Hura! Jupi! Juhu! Jubidajej! Lalala!! Łohoho!! Super! Wypas! Aaaaa!!
Ja wiedziałam wcześniej, ale czekałam na oficjalne potwierdzenie z domostwa DT lub DS
_________________
kayama [Usunięty]
Wysłany: 08-03-2008, 23:24 :)
Hej hej
Zgodnie z obietnicą, relacja z pierwszych dni pobytu Fikusa w nowym domu. Będzie długa, ostrzegam ;p
„Proszą Państwa, oto miś, miś jest bardzo grzeczny dziś...” Tak można by opisać całego tego naszego (teraz już MOJEGO! ;p) Fikuska. Jest niesamowity, naprawdę. Grzeczny, posłuszny, mądry i tak naprawdę, to można o nim pisać jedynie w samych superlatywach. Natka, Tadziu i oczywiście Labi odwalili kawał świetnej roboty. Może ja nie będę pisać, jak ogromnie jestem im wdzięczna za to, że zajęli się Fikusem jeszcze zanim ja go poznałam, bo gdyby nie oni, nie wiadomo, gdzie by było teraz moje szczęście... Zresztą, Wy i tak wiecie, jak wiele i ja i Fikus Wam zawdzięczamy, co się będę rozpisywać.
Wracając do bohatera ostatnich dni, w domu czuje się dobrze, nie piszczy, nie jest smutny, chętnie się bawi, śpi spokojnie, wpycha mi się do łóżka, a kiedy siedzę przed komputerem najczęściej leży obok. Z Kropkiem najchętniej już by się pobawił, ale ma chłopak wyczucie i wie, że kot się go jeszcze boi. Byłam wczoraj z deka w szoku, że jest taki spokojny, stara się kociakowi nie patrzeć w oczy, nie warczy, nie szczeka na niego (ale widzę, jak go roznosi w środku ). Dzięki temu Kropek powoli się oswaja z obecnością nowego lokatora w domu, choć pewnie gdybym go nie wyciągnęła na siłę z łazienki to nadal siedziałby w zlewie, jak przez pierwsze półtora dnia. Teraz jest na etapie odważenia się zejścia z blatu w kuchni na podłogę. Głód wziął górę, proste. Wczoraj jadł mi z ręki jeszcze w zlewie, ale cały się trząsł ze strachu, a teraz... no w każdym razie, postęp jest. I mam jakieś dziwne przeczucie, że ci dwaj panowie jeszcze nieźle dadzą mi popalić, jak się rozkręcą...
W kwestii zostawania Fikusa samego w domu, ćwiczymy. Dziś został 3,5 godziny sam z Kropkiem i po powrocie... proszę Państwa, zero zniszczeń, wszystko na swoim miejscu i tylko Fikus w drzwiach z takim szczęściem w merdającym ogonie, że pozabijałby wszystko, co by stało za nim
kayama, Jejku jak SUPER!!! Tak mi się miło czytało... cały czas miałam szeroki uśmiech na twarzy, z resztą mam i teraz! Ja się tak BARDZO, bardzo cieszę, że wszystko tak się potoczyło i Fikusek trafił w takie dobre ręce!! kayama, cieżko opisać słowami jak bardzo jestem szczęśliwa, ale naprawdę - wielki szacunek i dla "labich" i dla Ciebie Obiecaj, że na bieżąco będziesz zdawać relację i pokazywać nam Fikuska i Kropka Ugłaskaj oba zwierzaczki
Ps. Na drugiej fotce widzę, że macie nawet takie same umaszczenie hihi
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
Wysłany: 09-03-2008, 09:12
Zdjęcia mówią same za siebie
Wzruszyłam się. Trzymałam mocno kciuki za Fikusa. Wiedziałam że labi i Natka znajdą mu fantastyczny domek i oczywiście nie myliłam się.
Cudowna fotka jak dotykacie sie noskami
Jola [Usunięty]
Wysłany: 09-03-2008, 11:54
Nie mogę mówić bo mi się szczęka oparła na stole!! Wszyscy jesteście super rodzinką!! Niewielu ludzi których znam włożyłoby tyle serca i zaangażowania w pomoc zwierzakowi!! Natka, labi - od Was się zaczęło - jesteście WIELCY!! kayama - jesteś odważną młodą osobą o WIEEELKIM sercu - dziękuję!! bo tacy jak ty przywracają mi wiarę w człowieka!! Nie wiem co napisać, bo trochę mi słów brakuje..
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
Wysłany: 09-03-2008, 17:02
kayama, I oczywiście będziecie często zaglądać na forum i zasypywać nas fotkami Fikusa, czyż nie?
kayama [Usunięty]
Wysłany: 09-03-2008, 21:31 :)
Oczywiście
Dzięki wszystkim za miłe słowa.
I, tak już może kończąc temat domu dla Fikusa, ja jeszcze raz chciałam podziękować wszystkim tym, którym los tego psiaka nie był obojętny. Przede wszystkim Natce i Tadziowi , ale także i tym, dzięki którym Fikus nie trafił tam, gdzie byłby pewnie i trafił, gdyby nie oni...
No cóż, moi mili, czas chyba przenieść wątek, hm?
Aha, btw. labi zapomniał dodać, że przy powitaniu było jeszcze osiedlowe kółko różańcowe... teraz mi się panie burzą, że je pominął...;/
Ten temat możemy uznać za zakończony i to happy end'em
A Ty, droga kayamo, może stworzysz galerię Fikuska, w dziale Galerie?
_________________
kayama [Usunięty]
Wysłany: 09-03-2008, 21:54 :)
Jak tylko znajdę chwil kilka, na pewno Fikus będzie miał swoją galerię, bez obaw. Przecież muszę się gdzieś chwalić tym ślicznotkiem, nie?
[ Dodano: Pon 31 Mar, 2008 ]
Cześć
To znowu my. Nie bardzo mamy czas, żeby pisać, bo ciągle coś nowego nas zajmuje. Ale wreszcie niedobra pani znalazła chwilę, żeby fotki powklejać - i oto efekt:
Fikus sprawuje się świetnie. Poza tym, że muszę wieszać firanki średnio osiem razy na tydzień. Franca jest taka sprytna, że zawsze łapie je w zęby i ściąga wtedy, kiedy albo ja śpię i nie ma siły, żeby mnie coś obudziło, albo wtedy, kiedy mnie nie ma w domu. Więc i opierniczać nie bardzo jest za co... No ale trudno, Kropek się za nimi chowa, więc cóż się Fikusowi dziwić, że musi sobie jakoś poradzić z tą kurtyną niedostępności do kota...
Wszystko u nas dobrze, Fikus zakochany już. Kiedyś zrobię zdjęcia Kropce, to zobaczycie piękną parę w akcji Kropka wysterylizowana i pani czuwa, więc znowu bez żadnych mi tutaj ;p Ale ten mój bysiorek mały przy tej kruszynce wygląda genialnie. Są tacy słodcy razem...
Młody ma również tendencję do zaprzyjaźniania się z każdym napotkanym psem (labowa krew, nie? ), ale niektóre już się do nas nie zbliżają na osiedlu. Raz była mała 'wymiana zdań' i Fikus rządzi
Uczymy się. Ładnie podajemy łapę już, ładnie chodzimy na smyczy, czasem nawet nam się uda poprosić jak trzeba W każdym razie się staramy.
Pozdrawiamy serdecznie, obiecujemy więcej. I zmykamy na spacer.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum