Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: tenshii
05-11-2012, 16:38
Zachowanie ludzi względem psów..
Autor Wiadomość
klaudia1234
[Usunięty]

Wysłany: 31-10-2013, 16:56   

snowflake, Oj tak, tak. Skarpetki, do tego różowe laczki koniecznie z kokardką, różowa sukieneczka, na to bolerko i czapeczka z daszkiem. Nero zawsze tak chodzi ubrany i jest suuuper :D :D :D :D :D
 
 
snowflake 



Mój labrador: Cece
Suczka urodziła się:
08.05.2013

Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 334
Skąd: śląsk
Wysłany: 03-11-2013, 10:25   

klaudia1234 napisał/a:
snowflake, Oj tak, tak. Skarpetki, do tego różowe laczki koniecznie z kokardką, różowa sukieneczka, na to bolerko i czapeczka z daszkiem. Nero zawsze tak chodzi ubrany i jest suuuper :D :D :D :D :D


A czy może być czapka bez daszku? Bo kupiłam dziś na targu taką bez.. :(
Dziękuję wam dziewczyny, dzięki waszym radom mój pies na pewno nie będzie miał anginy.
Zamówiłam obrożę z podszyciem futerkowym, coby Cece w szyjkę zimno nie było. Po skarpetki pójdę w poniedziałek do sklepu z bielizną, ale nie wiem, jaki rozmiar wybrać.. :( Próbowałam jej zakładać moje, ale ma troszkę za duże. Najwyżej będzie chodziła w troszkę za dużych, jak podrośnie to będą dobre. :)


Tymczasem za moim oknem...
Stoi sąsiadka(nie ta od szelek.) i rozmawia z moją matką najwspanialszą. Konwersują zawzięcie na temat psów, bo sąsiadka to swojego szkoliła od najmniejszego, po dupie szmatą biła jak coś źle zrobił i co? Na takiego usłuchanego psa wyrósł! Rodzicielka moja rzecze, że ja krzyczeć i bić jej zabraniam, zamiast tego nakazuję mówić 'FE'.
Sąsiadka wybucha śmiechem. Fe? Tak to ona do dzieci swoich mówi, pies to nie dziecko, pies to pies. Po dupie lać!
Tak słucham, słucham.. Już się we zagotowało i wychodzę do okna, z zamiarem powiedzenia sąsiadce, co sądzę.
A tu Cece zrywa się ze smyczy rodzicielce mojej. Rodzicielka wiek nie ten, więc za psem nie biegnie. Ceceline biegnie za psem sąsiadki, sąsiadka psa swego do nogi przywołuje, rodzicielka psa mego łapie.
Sąsiadka mówi: puszczać ze smyczy trzeba!
Rodzicielka na to: ale ona nawet na smyczy nie potrafi chodzić, a co dopiero bez niej!
Sąsiadka zszokowana: a to trzeba kolczatkę kupić, Pani nie wie?!
Matka moja najwspanialsza, nauczona przeze mnie mówi sąsiadce, że kolczatki nigdy w życiu psu nie założy. Ale zamówiłam szelki(nie martwcie się, anginy się nie dorobimy, przy noszeniu szelek będziemy zakładać szalik, coby szyjka nie zmarzła:D), które pomóc nam mają w nauczeniu jej chodzenia. Sąsiadka parska śmiechem. Szelki? Kolczatkę kupić, póki pies mały i bardziej go to boli bardziej, to się nauczy!
Wychodzę do okna. Mówię co sądzę. Rodzicielka moja ucieka do domu, Pani sąsiadka robi się purpurowa na twarzy, syczy coś do mnie a ja zamykam okno. Matka moja najwspanialsza wraca do domu i rzecze:
"Ja Kamila nie wiem, czy to Ty mi jakieś głupoty mówisz czy to ci sąsiedzi tacy nienormalni są! Za każdym razem jak tutaj jestem i z tym psem wychodzę, to ktoś mi takich rad udziela że to głowa mała! Ja im chcę tłumaczyć że to nie mój pies tylko Twój i Ty tak robić nie będziesz, ale oni swoje dalej! A teraz jeszcze mi wstyd przed tą babą będzie, ja chciałam być miła i wziąć wnuczkę chociaż na spacerek koło bloku, a tu takie atrakcje jak zawsze.."

Zaczynam rozważać przeprowadzkę, bo nim Cece dorośnie, ja będę pokłócona z całym osiedlem. :D
_________________
Galeria małej terrorystki: http://forum.labradory.or...p=540362#540362
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Wiek: 48
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14690
Skąd: Telford UK
Wysłany: 03-11-2013, 17:35   

snowflake, rewelacyjnych masz sasiadow :haha:

Ja dzisiaj sie dowiedzialam ze jestem nieodpowiedzialna i bez wyobrazni, bo sama wychodze z takimi wielkimi bestiami na spacer, a tu przeciez chlopa potrzeba :haha:
a mowila mi to Pani ktora nie mogla opanowac malego westa na smyczy, podczas gdy owe "bestie" grzecznie usiadly przy mojej nodze i czekaly na dalszy ciag spaceru :haha:
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
klaudia1234
[Usunięty]

Wysłany: 03-11-2013, 22:08   

BŁAGAM Was, napiszcie że Wy tak nie uważacie, bo ja się jakiejś shizy zaraz nabawię. Nie mogą słuchać Kurde, jakaś przewrażliwiona jestem czy co? :D
 
 
snowflake 



Mój labrador: Cece
Suczka urodziła się:
08.05.2013

Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 334
Skąd: śląsk
Wysłany: 04-11-2013, 14:14   

klaudia1234 napisał/a:
BŁAGAM Was, napiszcie że Wy tak nie uważacie, bo ja się jakiejś shizy zaraz nabawię. Nie mogą słuchać Kurde, jakaś przewrażliwiona jestem czy co? :D


Ale, że co? Jak nie uważamy?
_________________
Galeria małej terrorystki: http://forum.labradory.or...p=540362#540362
 
 
Basia i Barni 
Sasza i Barni



Mój labrador: Sasza i Barni
Wiek: 43
Dołączyła: 16 Lut 2009
Posty: 200
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 04-11-2013, 17:20   

snowflake, gdzie na tym Śląsku dokładnie mieszkasz? :D
_________________
TRENER WESOŁEJ ŁAPKI W RUDZIE ŚLĄSKIEJ
 
 
 
snowflake 



Mój labrador: Cece
Suczka urodziła się:
08.05.2013

Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 334
Skąd: śląsk
Wysłany: 04-11-2013, 21:46   

Basia i Barni napisał/a:
snowflake, gdzie na tym Śląsku dokładnie mieszkasz? :D


A czemu pytasz? To są bardzo poufne informacje. :D
_________________
Galeria małej terrorystki: http://forum.labradory.or...p=540362#540362
 
 
klaudia1234
[Usunięty]

Wysłany: 05-11-2013, 15:36   

Wczoraj wracając ze sklepu zauważyłam malutkiego kundelka. Był naprawdę biedny, zmarznięty i głodny. Po tym jak podszedł do samochodu mogłam wywnioskować tyle że ktoś go wyrzucił.... Gdy zaczęłam rozglądać się na około i upewniłam się że piesek nie ma właściciela poszłam do sklepu i kupiłam mu puszkę i oddałam sw€j serek. Biedak pewnie był bity lub przepędzxany bo bardzo bał się podejść do mnie.
Gdy wracałam od samochodu zobaczyłam uśmiechniętą panią, która patrzyła się na mnie z politowaniem.... :|
Dzisiaj już tego psa nie było...
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 08-11-2013, 15:22   

Dziś rozmawiałam z człowiekiem, którego labrador ucieka z posesji, więc pan wpadł na pomysł, że kupi drugiego psa, to będą sobie razem siedzieć na podwórku.
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 08-11-2013, 15:26   

tenshii, rzeczywiście to rozwiązuje problem ;D

Wcześniej gdzie mieszkałam, miałam sąsiada, który mieszkał w domku jednorodzinnym, miał też yorka, którego wyprowadzał na smyczy po ogródku... i nie robił tego w celach nauki psa chodzenia na smyczy, heh.
 
 
snowflake 



Mój labrador: Cece
Suczka urodziła się:
08.05.2013

Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 334
Skąd: śląsk
Wysłany: 08-11-2013, 16:57   

Padłam. Napisałyście jedno zdanie, a zabiło mnie na kawałeczki. :D :D

[ Dodano: 13-11-2013, 23:46 ]
Mój pies jest tłusty. Ma spasiony BRZUCH.
_________________
Galeria małej terrorystki: http://forum.labradory.or...p=540362#540362
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-02-2014, 09:30   

Wczoraj wieczorem zadzwonił do naszych drzwi sąsiad. Pod naszą bramą siedziała skulona i wystraszona, na oko 4 miesięczna czarna suczka labka. Zapytał czy nie wiemy czyja jest. Niestety nie wiedzieliśmy ale wzięliśmy ją do domu. Była zadbana. Miała obrożę i obrożę przeciwpchelną. Brak adresówki. Miałam jej robić ogłoszenia, ale po 30 minutach sąsiad przyprowadził właścicieli :confused: pijaną kobietę i jej około 10 letniego syna. Dziecko zapłakane, mamuśka ledwo na nogach stała. Pies od niej odskoczył ze strachu. Wzięła sukę na ręce i zaczęła opowiadać, że zerwała się jej ze smyczy, a adresówka była ale widocznie zgubiła ją. Darła się na dziecko, że nie chce z nim wychodzić bo siedzi przy komputerze i jak pies woła, to też wychodzi bez smyczy a jak po chwili nie chce wracać do domu to ją bije :cring: Coś tam im tłumaczyliśmy ale niewiele dotarło. Zabrali ją.
Chyba następnym razem jak ją znajdę to już jej im nie oddam :confused:
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
snowflake 



Mój labrador: Cece
Suczka urodziła się:
08.05.2013

Dołączyła: 06 Lip 2013
Posty: 334
Skąd: śląsk
Wysłany: 10-02-2014, 18:24   

tenshii napisał/a:
to też wychodzi bez smyczy a jak po chwili nie chce wracać do domu to ją bije :cring:


.... :cring:
Moja sąsiadka(mieszkam w bloku) swojego psa bez smyczy wypuszcza pod klatkę, pies sobie lata a ona ma to gdzieś, gdzie się załatwi i czy przypadkiem nie potrąci go samochód. Jak pies długo nie przychodzi, a w końcu przyjdzie, to go bije. Ręką, bo smyczy nawet nie zabiera ze sobą. A jak nie przychodzi, to zostawia ją pod klatką. Wiele, wiele razy widziałam tego psa zimą, pod klatką, wystraszonego, trzęsącego się z zimna. Za każdym razem pukałam do sąsiadki, a ona widząc psa mówi tylko "no wreszcie jesteś".. Eh.
_________________
Galeria małej terrorystki: http://forum.labradory.or...p=540362#540362
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-02-2014, 18:41   

tenshii napisał/a:
następnym razem jak ją znajdę to już jej im nie oddam
Cytuję bez "chyba" .. bo nie wyobrażam sobie byś ją mogła oddać po raz kolejny, wiedząc że właściciele ....znowu nie dopilnowali psiaka.
Podejrzewam, że nie dopilnują, a już nie chcę myśleć co ją czeka... gdy pierwszą cieczkę dostanie :confused:
_________________

 
 
 
deadend 


Mój labrador: Riko
Pies urodził się:
08.06.2006

Mój labrador: Mały
Pies urodził się:
24.12.2013

Wiek: 43
Dołączyła: 12 Sie 2009
Posty: 275
Skąd: Leżajsk
Wysłany: 10-02-2014, 23:15   

tenshii, ale jak nie oddasz to tez będzie zadyma z właścicielami :(
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-02-2014, 23:19   

deadend, niekoniecznie. Teraz znalazł ją sąsiad i wiedział gdzie jest. Innym razem może być inaczej ;)
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-02-2014, 07:27   

tenshii napisał/a:
Innym razem może być inaczej
:D :D :D

Dzisiaj ...
Wracam z porannego spaceru..pada deszcz..moje psy zadowolone bo wyszalały się na polach.
Spotykam sąsiadkę z Yorkiem... która patrzy z obrzydzeniem i się odsuwa na bezpieczną odległość.
Z uśmiechem mówię dzień dobry a ona na to.. ojej jakie one brudne , ociekające błotem :-o /jej York na ręku/
Odpowiadam z zadowoleniem, że byliśmy na polach i szaleliśmy w błocie :D
Na co ona;
Nie wiem jak pani może na to pozwolić.. pies to ozdoba człowieka..nie może wyglądać tak okropnie :beated:
Na co ja..;
OZDOBA?.. tylko ozdoba? a ja myślałam, że pies to ..PRZYJACIEL CZŁOWIEKA?
Sąsiadka fuknęła i poszła do domu.Nie wiem czy jej "ozdoba" się załatwiła no...ale cóż ..wszak nie chodzi o spacer tylko o pokazanie się :-P
:D :D
_________________

 
 
 
evecious 



Mój labrador: Rico (Wanaheim Sodalis)
Pies urodził się:
13/01/2013

Wiek: 37
Dołączyła: 28 Kwi 2013
Posty: 1081
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-02-2014, 11:42   

aganica napisał/a:
tenshii napisał/a:
Innym razem może być inaczej
:D :D :D

Dzisiaj ...
Wracam z porannego spaceru..pada deszcz..moje psy zadowolone bo wyszalały się na polach.
Spotykam sąsiadkę z Yorkiem... która patrzy z obrzydzeniem i się odsuwa na bezpieczną odległość.
Z uśmiechem mówię dzień dobry a ona na to.. ojej jakie one brudne , ociekające błotem :-o /jej York na ręku/
Odpowiadam z zadowoleniem, że byliśmy na polach i szaleliśmy w błocie :D
Na co ona;
Nie wiem jak pani może na to pozwolić.. pies to ozdoba człowieka..nie może wyglądać tak okropnie :beated:
Na co ja..;
OZDOBA?.. tylko ozdoba? a ja myślałam, że pies to ..PRZYJACIEL CZŁOWIEKA?
Sąsiadka fuknęła i poszła do domu.Nie wiem czy jej "ozdoba" się załatwiła no...ale cóż ..wszak nie chodzi o spacer tylko o pokazanie się :-P
:D :D


I to przez właśnie takie podejście, że yorki to ozdoby są one jednymi z najmniej miłych psiaków u mnie na osiedlu, a wręcz na niektóre można powiedzieć agresatory, które warczą i szczekają z daleka....nie widać ich a słychać :doubt: całe szczęście mój pies przechodzi obok nich zupełnie obojętnie.. całkiem jakby ich nie było :) ewentualnie spojrzy z politowaniem :P
_________________
 
 
Quaddo 



Mój labrador: Quaddo
Pies urodził się:
05.05.2013

Dołączyła: 10 Sie 2013
Posty: 834
Skąd: Aberdeen
Wysłany: 13-02-2014, 22:08   

tak z innej beczki. w sumie nie wiem, gdzie napisać.

czy jest możliwe, że dzieci po roku, póltora przebywania z psem nagle się nabawiaja alergii? bo mi się to wydaje niemożliwe. oczywiście się moge mylić,

ale juz któryś ze znajomych (dalszych znajomych) poddaje psa z tego powodu.
_________________


moje fotki - większość bez mojej wiedzy i zgody ! http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=10097

mój fejsowy blog: https://www.facebook.com/princequaddo
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 13-02-2014, 22:09   

Quaddo, mojemu bratu po 40 roku życia znacznie spadła odporność i musiał oddać zwierzaki bo nie dawał rady nawet na lekach, a ze zwierzętami żył całe życie. Także ja wiem, że alergia to nie tylko wrodzona przypadłość
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź