szpakmarc, dlatego napisałam ''odpowiedniej władzy wykonawczej'' a do kontroli można nawet wykorzystać straż miejską. Wystarczy odpowiedni wpis w zakresie obowiązków i dodanie jednego uprawnienia.
zgadzam się 100%, ale przy tym obowiązkowa kara, bądź utrzymywanie psa w schronisku do czasu adopcji i wtedy nie byłoby: dzieńdobry znalazłem psa, błąkał się itd to go przyprowadziłem, dowodzik- w komputerze okazuje się, że sąsiad i dziękuje- mamy Cię i wchodzą kwiaty jak w Majewskim tyle tylko że ze straży miejskiej.
Tylko że po takim zabiegu pies wymaga opieki. czy myślisz że właściciel który pozwala swojemu psu rozmnazać się w niekończoność, zapewni mu właściwą opieke?
Masz rację, ale biorąc pod uwagę to, jak psy na wsiach potrafią się ze sobą gryźć i chodzić później z otwartymi ranami, to i tak sterylizacja to chyba mniejsze zło..
szpakmarc napisał/a:
...a potem rachuneczek za kwiaty i mala kara 200zl
Tylko że po takim zabiegu pies wymaga opieki. czy myślisz że właściciel który pozwala swojemu psu rozmnazać się w niekończoność, zapewni mu właściwą opieke?
Masz rację, ale biorąc pod uwagę to, jak psy na wsiach potrafią się ze sobą gryźć i chodzić później z otwartymi ranami, to i tak sterylizacja to chyba mniejsze zło..
Ciekawe,ze organizacje pro/kocie potrafia zorganizowac takie akcje zbiorowej kastracji bezpanskich kotow, a pro/psie widza same problemy.
Zwierze nie szuka okazji do zabicia, ale tez nie poluje kiedy musi- poluje dla idei polowania, bo jest drapieznikiem - jest to dosc ciekawy temat i prowadzone sa rozne badania. Kiedys uwazano, ze ogolnie zwierzeta drapiezne poluja aby przezyc, okazalo sie jednak, ze nie do konca tak jest- co prawda badania przeprowadzane sa na stadach wilkow, drapieznych kotowatych, ale takze innych psowatych- nietrudno to zaobserwowac.
wiesz mój poprzedni pies Rocki był mieszanką prawdziwego wilka (jego matka jako szczenię została przywieziona ze Słowacji) a ojcem był owczarek niemiecki. Rocki co prawda nie wyglądał jak wilk- był czarny miał jasne dodatki ale jego pyszczek przypominał pyski wilków. Jakoś przez 14 lat naszego wspolnego życia nie dostrzegłam w nim krwiożerczej bestii którą opisujesz. nigdy nie polował, nie był agreywny, kochał dzieci...bawił się jak każdy pies i był bardzo inteligentny. Psy są na tyle udomowione że niekótre cechy drapieznika u nich zanikły lub są bardzo glęboko uśpione. fakt że czasem, szczególnie na wsiach, zdazy się ze pies zagryzie jakąś gęś czy kaczke ale chyba bardziej traktując to jako zabawe niż polowanie, które ma na celu tylko zabicie i pozarcie.
Masz rację, ale biorąc pod uwagę to, jak psy na wsiach potrafią się ze sobą gryźć i chodzić później z otwartymi ranami, to i tak sterylizacja to chyba mniejsze zło..
może i tak ale jednak ryzyko zakazenia rany lub rozejścia się szwów...w przypadku kastracji psa to rana nie będzie bardzo duża,,,ale co z sukami? tu jak w przypadku kociczek, zabieg łączy się z rozcięciem powłoki brzusznej...ból też gra dużą role...człowiek nieodpowiedzialny nie będzie podawał psu tabletek przeciwbólowych (a jeśli nawet to raczej nie będzie pamiętał o określonych porach ich podawania) zeby zapewnić zwierzęciu komfort i zmniejszyć odczuwalność zabiegu.
wiesz mój poprzedni pies Rocki był mieszanką prawdziwego wilka
Wilk - (Canis lupus) - prawdopodobienstwo, ze Twoj pies Rocki mial wilka za jednego z rodzicow jest bardzo male, tak male ze wrecz powszechnie uznawane za niemozliwe.
Wszystkie filmy rodzinne jakoby wilk tak chetnie zaprzyjaznial sie z psem domowym, zyli sobie w zgodzie i ladzie nie mowiac o rozmnazaniu jest taka sama bzdura jak kilka lat temu wypowiedz pani prowadzacej "Animals", ze bezdomne psy sa za slabe na polowanie i pozywiaja sie wykopanymi ziemniakami i burakami, oraz tym co znajda w resztkach pozostawionych przez czlowieka-(w takim razie obalmy mit psa drapieznika, bo przeciez pies to zwierze typowo roslinozerne, a budowa zoladka, szczeki, zebow, glowy, uszu, wechu - wcale nic nie udowadnia, bo ogolnie przystosowania ewolucyjne to bzdura , a Darwin byl cpunem i pijakiem- no wybacz)
brahmadaitya napisał/a:
przypominał pyski wilków
Mam rozumiec kolorem?
brahmadaitya napisał/a:
Jakoś przez 14 lat naszego wspolnego życia nie dostrzegłam w nim krwiożerczej bestii którą opisujesz. nigdy nie polował, nie był agreywny, kochał dzieci...
"8-letni Braian F. z Żyrardowa (woj. mazowieckie) został dotkliwie pogryziony przez psa rasy amstaf, z którym zostawiła go w mieszkaniu matka. Życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformowała żyrardowska Komenda Powiatowa Policji.
Chłopiec został w domu z 3-letnią siostrą i psem. Matka wyszła po zakupy. "Dostaliśmy informację od ich sąsiadki, że pies rzucił się na chłopca. Ma on rany szarpane obu rąk i tułowia. Jest w szpitalu w Żyrardowie, gdzie jego rany będą zszywane" - powiedział PAP podkomisarz Dariusz Małecki z sekcji prewencji i ruchu drogowego żyrardowskiej policji"-
Ten pies nigdy nie byl agresywna bestia, nigdy nie polowal i kochal dzieci..., bawil sie jak kazdy pies i pewnie byl inteligentny...
brahmadaitya napisał/a:
Psy są na tyle udomowione że niekótre cechy drapieznika u nich zanikły lub są bardzo glęboko uśpione.
Bardziej bym sie sklanial do "cech uspione" - i to nawet nie tak gleboko jak Ci sie zdaje.
Dlatego zawsze trzeba miec dystans, rozwage do swoich relacji z psem.
brahmadaitya napisał/a:
fakt że czasem, szczególnie na wsiach, zdazy się ze pies zagryzie jakąś gęś czy kaczke ale chyba bardziej traktując to jako zabawe niż polowanie
Co potwierdza jego drapieznictwo (zabawa=zagryznienie). Tak w nawiasie to nie do konca zagryzanie pies odbiera jako zabawe - ale to takze dlugi temat.
brahmadaitya napisał/a:
zabicie i pozarcie.
Przypominam, drapieznik zabija nie tylko aby nasycic glod.
siedlar napisał/a:
kastracja to żadne rozwiązanie moim zdaniem
W sytuacji ktora opisuje i o ktora sie pytam na lamach forum siedlar ma racje, bo nie likwiduje to problemu istnienia tych bezdomnych sfor psow.
Jako element zapobiegawczy kastracja jest bardzo dobrym pomyslem.
Moze niektorych juz nuza te nasze przekomarzania , ale jest to dla mnie bardzo wazny temat, bo przez taka wymiane zdan juz sie duzo dowiedzialem - dzieki wszystkim i zapraszam do wypowiadania swoich zdan na ten temat.
Wilk - (Canis lupus) - prawdopodobienstwo, ze Twoj pies Rocki mial wilka za jednego z rodzicow jest bardzo male, tak male ze wrecz powszechnie uznawane za niemozliwe.
no i musze Cię zaskoczyć bo jego mama została nielegalnie przewieziona ze słowacji. Została zabrana przez myśliwych i sprzedana. nie wiem w jakim celu ktoś ją odebrał suce ale widziałam ją na własne oczy więc nie ma mowy o pomyłce.
[ Dodano: Wto 19 Sty, 2010 ]
szpakmarc napisał/a:
Co potwierdza jego drapieznictwo (zabawa=zagryznienie). Tak w nawiasie to nie do konca zagryzanie pies odbiera jako zabawe - ale to takze dlugi temat.
zabawa, nie koniecznie zagryzanie! czasem jest tak ze pies zamęczy jakąś kaczkę nie koniecznie ją zagryzając czy dusząc.
[ Dodano: Wto 19 Sty, 2010 ]
szpakmarc napisał/a:
"8-letni Braian F. z Żyrardowa (woj. mazowieckie) został dotkliwie pogryziony przez psa rasy amstaf, z którym zostawiła go w mieszkaniu matka. Życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo - poinformowała żyrardowska Komenda Powiatowa Policji.
Chłopiec został w domu z 3-letnią siostrą i psem. Matka wyszła po zakupy. "Dostaliśmy informację od ich sąsiadki, że pies rzucił się na chłopca. Ma on rany szarpane obu rąk i tułowia. Jest w szpitalu w Żyrardowie, gdzie jego rany będą zszywane" - powiedział PAP podkomisarz Dariusz Małecki z sekcji prewencji i ruchu drogowego żyrardowskiej policji"-
Ten pies nigdy nie byl agresywna bestia, nigdy nie polowal i kochal dzieci..., bawil sie jak kazdy pies i pewnie byl inteligentny...
dziecko mogło sprowokować psa do agresywnego zachowania. mogło zacząć go szrpać czy bić...
[ Dodano: Wto 19 Sty, 2010 ]
szpakmarc napisał/a:
W sytuacji ktora opisuje i o ktora sie pytam na lamach forum siedlar ma racje, bo nie likwiduje to problemu istnienia tych bezdomnych sfor psow.
Jako element zapobiegawczy kastracja jest bardzo dobrym pomyslem.
no i musze Cię zaskoczyć bo jego mama została nielegalnie przewieziona ze słowacji. Została zabrana przez myśliwych i sprzedana. nie wiem w jakim celu ktoś ją odebrał suce ale widziałam ją na własne oczy więc nie ma mowy o pomyłce.
Czekaj, czekaj, "mama" Rockiego zostala odstawiona od swojej matki (wadery), ktora zostala przywieziona nielegalnie ze Slowacji i sprzedana, czy dobrze rozumuje?
I jeszcze taka prosba:
Zakladam, ze Twoj pies Rocki juz nie zyje.
Posiadasz moze jego zdjecia i czy moglabys mi wyslac na maila, im wiecej , tym lepiej
Masz moze zdjecie wykonane zima, tak zeby chociaz troche mozna bylo zobaczyc tropy (slady lap) Rockiego?
Interesuje sie takimi sprawami i jezeli to co mowisz jest prawda, czy moglabys poswiecic mi troche czasu na privie?
Ostatnio zmieniony przez szpakmarc 19-01-2010, 21:21, w całości zmieniany 1 raz
Czekaj, czekaj, "mama" Rockiego zostala odstawiona od swojej matki (wadery), ktora zostala przywieziona nielegalnie ze Slowacji i sprzedana, czy dobrze rozumuje?
ja wiem tyle co powiedzieli mi właściciele tej suki. powiedzieli że suka została przywieziona ze słowacji i że myśliwi ją sprzedali ale co stało się z babcią mojego Rockiego to nie mam pojęcia. Może złapała się we wnyka abo została zastrzelona...
[ Dodano: Wto 19 Sty, 2010 ]
mam troche zdjec. Rocki nie żyje od 2 miesiecy... nie wiem czy mam zdjecia robione zimą ale poszukam. jeśli znajde zdjęcia na płytach to wyśle niestety większość mam robionych aparatem analogicznym więc będę musiała zeskanować. ale postaram się to zrobić w pracy.
szpakmarc, odnośnie zbiorowego kastrowania to powiem tyle na obronę tego pomysłu: Jeśli zapobieganie zostanie wprowadzone w życie,do tego dodamy chipy i kary za ich brak, to w bardzo niedługim czasie nie będzie ''co'' likwidować.
Psy, które ostatecznie trafią do schoniska będzie można wyadoptować, podleczyć spokojnie, bo te schroniska będą utrzymywane z mandatów za chipy oraz z pieniedzy/kar nałożonych na właścicieli.
brahmadaitya, zazdroszczę, że miałaś możliwość obcowania z takim psem
W innych krajach takie rozwiázania sá, istniejá od wielu lat, to dlaczego w Polsce ma sié to nie udac?
Bo Polska to dziwny kraj. W wielu innych krajach istnieją sprawdzone rozwiązania w tym temacie ,wszystko dobrze funkcjonuje i zdaje egzamin,a Polska zamiast brać przykład ,który działa i jest ok nie robi tak naprawdę nic. A dowodem na nic nie robienie jest coraz bardziej tragiczna sytuacja tych psów i kotów ,przepełnione schroniska balansujące na granicy bankructwa,warunki w jakich tam te zwierzaki przebywają i kompletny brak SKUTECZNYCH kar dla ludzi ,którzy o swoje zwierzęta nie dbają w każdym znaczeniu tego słowa.
Przede wszystkim OBOWIĄZKOWE chipowanie,nie ma wtedy problemu z ustaleniem właściciela.
I SKUTECZNE kary ,również finansowe ale nie tylko.Nic tak nie uświadamia człowieka i zmusza do myślenia jak walnięcie po kieszeni.
I kary nie pod szyldem "małej szkodliwości społecznej"-bo ten tekst, to po prostu zwala z nóg..
A pomysł o "humanitarnym" odstrzeliwaniu bezpańskich psów uważam po prostu za skandaliczny ,zwłaszcza na forum poświęconym psom.
Może powinniśmy zacząć "humanitarnie" odstrzelać wszystkich ,którzy te psy wyrzucili,zaniedbali...byłoby to bardziej sprawiedliwe.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum