Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Pasty do mycia zębów/kości/szczoteczki.
Autor Wiadomość
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 19-09-2010, 00:55   

papisia napisał/a:
przyzwyczaisz go do mycia zębów?
i oto chodzi :)
My zarówno dental sticki jak i suszone pieczywo traktujemy jako dobrą zabawę; myję Barneyowi ząbki prawie codziennie i uważam, że to najlepsza troska o jego ząbki. Fakt dobrze by było codziennie, ale zdarza się conajmniej jeden "Dzień Dziecka" w tygodniu. Eh lenistwo... :)
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-09-2010, 11:54   

Dla mnie mycie psu zębów to troche nieporozumienie.
Wszystkie moje psy jadły kości wędzone, karmę, suche bułeczki i chlebki od czsu do czasu. Miały przy tym dobrą zabawę, a Napi dożył 13 lat ze wszystkimi, białymi, mocnymi zębami, i gdyby nie rak, to pewnie żyłby jeszcze długo.
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Malinowa 



Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010

Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?

Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Lublin
Wysłany: 19-09-2010, 12:24   

a ja popieram mycie zębów.

U psów jest troche jak u ludzi, jedne mają predyspozycje a inne nie. Niektóre rasy mają np. większa predyspozycje do kamienia a inne mniejszą, co nie oznacza ze on nigdy nie wystąpi.
_________________

 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-09-2010, 12:28   

Ja to rozumiem, i oczywiście nikomu nie zabraniam czy coś ;)
Dla mnie jednak to hmm - trochę przesada.

Aczkolwiek zdaję sobie sprawę z tego, że to nasze doświadczenia wpływają na to w co wierzymy. Nie miałam problemów z psimi zębami to nie widze potrzeby ich mycia :)

Boję się tylko trochę o przekroczenie granic. Zaczyna się od mycia zebów, zaraz pewnie będziemy malować im paznokcie odżywkami, widziałam już w sklepach zoo wózki dla psów, pampersy zakładane na tyłek.. itd itp

Ale to już osobny temat ;)
 
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 19-09-2010, 12:50   

tenshii napisał/a:
Boję się tylko trochę o przekroczenie granic. Zaczyna się od mycia zebów, zaraz pewnie będziemy malować im paznokcie odżywkami


Ja tutaj związku nie widzę... :doubt:

Malinowa napisał/a:
Niektóre rasy mają np. większa predyspozycje do kamienia a inne mniejszą, co nie oznacza ze on nigdy nie wystąpi.


Wiadomo, że mały piesek to większy problem jeśli chodzi o ząbki... Ale znam masę dużych psów, które mają już jakąś taką tendencję do osadzania kamienia i dość szybko mają żółte, brzydkie zęby i nieprzyjemny zapach z paszczy... Ważne jest też to co pies je i jak je bo wystarczy, że karmę połyka i wtedy nie spełnia ona swojej funkcji jaką jest oczyszczanie ząbków. O gotowanym nie wspommnę bo to wiadoma sprawa :) Nie ma reguły...
_________________
 
 
 
kathleenbrick 



Mój labrador: AMBER
Pies urodził się:
03.04.2010

Wiek: 42
Dołączyła: 16 Cze 2010
Posty: 137
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-09-2010, 13:00   

nata napisał/a:
Tylko pewnie bałaganu (okruchów) sporo zostaje po takiej rozrubie?


Na szczęście Ambu wcina wszystkie przysmaki na swoim posłanku więc z tamtąd trzeba trochę okruszków odkurzyć i jest ok.

papisia napisał/a:
Może zamiast zapychać szczeniaka każdego dnia bułkami czy śmieciami z pedigree przyzwyczaisz go do mycia zębów?


Ale atak? Nie uważam, żeby dawanie jednej małej kajzerki dziennie było zapychaniem psa. Uwielbia ją chrupać i sprawia mu to dużo frajdy. A co do szczotkowania zębów to nie widzę w tym nic złego, jednakże można poznać różne rozwiązania pozbycia się kamienia, szczególnie, że nie ma jednoznacznie powiedziane, że tylko mycie zębów zapobiega jego powstawaniu.
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 19-09-2010, 14:38   

kathleenbrick napisał/a:
jednakże można poznać różne rozwiązania pozbycia się kamienia, szczególnie, że nie ma jednoznacznie powiedziane, że tylko mycie zębów zapobiega jego powstawaniu.


Mycie jest najlepszym sposobem i nie ma tutaj co wymyślać... Tak samo jak u ludzi żadne gumy do żucia, płukanie etc. nie będą tym samym co szczotkowanie....
Co do gryzaków to chyba jedyne skuteczne są w chwili obecnej Oral Bary Royala... Cała reszta to w większości pic na wodę. Niestety nie pamiętam od którego miesiąca życia można je podawać.

We wszystkim trzeba zachować umiar... Moje brzdące też dostaną czestwą bułkę, ale nie codziennie... siedem bułek tygodniowo to przegięcie - przynajmniej dla mnie.
Tak samo nie wyobrażam sobie podawać im denta stixów pedigree bo nie widzę w tym nic zdrowego... Dorosłe psy dostaną sporadycznie, natomiast młodym w ogóle tego nie podaję... szczególnie po problemach suki mojej znajomej, która dostała krawej biegunki po tym wynalazku. Na regularne karmienie tymi patykami nie zdecydowałabym się nigdy.
Ale wiadomo - Twój pies, Twój wybór :)
_________________
 
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 19-09-2010, 19:11   

Zgadzam się z tenshii, nie rozumiem mycia zębów u psa, ale to moje zdanie. W żadnym filmie dokumentalnym nie widziałam żeby wilki myły sobie zęby na wzajem :P Dlatego Asior dostaje co jakiś czas wielkie gnaty aby wyczyścił sobie zęby :)
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 19-09-2010, 20:48   

AnIeLa, tenshii, witamy w klubie :) . Ruben nie daje sobie uszów zobaczyc a co dopiero zeby? i nie chodzi o to ze od małego nie był uczony
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 19-09-2010, 20:56   

AnIeLa napisał/a:
W żadnym filmie dokumentalnym nie widziałam żeby wilki myły sobie zęby na wzajem

A jaką dietę ma wilk? A jaką pies ?
Czy wilk je cukier, który często dodawany jest do psich ciastek, a nawet gorszej jakości karmy. Czy wilk jada posiłki dwa razy dziennie z miski ?
A czy wilk choruje tak jak pies ?
Wilka też wyczesuje sie furminatorem, kąpie w kokosowym szamponie jak sie wytarza w krowim łajnie i ... klika klikerem ? :lookdown:

Zastanówcie się.
 
 
Malinowa 



Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010

Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?

Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Lublin
Wysłany: 20-09-2010, 08:53   

Cytat:
Ruben nie daje sobie uszów zobaczyc a co dopiero zeby? i nie chodzi o to ze od małego nie był uczony


A myślisz ze moja na widok gazika albo patyczka do uszu szaleje ze szczęścia? nie, ale jest psem i na pewne czynnosci nie ma wpływu. Jakby Ruben miał drożdże w uchu to byś mu nie zaglądała?

Wiadomo, ze ja nie myje Malinie zębów codziennie tylko raz na jakiś czas przecieram i uważam ze jest to milion razy zdrowsze od tych wszystkich pseudokości oczyszczających. Ja mojej nie moge dawac bułek codziennie ze względu na zdrowie i tez nie uwazam tego za najlepsze rozwiązanie.
Cytat:

Cytat:
AnIeLa napisał/a:
W żadnym filmie dokumentalnym nie widziałam żeby wilki myły sobie zęby na wzajem


A jaką dietę ma wilk? A jaką pies ?
Czy wilk je cukier, który często dodawany jest do psich ciastek, a nawet gorszej jakości karmy. Czy wilk jada posiłki dwa razy dziennie z miski ?
A czy wilk choruje tak jak pies ?
Wilka też wyczesuje sie furminatorem, kąpie w kokosowym szamponie jak sie wytarza w krowim łajnie i ... klika klikerem ?

Zastanówcie się.


idealne porównanie :haha:
_________________

 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 20-09-2010, 10:03   

Bora, wiem, że dietę ma inna niż wilk, ale uważam, że starczy jak Asior sobie wyczyści kością , zęby ma białe, z pyska nie śmierdzi.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 20-09-2010, 13:08   

AnIeLa napisał/a:
Bora, wiem, że dietę ma inna niż wilk, ale uważam, że starczy jak Asior sobie wyczyści kością , zęby ma białe, z pyska nie śmierdzi.

Porównywanie psa do wilka jest głęboko przesadzone. Zarówno pod względem zachowania jak i żywienia/zdrowia.
 
 
os 


Dołączyła: 05 Maj 2010
Posty: 205
Skąd: Polska
Wysłany: 20-09-2010, 13:21   

AnIeLa, to czy starczy kazdy może sam ocenić, a uważam, że warto wyczyścić psu zęby szczoteczką choćby dla samego faktu pogmerania w okolicach szczęki, aby nauczył się przyjmowania różnych zabiegów na przyszłość (może w przyszłości trzeba będzie wyciągnąć wbity przedmiot z pyszczka, usunąć zepsuty ząb, zaglądnąć do mordki (np. niektórzy wystawcy mają ten problem, że za nic w świecie ich pieski nie chcą pokazać ząbków sędziemu)
 
 
orlosia 
35 kg. Słodyczy



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 35
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 2673
Skąd: Sulechów
Wysłany: 20-09-2010, 15:13   

Malinowa napisał/a:
Cytat:
Ruben nie daje sobie uszów zobaczyc a co dopiero zeby? i nie chodzi o to ze od małego nie był uczony


A myślisz ze moja na widok gazika albo patyczka do uszu szaleje ze szczęścia? nie, ale jest psem i na pewne czynnosci nie ma wpływu. Jakby Ruben miał drożdże w uchu to byś mu nie zaglądała?





aaa czyli nie dbam o Rubena uszy bo ucieka?kontrolujemy mu!!
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.
www.photoblog.pl/anszua
 
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 20-09-2010, 18:44   

os napisał/a:
AnIeLa, to czy starczy kazdy może sam ocenić, a uważam, że warto wyczyścić psu zęby szczoteczką choćby dla samego faktu pogmerania w okolicach szczęki, aby nauczył się przyjmowania różnych zabiegów na przyszłość (może w przyszłości trzeba będzie wyciągnąć wbity przedmiot z pyszczka, usunąć zepsuty ząb, zaglądnąć do mordki (np. niektórzy wystawcy mają ten problem, że za nic w świecie ich pieski nie chcą pokazać ząbków sędziemu)


zepsuty ząb usuwałabym raczej pod znieczulenie/ narkozą, zaglądam Asiorowi do mordki nie mamy z tym problemów. U weterynarza mówię "Otwórz" i Asior pozwoli sobie zajrzec w zęby.

Poza tym piszesz, że to czy starczy każdy może sam ocenić. Ja nie pisałam na temat twojego psa czy psa kogoś innego. Pisałam, że uważam, że starczy jak ASIOR, wyczyści sobie zęby kością.
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
i3l4z0 



Mój labrador: Bako
Pies urodził się:
07,11,2009

Wiek: 36
Dołączyła: 17 Mar 2010
Posty: 646
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 29-09-2010, 12:12   

Ja tam się zgadzam z AnIeLa, dajmy psu być psem :)
_________________
Pozdrawiamy!
Aneta, Błażej i
Bako ;)
Galeria zdjęć
 
 
Bora 


Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 26 Lis 2007
Posty: 4631
Skąd: Polska
Wysłany: 29-09-2010, 22:29   

Cytat:
Statystyki pokazują, że na choroby zębów i przyzębia cierpi aż 80 % psów powyżej trzeciego roku życia. Przerażające prawda?

Konsekwencje lenistwa w przypadku higieny zębów nie kończą się na jamie ustnej, ale mogą obciążać gardło, układ oddechowy, serce i nerki, bo kamień w jamie ustnej to nie tylko żółte zęby, ale również siedlisko najróżniejszych szkodliwych mikroorganizmów.

źródło: http://doglife.pl/moj-pies-u-dentysty/

Ale statystyki nie kłamią, prawda?
 
 
AnIeLa 



Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021

Pomogła: 5 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 18 Wrz 2008
Posty: 7384
Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 29-09-2010, 22:37   

[quote="Bora"]
Cytat:
Należy zastanowić się poważnie nad wizytą u lekarza, jeśli:

* zapach z pyszczka twojego psa zaczyna ci przeszkadzać,
* szczeniak ma ‘za dużo’ zębów ( nie wypadły mu zęby mleczne, a są już stałe)
* podczas głaskania piesek denerwuje się, gdy dotykamy jego pyszczka
* zwierzątko gardzi jedzeniem pozostawionym w miseczce ( podchodzi i często wypluwa nie przeżute kęsy)
* uśmiech zmienił kolor ( na zębach pojawił się żółty osad, nabrały one brązowego koloru lub jest wyraźny kamień)
* piesek ślini się bardziej niż normalnie



żadne z powyższych nie dotyczy Asa, także nie mam się czym przejmować :haha: :lookdown:
_________________
"Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 
 
 
mlena 



Mój labrador: Blues
Pies urodził się:
02.09.2010

Wiek: 48
Dołączyła: 02 Lis 2010
Posty: 642
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 11-11-2010, 22:31   

nie wiem czy to dobre porównanie ale naszemu kotu nie czyściliśmy nie ma szans bo to nie pies :) dostawał co jakiś czas karmę specjalną która niby powinna mu ścierać zębole a jednak osadził się kamień i dopiero jak mu zaczęło z pyszczka śmierdzieć wyszło na jaw teraz zabieg pod narkozą bo ma początkowy stan zapalny dziąseł :(

wetka powiedziała ,ze są specjalne pasty które dodaje się do jedzenia i one załatwiają problem kamienia a i zwierzak się nie stresuje więc zaczynamy to u kota psu mam zamiar czyścic zęby nie mówię ,że co dziennie ale co pewien czas na pewno plus kostki żeby sobie ścierał
_________________
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały jak latać.

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź