Przesunięty przez: Ryniu 18-09-2012, 23:17 |
Młodziutka Vivien DT okolice Warszawy |
| Autor |
Wiadomość |
Rinuś


Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005
Mój labrador: Salma
Suczka urodziła się:
04.02.2012
Mój labrador: Brutus
Pies urodził się:
01.04.2005
Dołączyła: 08 Lut 2008 Posty: 556 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 19-09-2012, 15:16
|
|
|
| Monisiaczek napisał/a: | | Czy w takim razie można prosić o zamknięcie tego tematu? |
Tak by było najlepiej...
Vivciu biegaj teraz na czterech łapkach szczęśliwie... [*] |
_________________ www.labradorretriever.com.pl |
|
|
|
 |
myszkapatii
HADES


Mój labrador: HADES
Pies urodził się:
22.02.2011
Wiek: 36 Dołączyła: 12 Kwi 2011 Posty: 514 Skąd: Konin
|
Wysłany: 19-09-2012, 15:21
|
|
|
| [*] |
_________________ ,,On jest Twoim przyjacielem,Twoim partnerem, Twoim obrońcą, Twoim psem. Ty jesteś Jego życiem, Jego miłością, Jego panem. On będzie Twój, wierny i posłuszny do ostatniego bicia Jego serca. Ty jesteś Mu winien zasłużyć na takie oddanie."
 |
|
|
|
 |
usia155


Mój labrador: Bella
Suczka urodziła się:
10.07.2010
Mój labrador: Asta
Suczka urodziła się:
26.09.2009
Wiek: 32 Dołączyła: 26 Lut 2011 Posty: 2104 Skąd: Pomorskie
|
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
|
|
|
 |
Pikuś

Dołączyła: 16 Kwi 2010 Posty: 2502 Skąd: polska
|
Wysłany: 19-09-2012, 16:18
|
|
|
Ja się z Viv nie pożegnałam.
Nie wierzę w to co się stało... Nie będę się powtarzać, ale jak można było do tego dopuścić?!
Vivienko kochana byłaś w moim serduszku i Ty jedna wiesz ile dla mnie znaczyłaś i jak starałam Ci się pomóc - nie ja jedna z resztą - nie ma Cię już z nami, ale my ciągle jesteśmy z Tobą. |
|
|
|
 |
pado


Mój labrador: Bari [*]
Pies urodził się:
10.12.2003- 11.06.2015
Mój labrador: Dejzi
Suczka urodziła się:
26.04.2009.
Mój labrador: Brego (Max Sodalis)
Pies urodził się:
16.03.2015.
Wiek: 50 Dołączyła: 15 Lut 2009 Posty: 719 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 19-09-2012, 16:24
|
|
|
(*) dla Vivki |
|
|
|
 |
ambird [Usunięty]
|
Wysłany: 19-09-2012, 16:28
|
|
|
Dziś nawet niebo płacze... |
|
|
|
 |
ryba1


Mój labrador: AZA
Suczka urodziła się:
22.10.2010
Mój labrador: CHA-CHA
Suczka urodziła się:
22.10.2010
Mój labrador: Lili
Suczka urodziła się:
.......2010
Wiek: 56 Dołączył: 28 Lut 2012 Posty: 385 Skąd: grodzisk mazowiecki
|
Wysłany: 19-09-2012, 17:47
|
|
|
|
|
|
|
 |
byq


Mój labrador: Kaizen[*]
Mój labrador: Puma
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Mój labrador: Zefir
Pies urodził się:
01.05.2007
Dołączył: 19 Gru 2009 Posty: 118 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 19-09-2012, 21:00
|
|
|
Tak jak pisałem, nie rozumiecie i dopowiadacie sobie historię, zarówno do Viv jak i do Kaizena.
Kaizen nie chodził po rzece skutej lodem, tylko po parku, po drodze mijaliśmy co najmniej dwie rozmarznięte rzeczki do których nie wlazł mimo że kochał wodę i zawsze do niej leciał, na końcu parku jak zobaczył, w sumie to bardziej strumyk niż rzekę, bo wody było do połowy uda to poleciał jak wariat i skoczył. tak jak już wspomniałem, gdybym wiedział że się przewrócę to bym usiadł, więc podarujcie sobie te komentarze że ktoś specjalnie Viv utopił.
A to że do tej pory waszym psiakom nic się nie stało, weźcie pod uwagę że możecie mieć po prostu dużo szczęścia, jedyna możliwość to trzymać psa na krótkiej smyczy non stop przy nodze a i to nie zagwarantuje Ci że jakiś wariat nie potrąci Cię samochodem zabijając przy tym psa.
Czy wtedy byłaby to Twoja wina bo szłaś za blisko drogi?
jak chcecie udowodnić jakimi wspaniałymi jesteście opiekunami swoich psiaków zróbcie to w innym, pozytywnym wątku, a nie urządzacie sobie pojazdówkę po kimś komu utopił się właśnie pies.
Zresztą cała ta dyskusja jest bez sensu, pieniacze zawsze będą najwspanialsi i pierwsi do krytyki wszystkich.
EOT |
|
|
|
 |
joanna


Mój labrador: BRANDO
Pies urodził się:
15 01 2010
Wiek: 56 Dołączyła: 30 Sty 2010 Posty: 568 Skąd: Bielsko biała
|
Wysłany: 19-09-2012, 22:06
|
|
|
| wrócę tu jak ochłonę.. Vivciu ,czemu piszecie ze Viv była nieszczęsliwa całe zycie,przeciez ona nie rozumiała że jest na DT,dla niej był to po prostu DOM,czemu piszecie ze nie miała swojego ludzia?a kim była Arleta?pies nie wie tego ze tu w necie tocza sie poszukaiwania ,akcje i inne wydarzenia,przeciez Viwka była kochana,miała ciepełko,zabawy,i wygladała ze jest szczęśliwym psem.na poczatku byłam wściekła na Arletę ale kto jak nie ona zajął sie Viv?czemu nikt inny z Was tego nie zrobił,czemu ja tego nie zrobiłam?Nie podcinajcie dzeiwczynie skrzydeł bo odpowiedzialnosc za ten wypadek jest dostateczna kara ,chyba najgorsza z mozliwych.VIVCIU-nigdy Cię nie zapominy,do zobaczenia maleńka... |
_________________ "Miłość do psa jest najdziwniejszą rzeczą,przy niej relacje z ludźmi stają się nudne jak owsianka" John Grogan "Marley and me'--------------------
galeria Brandusa-zapraszamy http://forum.labradory.or...er=asc&start=40
 |
|
|
|
 |
lucky73r

Dołączyła: 05 Wrz 2012 Posty: 2 Skąd: Łapy
|
Wysłany: 19-09-2012, 22:25
|
|
|
krew mnie zalewa jak czytam te oszczercze i jadowite komentarze,skąd w was ludzie tyle tego jadu i nienawiści???lepiej tą złą gadkę zamieńcie na jakiś dobry uczynek nieważne czy względem zwierzęcia czy człowieka.Dopóki ludzie będą się tak właśnie zachowywać jak wy co oceniacie to nie będzie na tym świecie nikomu lepiej ,ani zwierzakom ani nam ludziom.Nie wiem jak można pisać jakieś domysły nie będąc tam na miejscu i obwiniać ludzi posądzając jakbyście byli wszechwiedzący,no ale w sumie u nas w kraju to zawsze tak jest .Myślę ,że każdemu tu piszącemu forumowiczowi przydałaby się chwila refleksji i zastanowienia nad sobą i swoim postępowaniem(bo nikt z nas nie jest święty,a jeśli ktoś tak o sobie myśli to czemu nie zajął się Vivką?) a nie pisanie pod wpływem chwili i emocji i jednego komentarza który pociągnął lawinę innych.
wiem że Vivka jest szczęśliwa tam gdzie teraz jest czyli w psim raju (*) |
|
|
|
 |
katerina
Ami i 2 oswojonych


Mój labrador: Ami
Suczka urodziła się:
21.12.2010
Wiek: 40 Dołączyła: 05 Lut 2011 Posty: 293 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 20-09-2012, 11:28
|
|
|
"Dokąd idą psy gdy odchodzą? No bo jeśli nie idą do nieba,
to przepraszam Cię, Panie Boże, mnie tam także iść nie potrzeba.
Ja proszę na inny przystanek - tam gdzie merda stado ogonów;
zrezygnuje z anielskich chórów tudzież innych nagród nieboskłonu.
W moim niebie będą miękkie sierści, nosy, łapy, ogony i kły;
w moim niebie będę znowu głaskać moje wszystkie pożegnane psy..."
Myślę, że nie ma już co szukać winnych, rozdrapywać ran. Boli mnie, że los napisał dla Vivki taki scenariusz bez happy endu. To takie niesprawiedliwe. Nie umiem się z tym pogodzić. I miałam w głowie taką myśl, i pewnie nie tylko ja...że któregoś dnia ułożę swoje życie na tyle, że będę mogła ją zabrać do siebie, że to ja będę jej ludziem. Niestety chyba tylko w bajkach zawsze wszystko kończy się dobrze, a życie to jak widać nie bajka. Vivciu mam nadzieję, że jesteś teraz szczęśliwa, żałuję że się nigdy nie spotkałyśmy, mam nadzieję, że będzie nam dane tam...po drugiej stronie tęczy. Żegnaj (*) |
_________________ "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"
Galeria Amuli Żabuli:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5205 |
|
|
|
 |
agusia1974 [Usunięty]
|
Wysłany: 20-09-2012, 11:45
|
|
|
[*] |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
|
|
|
 |
kolorowooka


Mój labrador: Lady
Suczka urodziła się:
17.09.2011
Dołączyła: 02 Gru 2011 Posty: 1087 Skąd: Edynburg
|
Wysłany: 20-09-2012, 19:08
|
|
|
Dopiero sie dowiedzialam
Zegnaj Vivien, zawsze usmiechniety czarny pucholku [*] |
_________________

 |
|
|
|
 |
Di


Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
|
Wysłany: 20-09-2012, 20:48
|
|
|
jestem w szoku; jest mi bardzo przykro;
szczerze współczuję DT, Arlecie, wbrew temu wszystkiemu, co się mówi, pisze, to nie była jej wina.
Vivien, jestem pełna nadziei, że teraz za TM masz swoje cztery łapki i ukochany dom!
będę pamiętać o bohaterce na wózku. |
_________________ mój świat tętni nowym rytmem.
www.bianucha.blog.pl |
|
|
|
 |
Olga47

Dołączyła: 19 Sty 2010 Posty: 94 Skąd: Jarocin
|
Wysłany: 21-09-2012, 15:45
|
|
|
| Wiecie co bluzgacze musicie być bez serca skoro obwiniacie o to wszystko Arlete - Arleta jako jedyna dała Vi dt. Podkreślam sama bo nikt nie chciał Viv się zająć. Nikt tego nie widzi... Lepiej kogoś zgnoić i nie zostawić na nim suchej nitki - jasne w internecie fajnie się rzuca błotem. Każdy mówił co by zrobił i tak dalej ale nikt się nie zgłosił wówczas gdy Viv potrzebowała dt. Teraz każdy jest do rozliczeń. Wstyd! |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
|
|
|
 |
anna3678
Ania & Lusi


Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009
Wiek: 48 Dołączyła: 11 Sty 2010 Posty: 2259 Skąd: Ratingen
|
|
|
|
 |
dogomaniaczka


Suczka urodziła się:
1.02.2011
Mój labrador: Kawa
Wiek: 37 Dołączyła: 23 Sty 2011 Posty: 173 Skąd: Białystok
|
Wysłany: 21-09-2012, 20:42
|
|
|
Śmierć Vivci wstrząsnęła mną. Nie udzielałam się zbyt wiele w jej temacie, ale zawsze była mi bliska i na bieżąco śledziłam jej losy. Trzymałam za nią kciuki. Chciałam ją poznać, ale nie było mi to dane...
Nie pisałam do tej pory nic, bo wiadomość o jej śmierci wywołała we mnie mnóstwo pytań i emocji. Nie zamierzam jednak poruszać tu tego tematu. Niech śmierć Viv stanie się dla nas zapalnikiem do czegoś dobrego, niech nie pójdzie na marne. Wyciągnijmy z niej naukę na przyszłość, wyostrzmy swoją ostrożność w opiece nad naszymi ukochanymi pupilami, ale też popracujmy nad naszymi ludzkimi odruchami w stosunku do drugiej osoby, bo to, co teraz ma tu miejsce nie ma nic wspólnego z tą dobrą stroną naszego gatunku. Zamiast koncentrować się na złości, spożytkujmy tą energię na pomoc psiakom, które żyją i tej pomocy rozpaczliwie potrzebują. Niech Viv stanie się pomnikiem tego, co my ludzie jesteśmy w stanie zrobić dla czworonożnych przyjaciół. Bo za życia zaznała wiele dobrego i gdyby właśnie nie pomoc i ludzka desperacja, nie byłaby tak szczęśliwa, jak była.
Viviciu, biegaj już bez wózeczka. [*] |
_________________ http://forum.labradory.or...e76c6562#332237 |
|
|
|
 |
|
|