Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
04-10-2012, 13:24
"Błyszczące" oko
Autor Wiadomość
Ketini 
Kaśka & Rafał



Mój labrador: Puzon
Pies urodził się:
21-03-2010

Wiek: 41
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 1647
Skąd: Opolno/Bogatynia
Wysłany: 06-10-2010, 14:43   

No można powiedzieć, że się wykluło... kolejna diagnoza:/ Mam już trzy diagnozy i każda inna :/ A przez to wszystko kompletny mętlik w głowie... Nie wiem czy wierzyć w słowa specjalisty, które podpadają mi trochę ze względu na sprzeczne informacje (specjalista mówił, że pies w ogóle nie widzi na to oko - a widzi) czy w słowa zwykłego lekarza- nie specjalisty, który przynajmniej zbadał mu to oko a nie po trzech sekundach stwierdził, że to katarakta. :->
Cały czas obserwuję Puzaka, zwracam uwagę na każde jakieś potknięcie, przewrócenie się, spojrzenie czy - przepraszam za wyrażenie - przysłowiowe pierdnięcie. Kompletnie nic się w jego zachowaniu nie zmieniło. Biega za kijaszkiem jak biegał wcześniej, zauważa jakieś paprochy na ziemi na dworze czy w domu, wodzi za palcem przy zasłoniętym oku zdrowym, no po prostu widzi!!! Ale dalej jeździmy po weterynarzach, tylko staramy się to jakoś trochę rozkładać w czasie.
_________________
galeria Puzona http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Video Puzaka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4173

http://pozonowy.blog.onet.pl/
 
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 06-10-2010, 15:43   

Ketini, to niezbyt fajnie, najgorsza niepewnosc. Trzymam kciuki, zeby sie sytuacja w koncu wyjasnila, ale skoro domowe sposoby pokazuja, ze Puzon widzi na to oczko to chyba nie jest tak zle...
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
witch 



Mój labrador: Gaja(vel Dalia z Bialoblockich Lasow)
Suczka urodziła się:
03/07/2010

Mój labrador: Lupus/wilkowaty,ale biszkopt/
Pies urodził się:
jakieś 2 lata temu

Wiek: 44
Dołączyła: 18 Wrz 2010
Posty: 351
Skąd: świętokrzyskie
Wysłany: 06-10-2010, 19:03   

Wlasnie-zaufaj intuicji.Nie kazdy 'specjalista' jest specem.
Trzymam kciuki za niunka i prosze Go ode mnie wymiziac na wszystkie strony ;* ;* ;*
_________________
Nasza galeria-zapraszamyhttp://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4056
 
 
Ketini 
Kaśka & Rafał



Mój labrador: Puzon
Pies urodził się:
21-03-2010

Wiek: 41
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 1647
Skąd: Opolno/Bogatynia
Wysłany: 26-10-2010, 10:08   

Byliśmy wczoraj znowu u weta, innego. Powtórzyła się jedna z wcześniejszych diagnoz... niestety ta z Wrocławia, czyli katarakta... Cholera jestem załamana... Jak mój siedmiomiesięczny pies może tracić wzrok?? :cring: Najgorsze jest to, że mieszkamy jeszcze na takim zadupiu, że wszędzie daleko. Totalna załamka... jak się pozbieram będę kombinować dalej...
_________________
galeria Puzona http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Video Puzaka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4173

http://pozonowy.blog.onet.pl/
 
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 26-10-2010, 10:48   

Ketini, bardzo mi przykro, że Puzonek ma katarakte. Wiem, że jedynym sposobem leczenia jest operacujne wszczepienie soczewki. Kurcze czy to tylko ja mam wrażenie, że teraz młode labusie coraz czesciej chorują?
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 26-10-2010, 11:27   

Ketini, bardzo mi przykro.... a co zaproponowal lekarz?
jkasia napisał/a:
Kurcze czy to tylko ja mam wrażenie, że teraz młode labusie coraz czesciej chorują?
nie tylko labusie; wszyscy - ludzie i zwierzeta. To chyba koszty rozwoju cywilizacji ...
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
nata 
Natalia & Polina



Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010

Pomogła: 2 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 17 Maj 2010
Posty: 5230
Skąd: Pabianice
Wysłany: 26-10-2010, 13:14   

mibec napisał/a:
Ketini, bardzo mi przykro.... a co zaproponowal lekarz?
jkasia napisał/a:
Kurcze czy to tylko ja mam wrażenie, że teraz młode labusie coraz czesciej chorują?
nie tylko labusie; wszyscy - ludzie i zwierzeta. To chyba koszty rozwoju cywilizacji ...

Zgadzam się ze wszystkim i podłączam do pytania.

Ketini, uściski dla Puzonka
_________________
 
 
 
Ketini 
Kaśka & Rafał



Mój labrador: Puzon
Pies urodził się:
21-03-2010

Wiek: 41
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 1647
Skąd: Opolno/Bogatynia
Wysłany: 26-10-2010, 15:41   

narazie przepisał Quinax - to niby trochę spowalnia rozwój katarakty
z tego co czytałam, to rozpuszcza białko(??) czy coś innego
a na przyszłość tak jak pisała jkasia - przeszczepienie soczewki
tak czy siak, dalej nie mogę w to uwierzyć:( ale mimo wszystko cieszę się, że JEST z nami
_________________
galeria Puzona http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Video Puzaka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4173

http://pozonowy.blog.onet.pl/
 
 
 
nika 
białasek


Pies urodził się:
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2010
Posty: 896
Skąd: Tczew
Wysłany: 26-10-2010, 16:04   

mój biedny forumowy ulubieniec... :( powiedz, czy w przypadku Puzona dotyczy to obu oczu czy tylko tego jednego 'swiecącego'?
 
 
Ketini 
Kaśka & Rafał



Mój labrador: Puzon
Pies urodził się:
21-03-2010

Wiek: 41
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 1647
Skąd: Opolno/Bogatynia
Wysłany: 26-10-2010, 18:38   

narazie jedno i oby tak zostało :(
_________________
galeria Puzona http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Video Puzaka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4173

http://pozonowy.blog.onet.pl/
 
 
 
limonka 



Mój labrador: Ami
Pies urodził się:
11.05.2009

Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 13
Skąd: Toruń
Wysłany: 26-10-2010, 19:45   

Trzymaj się dzielnie. Ja z doświadczenia odradzam Wrocław, bo odwlekał operację oka mojego malucha przez pół roku pod roznymi pretekstami, a potem powiedzial, ze nie ma czasu i ze nie zrobi tej operacji. Wiec wycieczka zaczela sie od nowa, tyle ze do Warszawy (do doktora Garncarza). Amiemu zoperowalam jedno okno-teraz dochodzi do siebie i w koncu jest szczesliwy (na poczatku zycia widzial, potem jak mial 5 miesiecy to przestal, uderzal sie o przedmioty itd i teraz w koncu widzi).

Rozumiem Twoja troskę-W RAZIE gdyby coś się dzialo, warto zrobić chociaż jedno oko-psu nie odejmuje to radosci wrecz cieszy ze w ogole widzi, a wlasciciel cieszy sie, ze pies widzi.

Duzo mizianek dla psiaka :*
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 26-10-2010, 20:27   

U nas w Lublinie też jest bardzo dobry okulista ale to chyba bardzo daleko :confused:
Ketini napisał/a:
arazie jedno i oby tak zostało

trzymamy kciuki!!!
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
Ketini 
Kaśka & Rafał



Mój labrador: Puzon
Pies urodził się:
21-03-2010

Wiek: 41
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 1647
Skąd: Opolno/Bogatynia
Wysłany: 26-10-2010, 21:45   

limonka napisał/a:
Trzymaj się dzielnie. Ja z doświadczenia odradzam Wrocław, bo odwlekał operację oka mojego malucha przez pół roku pod roznymi pretekstami, a potem powiedzial, ze nie ma czasu i ze nie zrobi tej operacji. Wiec wycieczka zaczela sie od nowa, tyle ze do Warszawy (do doktora Garncarza). Amiemu zoperowalam jedno okno-teraz dochodzi do siebie i w koncu jest szczesliwy (na poczatku zycia widzial, potem jak mial 5 miesiecy to przestal, uderzal sie o przedmioty itd i teraz w koncu widzi).

Rozumiem Twoja troskę-W RAZIE gdyby coś się dzialo, warto zrobić chociaż jedno oko-psu nie odejmuje to radosci wrecz cieszy ze w ogole widzi, a wlasciciel cieszy sie, ze pies widzi.

Duzo mizianek dla psiaka :*



właśnie ja też z wizyty we Wrocku zadowolona nie jestem, o czym pisałam już wcześniej, ale kurcze jedyna diagnoza, która się powtarza. Tak na marginesie czytałam opinie na temat weta z wroca... No i mamy tak średnio pół na pół: polowa "pacjentów" zadowolona, połowa psioczy na gościa...


Limonka a co Twój pies miał z oczkami??

jkasia napisał/a:
U nas w Lublinie też jest bardzo dobry okulista ale to chyba bardzo daleko

no trochę daleko... myślałam też jeszcze o tej Warszawie, ale to też kurcze kawał drogi...
Będziemy próbować dalej w naszych okolicach... Może chociaż nasze położenie geograficzne (pobliże zarówno Czech jak i Niemiec) coś pomoże... Słyszałam o klinice w Czechach z okulistyką, ale nie znam żadnych opinii na ten temat. Muszę przeprowadzić konkretny wywiad na ten temat. Do tej pory łudziłam się że to ta soczewka przestawiona, a teraz... Chociaż kto wie... Tak czy inaczej będziemy szukać dalej i walczyć o naszego wariata :) Musimy, przecież wszyscy tak go kochamy....
_________________
galeria Puzona http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Video Puzaka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4173

http://pozonowy.blog.onet.pl/
 
 
 
jkasia 
Kasia



Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010

Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 4413
Skąd: Lublin
Wysłany: 27-10-2010, 08:55   

Ketini, trzymajcie sie, bedzie dobrze. W najgorszym wypadku jeśli Puzonik miałby nie widzieć na jedno oko to dla niego nie bedzie to miało wiekszego znaczenia (kiedys oglądałąm na animal planet film w którym był niewidomy pies). Trzmamy kciuki aby na drugie nie weszło to paskudztwo. Wymiziajcie Puzonka za uszkiem ;*
_________________
Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438

A dog is for life, not just for Christmas!
 
 
limonka 



Mój labrador: Ami
Pies urodził się:
11.05.2009

Dołączyła: 12 Maj 2009
Posty: 13
Skąd: Toruń
Wysłany: 27-10-2010, 09:45   

Mój ma zaćmę młodzieńczą (swoją drogą kolejna przeprawa czeka mnie z hodowlą w tej sprawie...).

My też jechaliśmy do Wrocławia (oczywiście nie twierdzę, że to zły lekarz, tylko takich rzeczy jak opisałam wyżej się nie robi, jak na weterynarza i w dodatku takiej ligi ; / ) 300km, potem do Warszawy i mimo ze to daleko-to uważam że Garncarz to lekarz z powołania-znając moją sytuację finansową nic sobie nie liczy za co półroczne wizyty kontrolne, a Kiełowicz ściągał za co się da.
 
 
Ketini 
Kaśka & Rafał



Mój labrador: Puzon
Pies urodził się:
21-03-2010

Wiek: 41
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 1647
Skąd: Opolno/Bogatynia
Wysłany: 27-10-2010, 15:33   

Nam Wrocław powiedział, że to sprawa raczej pourazowa ale może też być genetyczna, u nas stwierdzili, że genetyczna. Fakt, nie mamy dla Puzona rodowodu, ale jego rodzice nie mają żadnej wady wzroku...
Limonka a powiedz mi proszę, w jakim czasie robiłaś Amiemu operację, albo jeżeli się orientujesz, kiedy najlepiej jest ją zrobić?? Czy po operacji pies odzyska 100% wzroku, czy będzie po prostu lepiej widział niż przed nią, ale nie będzie to taka zdolność jak na samym początku?? Jakie są szanse powodzenia - lub niepowodzenia - i koszty takiej operacji??
Przepraszam, że Cię tak zamęczam pytaniami, ale w necie do tej pory znalazłam tylko krótkie opisy katarakty u młodych psów i żadnych konkretów, a Ty wiesz z doświadczenia...
My za miesiąc mamy jeszcze iść do kontroli. Fakt, że mieliśmy też jechać do Wrocka do kontroli, ale jakoś niekoniecznie chcę tam wracać...

[ Dodano: Sro 27 Paź, 2010 ]
aha a w ogóle to pytanie podstawowe: czy obie mówimy o operacji przeszczepienia soczewki??
Z tego co wiem, to jedyny sposób na kataraktę, ale mogę się mylić...
_________________
galeria Puzona http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Video Puzaka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4173

http://pozonowy.blog.onet.pl/
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 27-10-2010, 16:55   

Ketini napisał/a:
jego rodzice nie mają żadnej wady wzroku...

To nie jest wyznacznikiem niczego niestety :( może dziadkowie mięli? pradziadkowie?

dużo zdrówka dla psiny
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 27-10-2010, 17:42   

Ketini, Właśnie przeczytałam.Będzie dobrze.najważniejsze, że jest z wami.
_________________


 
 
 
Ketini 
Kaśka & Rafał



Mój labrador: Puzon
Pies urodził się:
21-03-2010

Wiek: 41
Dołączyła: 02 Lip 2010
Posty: 1647
Skąd: Opolno/Bogatynia
Wysłany: 27-10-2010, 19:24   

tenshii napisał/a:

To nie jest wyznacznikiem niczego niestety :( może dziadkowie mięli? pradziadkowie?



Wiem, że to żaden wyznacznik... i przyznam szczerze, wcześniej nie przypuszczałam, że rodowód jest tak ważny. Kiedyś myślałam, że to tylko papierek, który potrzebny jest dla wystawców, a potem trafiłam tutaj i okazało się, że to ni tak do końca...
Ale z drugiej strony, spotkałam ludzi, który mają psy z niemalże nieziemskim pochodzeniem, po championach a psy i tak są chore... Więc to też żaden wyznacznik...
Tak czy siak dla mnie rodowód już teraz nie jest ważny. Pewnie gdybym wiedziała to wszystko o rodowodzie wcześniej, postąpiłabym inaczej. Teraz nie ma to najmniejszego znaczenia. Puzona będę kochac bez względu na to, czy będzie psem rodowodowym, czy psem "w typie"... Teraz ważne jest dla mnie tylko to, by był z nami i by był szczęśliwy z nami... To czy będzie widział na jedno czy dwoje oczu ma mniejsze znaczenie. Ale zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby był zdrowy...
A Wam wszystkim bardzo dziękuję za wsparcie i zrozumienie, to naprawdę bardzo dla mnie ważne.
_________________
galeria Puzona http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Video Puzaka http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=4173

http://pozonowy.blog.onet.pl/
 
 
 
kaha 
kaha



Mój labrador: MAX
Pies urodził się:
7.08.2009

Wiek: 42
Dołączyła: 15 Sty 2010
Posty: 1127
Skąd: dębica
Wysłany: 27-10-2010, 20:36   

duzo zdrówka dla kochanego pieknego rudzielca... ;* ;* ;*
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź