenie (trzyma łapę w powietrzu) to może być objaw? Nie miał robionych zdjęć.
_________________

 
 
Maleńka 
Agata



Mój labrador: Luki
Pies urodził się:
10.06.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 11 Sie 2011
Posty: 2161
Skąd: Ostrowiec Św./Piła
Wysłany: 02-11-2012, 23:27   

Linka 83, to moze najwyzszy czas je zrobic?
_________________

 
 
myszkapatii 
HADES



Mój labrador: HADES
Pies urodził się:
22.02.2011

Wiek: 36
Dołączyła: 12 Kwi 2011
Posty: 514
Skąd: Konin
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: 03-11-2012, 16:47   

Hadi zawsze sie kładzie na brzuchu głowe na łapki przednie patrzy na mnie swoimi wielkimi kochanymi oczyskami i wtedy piszczy, warczy i pomiałkuje w jednym gdy nie zwracam uwagi na niego a ma ochote sie bawic... zabawa rozwiązuje problem:) ....
_________________
,,On jest Twoim przyjacielem,Twoim partnerem, Twoim obrońcą, Twoim psem. Ty jesteś Jego życiem, Jego miłością, Jego panem. On będzie Twój, wierny i posłuszny do ostatniego bicia Jego serca. Ty jesteś Mu winien zasłużyć na takie oddanie."
 
 
 
Linka 83 
Linka



Mój labrador: Yuki
Pies urodził się:
28.12.11

Dołączyła: 09 Mar 2012
Posty: 82
Skąd: Góry
Wysłany: 04-11-2012, 00:21   

Byliśmy u lekarza. Pies okaz zdrowia, łapa - jakieś ścięgno "naciągnięte", dostał zastrzyk i już lepiej chodzi. Nie wyczuł żadnych zwyrodnień. Uszy, brzusio wsio w najlepszym porządku. Na kosmiczne tracenie sierści polecił oliwę z oliwek. Wet mówi, że może miauczeć z nudy lub z miłości do jakiejś koleżanki sąsiadki.

Zdjęcia planujemy zrobić tak czy siak.
Czekam na przypływ wolnej gotówki.

[ Dodano: 05-11-2012, 01:54 ]
Kulenie wróciło. Był sam dzisiaj w ogrodzie troszkę, może nadwyrężył. Co gorsza przednia lewa łapa (po skosie) jakby zaczęła szwankować. Mimo wizyty u weta zaczynam się obawiać.
Kurde za dużo zmian w krótkim czasie. Dzisiaj przyszła Asia, która często wpada, zna diabeła od narodzin , wypiła drina i mówi "ty a co z Yukim???teraz załapałam, nic mnie nie gryzie, nie krzyczy, nie przynosi zabawek do przymusowej (albo będę gryzł) zabawy". Leżał w przedpokoju...
_________________

 
 
kasiek 
labki



Mój labrador: semir
Pies urodził się:
8 luty 2010

Mój labrador: sonia
Suczka urodziła się:
20.04.2009

Pomogła: 15 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 15 Lut 2011
Posty: 10602
Skąd: gubin
Wysłany: 17-11-2012, 09:13   

Linka 83, co z Yuki?jak tam z przeswietleniem?
_________________
wiernosci i przebaczenia ucz sie od psa ZAPRASZAM do galerii nasze pociechy semir i sonia http://forum.labradory.or...=5131&start=600
 
 
Linka 83 
Linka



Mój labrador: Yuki
Pies urodził się:
28.12.11

Dołączyła: 09 Mar 2012
Posty: 82
Skąd: Góry
Wysłany: 04-12-2012, 00:57   

zdrowy jak ryba.
Miał jakieś zapalenie młodzieńcze stawu czy cuś. Po lekach odeszło. Znów jest najgorszym psem świata.

Co do prześwietlenia, dzwoniłam. Kazali się wstrzymać jeszcze pół roku. Zbadał lekarz narazie stawy ręcznie, stwierdził, że wyglądają ok
_________________

 
 
Beata123 


Mój labrador: Oskar
2011

Dołączyła: 15 Mar 2014
Posty: 5
Skąd: Daszewice
Wysłany: 15-03-2014, 18:42   Mój 3-letni labrador od 2 miesięcy piszczy

Proszę o pomoc. Mam 3 letniego labradora, który codziennie wychodzi na intensywny spacer do lasu lub na pola. Codziennie gram z nim w piłkę i ringo. Jednak od ok. dwóch miesięcy chodzi i ciągle piszczy. Nie okazuje stanów chorobowych (apetyt dopisuje, energia w trakcie zabawy jest). Nie wiem co mam z nim robić. Przecież nie mogę cały dzień siedzieć z nim na podłodze i go zabawiać - nawet tego nie próbuję. Ignorowanie tego zachowania również nie skutkuje. Błagam pomóżcie bo niedługo zwariuję.

 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15-03-2014, 19:49   

Beata123, czy Twój pies jest wykastrowany? Może czuje suki w cieczce
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-03-2014, 19:52   

tenshii napisał/a:
czy Twój pies jest wykastrowany?
O to samo chciałam zapytać... wiosna czas na amory :lookdown:
_________________

 
 
 
Beata123 


Mój labrador: Oskar
2011

Dołączyła: 15 Mar 2014
Posty: 5
Skąd: Daszewice
Wysłany: 16-03-2014, 11:18   

Szczerze mówiąc nie myślałam o kastracji. Nawet na myśl mi nie przyszło, że takie zachowanie może być skutkiem wiosennych hormonów. Sama nie wiem co o tym myśleć.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź