maugo u nas problem wczesnorannego siusiania zniknął, gdy Rodzice przenieśli Toresa do swojej sypialni. Dopóki spał sam na parterze,to często zdarzało mu się nad ranem zsiusiać.
Wysłany: 02-03-2010, 15:07 gdy wróci z dworu, załatwia się w domu... pomocy ;(
Ja już nie wiem co mam robić...
przez jakiś czas wszystko było już w porządku..
a teraz?
Luna od tygodnia ani razu nie załatwiła się na dworze, tylko od razu po powrocie ze spaceru, załatwia się w domu (
Błagam, powiedzcie co robić, jak ją nauczyć, że tak nie wolno..
Luna załatwia się tam, gdzie nikt nie widzi.
Nie idzie jej przypilnować
co zrobić, jak dać jej do zrozumienia, że miejsce na załatwianie się jest na dworze?
ciocia mi mówiła, że jacyś jej znajomi tez mieli psa i robił identycznie. nie mogli sobie z nim poradzić, walczyli z tym 2 lata i bez zadnych rezultatow. w koncu go gdzies oddali...
nie chce oddawac Luny, ale widze że mama i babcia tez już sobie nie dawają z nią rady i tylko ręce załamują...
Moim zdaniem musisz cierpliwie nagradzać ją za załatwianie się na dworzu. Uczyć ją tak jak małego szczeniaczka. Wychodzić często i chodzić do tej pory, aż zrobi swoje, wtedy mega pochwała i smak. Na pewno Wam się uda, trzymam kciuki
tylko nie ma ją za co nagradzać... czasami chodzimy z nią godzine po dworze - nic. zalatwi sie od razu w domu... za jakiś czas następną godzine - to samo... nie wiem co jej sie ubzdurało... jak była mniejsza to nie było takich problemów. fakt, załatwiła się też troche w domu ale na dworze też... za 2 dni skończy 4 miesiące i takie teatrzyki mi tu odstawia... ech.
RudaPinda, a czy wychodzicie z nią na spacer zaraz po przebudzeniu, zaraz po jedzeniu i zaraz po zabawie? To bardzo ważne, by stosować się do tych 3 zasad, wtedy psiak szybko nauczy się gdzie powinien się załatwiać. Aż mi się wierzyć nie chce, że jak się obudzi i z nią wyjdziecie nie załatwi się na dworze. Najważniejsze to pochwały i dużo smakołyków za siku i kupę na spacerze. Cierpliwości.
Dokładnie tak. Nasz Kenzo dopiero niedawno nauczył sie gdzie trzeba sie załatwiać.Ale trzeba być konsekwentnym z wychodzeniem po spaniu,jedzeniu i zabawie.My tak robimy do tej pory i kenzo zaczyna się juz uczyć wołać gdy chce mu się częściej niż my myślimy.Staje pod drzwiami i patrzy sie w nie jak otępiały
Wiesz dlaczego Luna nie zalatwia sie przy tobie na spacerze? I dlaczego zalatwia sie w domu, tam gdzie nikt nie widzi?
Bo byla karcona za to ze narobila w domu,nie wazne czy to byl ostry krzyk czy klaps. Zalatwianie sie w twojej obecnosci,lub kogos z rodziny , wiäze sie z czyms nieprzyjemnym-wiec tego unika.
oczywiście, że wychodzimy. nawet czasami jak mnie w nocy budzi, to z nią wychodzę. ale nic nie zrobi tylko od razu jak wejdzie do domu. zawsze po spaniu, po piciu, jedzeniu... od razu.. i nic... przed chwilą bylo to samo. mama chodzila z nią po dworze godzine. nic nie zrobila. tylko od razu jak wrocila to na schodach zrobila kupe... nie wiem juz co robic...
Wiesz dlaczego Luna nie zalatwia sie przy tobie na spacerze? I dlaczego zalatwia sie w domu, tam gdzie nikt nie widzi?
Bo byla karcona za to ze narobila w domu,nie wazne czy to byl ostry krzyk czy klaps. Zalatwianie sie w twojej obecnosci,lub kogos z rodziny , wiäze sie z czyms nieprzyjemnym-wiec tego unika.
bardzo mądre, dobra rada.
mnie za niedługo też to czeka więc uczę się i czytam co się da
Mój labrador: Dora
Suczka urodziła się:
27.07.2009
Dołączył: 02 Mar 2010 Posty: 5 Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-03-2010, 22:56
Karcenie za załatwianie się w domu? Słyszałem o tym kiedyś i to wcale nie pomaga, bo pies wtedy się boi robić w ogóle przy tobie, bo myśli, że to złe. Bicie psa w ogóle nie jest dobrą metodą wychowawczą, co nie świadczy, że ludzie tak nie robią.
Jeżeli zobaczysz, że Luna składa się do kupy, bo psy wyginają się jak pekińczyk(ja to tak nazywam ) wtedy pod pachę i na dwór, zrobi, chrupka daj, powiedz dobra Luna, pogłaskaj itd. ja tak robiłem z Dorą i teraz jak chce wyjść, to staje przy drzwiach i łapą do nich macha (nie wiem czemu akurat tak )
Moja kolezanka ma szczeniaka owczarka nimieckiego,najpierw uczyla go zalatwiania sie na balkonie(choc mieszka na parterze),jak zrobil w domu to mordka w siki i mocny klaps Teraz wymierza mu kary za zalatwianie sie na balkonie .Rano pozwala mu tam sie zalatwic(z lenistwa,bo kawka wazniejsza niz pies) po poludniu mordka w siki jak na balkonie zrobi i znöw klaps.Ostatnio po pracy poszlysmy do niej i smutnym widokiem bylo ,ze szczeniak nie cieszy sie na powröt panci tylko ogon pod siebie i boi sie podejsc.Na spacerach tez sie nie chce przy niej zalatwiac,ale ona uwaza,ze on robi to zlosliwie :bad:Ludzka glupopta nie zna granic...
Madzialenka, że takich ludzi ziemia nosi, weź zabierz jej tego psa, co za draństwo!!!
[ Dodano: Sob 13 Mar, 2010 ]
Psy są takie mądre, a labradory ??? każdy wie! Moja rozumie co to znaczy siku- dosłownie się nauczyła- zrób siku, chcesz siku?
Suczka urodziła się:
Wiek: 42 Dołączyła: 28 Sty 2010 Posty: 32 Skąd: stąd
Wysłany: 14-03-2010, 06:36
a ja muszę sie pochwalić
moja sunia była do niedawna na kwarantanie,w domu miała kilka miejsc do załatwiania swoich potrzeb,i było tak,że tam gdzie ona wybrała sobie miejsce tam już miała zaklepane
zdarzało sie,że kiedy ktoś przyszedł to z radości sikała na dywan ale no coż,czasem emocji nie da się opanować
w każdym bądz razie Negra wytrzymuje już całą noc bez załatwiana się,i dzisiaj jak mnie obudziła,tym swoim długasnym językiem to od razu spodnie na tyłek smycz i na dwór,i eureka,wypróżniła się do ostatniej kropelki,a jaka kałuża była
i kupka od razu też,no dumna jak paw byłam
może to jdenorazowe nie wiem,ale wyściskałam ja i wymyziłam ile tylko miałam sil
cudowne uczucie kiedy twój wysiłek i trud włożony w wychowanie pieska nie idzie na marne
edit:
Madzialenka napisał/a:
Moja kolezanka ma szczeniaka owczarka nimieckiego,najpierw uczyla go zalatwiania sie na balkonie(choc mieszka na parterze),jak zrobil w domu to mordka w siki i mocny klaps Teraz wymierza mu kary za zalatwianie sie na balkonie .Rano pozwala mu tam sie zalatwic(z lenistwa,bo kawka wazniejsza niz pies) po poludniu mordka w siki jak na balkonie zrobi i znöw klaps.Ostatnio po pracy poszlysmy do niej i smutnym widokiem bylo ,ze szczeniak nie cieszy sie na powröt panci tylko ogon pod siebie i boi sie podejsc.Na spacerach tez sie nie chce przy niej zalatwiac,ale ona uwaza,ze on robi to zlosliwie :bad:Ludzka glupopta nie zna granic...
o boshe,zastanawia mnie teraz fakt czy swoje dziecko tez będzie tak uczyła załatwiania swoich potrzeb
wiecie co po takiej historii można spodziewać się wielu zakończeń,ale dla mnie wielce prawdopodobne jest takie,że pies w końcu ją pogryzie,a co za tym idzie-oddadzą do schroniska,gdzie tam zostanie zaszufladkowany w kategorii pies agresywny
znam wiele takich przypadków,dla takich bitych psiaków,potem agresywnych jakie sa szanse,ze znjadzie nowy dom???
wszystko i wyłącznie wszystko to wina człowieka,tak samo jak i wychowanie dziecka tak samo jak i psa wszystko wpływa na dalszy jego rozwój i proces socjalizacji
Madzialenka, mam dziwne wrażenie, że ta historia nie skończy się happy endem, albo pies stanie się agresywny, albo w drugą stronę: będzie bał się własnego cienia, choć i tu do agresji niedaleko
Wiek: 30 Dołączył: 12 Mar 2010 Posty: 128 Skąd: Kraków
Wysłany: 14-03-2010, 18:30
mam pytanie.
Moja Vega, miała mate w domu.
wolała ją potargać, niż sie na nią załatwić .
co mam zrobić?
żeby sie na niej załatwiała ?
i, co zrobić, jak robi 'coś' przy mnie ? klasnąć w rece i 'nie wolno' o dać ją na mate ?
i czy polecacie jakieś maty ? czy to nie ma różnicy ?
_________________ Vega zaprasza do Swojej galerii;
Galeria Veeegi
rozłóż kilka mat żeby była większa powierzchnia i zanoś tam psiaka po zabawie, jedzeniu, spaniu... przypilnuj ją tam i nagródź jak się załatwi.
postaraj się nie dopuszczać do sytuacji gdzie robi nie tam gdzie powinna, uważnie ją obserwuj, a jak zdarzy się wpadka to dokładnie posprzątaj i pilnu następnym razem
Juz jej zagrozilam,ze pies bedzie mial nowy dom jezeli tak ma zamiar go traktowac.To ja jej kupilam tego psiaka i czuje sie za niego odpowiedzialna.Nigdy bym nie pomyslala ,ze ona moze tak skandaliczne metody wychowawcze stosowac.Dla mnie jest to najzwyklejsze znecanie sie .Dalam jej do przeczytania pare ksiäzek o wychowaniu psa i pozytywnych metodach,obiecala przeczytac i stosowac sie do nich.Wie ,ze sie wscieklam ostatnio i nie zartuje.Jak sie nie zmieni to zabieram malucha.
[quote="rusaleczka"]Moja rozumie co to znaczy siku- dosłownie się nauczyła- zrób siku, chcesz siku?
Dołączyła: 11 Sie 2009 Posty: 1121 Skąd: środa wlkp
Wysłany: 14-03-2010, 21:36
to ja moze opowiem troszku o naszym Torque, mamy taki maly problem o ile mozna to tak nazwac, maluch pieknie przesypia nocke rano swietnie wszystko zrobi ful serwis, za kazdym razem gdy jestesmy na dworze i zrobi cos ze swoich potrzeb dostaje smaczka i slowna pochwale i nie mialabym nic mu do dodania w tej nauce czystosci jak nie fakt ze Torque potrafi podczas drzemki sie zesiusiac nie wiem czy nie kontroluje tego czy poprostu mu sienie chce wstac dupencja, ostatnio przylapalam go na tym ze spal kolami do gory i patrze a tu leci fontanna na calego, obsikal siebie i dywan ale spal sobie smacznie nadal, ocknal sie po chwili i tylko zmienil miejsce spania, nie wiedzialam jak zareagowac wiec nie zrobilam nic inny przyklad jest taki ze jak musze wyjsc gdzie nie moge go zabrac ze soba (wczesniej przed wyjsciem jakies 10 min przed planowana godzina wychodze z nim gdzie zalatwi wszystko ) i jak wracam po niespelna 2 h korytarz jest caly zasiusiany i zakupkany. Zreszta zauwazylam ze jak wracam po takim czasie Torque sie taaak cieszy ze popiskujac i merdajac ogonem jakby mnie nie widzial tydzien zaraz gdzies mu sie tam pare kropelek upusci jaki moze byc tego powod??? czy on sie czegos obawia? a moze bardzo teskni jak gdziekolwiek wychodze??? fakt jest taki ze oba pieski najwiecej czasu spedzaja ze mna i zadko kiedy zostaja same a jak juz nie moge wziasc dwoch to biore ze soba Torqua bo Lara nie nabrudzi wogole w mieszkaniu, nie wiem jak mam temu zaradzic?
_________________ Wiedza rodzi szacunek, a uszanowanie odmienności psa pozwoli człowiekowi w pełni cieszyć się z niezwykłych chwil spędzonych z ukochanym zwierzęciem!!!
Lepsze poznanie naszego psa to szcześliwsze ,,wspólne" życie !!!
http://www.suwaczek.pl/ca...png[/img][/url]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum