Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Hodowla Z Sosonowego Kręgu
Autor Wiadomość
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 28-12-2013, 13:21   

Ewelina napisał/a:
skoro jest łasuchem nagradzać dobre zachowanie kąskiem


No i tu kłopot, raz podjada i NAWET wstanie do smaka, a raz nawet na niego nie spojrzy, Jest zupełnie inny niż labki.

No nic, dziękuję za Wasze rady, może siostra wybierze się nim do weta i coś wyjdzie. Oby nie.
A może potrzebuje jednak więcej czasu?
Ewelina napisał/a:
niestety pies już ma 7 miesięcy. I nie od razu zmieni swoje zachowanie.

No właśnie....

A to on, w chwili ożywienia. Śliczny jest, choć jeszcze taki puszysto- szczeniakowy.
_________________

 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 28-12-2013, 13:35   

Dokite napisał/a:
A może potrzebuje jednak więcej czasu?
Ewelina napisał/a:
Takie jest moje zdanie tutaj już nie raz słyszałam o zachowaniu psa który przejawiał kłopoty wychowawcze, niestety w hodowli nie ma się czasu na rozpieszczanie szczeniąt :( Nie zna chłopak pewnie bliskości, czułości ale gdy siostra odpowiednio go poprowadzi zmieni się tylko czasu tu trzeba. Chłopak piękny :)
_________________


 
 
 
Milena 



Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007

Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009

Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 4947
Skąd: Wrocław
Wysłany: 28-12-2013, 13:49   

Dokite, jaki piękny! Zresztą ja od dawna jestem zakochana w berniśkach :)
 
 
donia457 



Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]

Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010

Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014

Wiek: 47
Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 5261
Skąd: warszawa
Wysłany: 28-12-2013, 13:57   

Ewelina napisał/a:

Dokite napisał/a:
A może potrzebuje jednak więcej czasu?
Ewelina napisał/a:
Takie jest moje zdanie tutaj już nie raz słyszałam o zachowaniu psa który przejawiał kłopoty wychowawcze, niestety w hodowli nie ma się czasu na rozpieszczanie szczeniąt Nie zna chłopak pewnie bliskości, czułości ale gdy siostra odpowiednio go poprowadzi zmieni się tylko czasu tu trzeba. Chłopak piękny



dokładnie,z Tygrysem też tak było,dlatego byl na psychotropach,(przez jakis czas) pozniej juz bylo z nim ok

Milena napisał/a:
Zresztą ja od dawna jestem zakochana w berniśkach

moj tz jest w nich zakochany :)
_________________
zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 
 
 
szalej 



Dołączyła: 10 Paź 2010
Posty: 2529
Skąd: brak
Wysłany: 28-12-2013, 15:13   

Dokite, Moja przyjaciółka miała dwa bernenczyki a moja najbliższa hodowca ma hodowle berneńczyków ( w tej chwili ma ich 6 ) i nigdy takiego przypadku nie było... Nie nazwałabym berneńczyków flegmatykami, to tak jakby powiedzieć że wszystkie laby mają adhd
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 23-01-2014, 16:48   

Hodowla z Sosnowego Kręgu.
Pies, według informacji weterynarza (po obejrzeniu wpisów w książeczce), odrobaczany tylko na tasiemca. Po podaniu tabletki na odrobaczanie efektem było stado robactwa w koopie...

A w uszach drożdżaki.

Pogratulować podejścia.
_________________

 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 23-01-2014, 16:50   

Dokite, No to ładnie ;]
_________________


 
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 23-01-2014, 16:56   

No, ładnie... Teraz żałują, że nie posłuchali i nie popytali o opinie o różnych hodowlach. Ale z drugiej strony nie wyobrażają sobie, żeby mieli go oddać. Cieszą się, że jest teraz w dobrych, dbających rękach :)
_________________

 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 23-01-2014, 16:56   

Dokite, A jak jego zachowanie? Poprawiło się trochę?
_________________


 
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 23-01-2014, 17:06   

Tak po cichu powiem (bo to ani ten dział, ani forum o tej rasie), że idzie ku lepszemu, coraz większymi krokami :) :) :)
_________________

 
 
Ewelina 
wesoła rodzinka



Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007

Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015

Suczka urodziła się:
Wiek: 39
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 25678
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: 23-01-2014, 17:07   

Dokite, To tak po cichu. Bardzo się cieszę, powodzenia :)
_________________


 
 
 
aniula05 


Mój labrador: diego
Pies urodził się:
1 grudnia2014

Dołączyła: 08 Kwi 2015
Posty: 9
Skąd: tuchola
Wysłany: 08-04-2015, 08:40   

Zaluje ze nie znalazlam opinii na temat tej hodowli wczesniej
Nasz Diego jest od tej pani i niestety juz na pierwszej wizycie u weta okazalo sie ze ma grzybice ostre stany zapalne w uszach a po poltora miesia wydalil cale garsci doroslych glist
Wsciekla jestem bo w ksiazeczce sa wpisy ze odrobaczany 3 razy , ostatnio miesiac przed zakupem go
Przejawia zachowania agresywne wobec innych psow
Nadal gryzie dzieci mimo iz od samego poczatku mu na to nie pozwalamy, moglabym wiele pisac

Poza tym kiedy maz przeszedl sie po hodowli to za kojcami bylo mnostwo roznych batow biczow itp narzedzi "tortur"
 
 
agn.k 


Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14

Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13

Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14

Dołączyła: 03 Mar 2014
Posty: 1665
Skąd: śląsk
Wysłany: 08-04-2015, 09:06   

:( Przykro mi że Diego ma problemy ze zdrowiem. Ja bym faktycznie stamtąd psa nie kupowała ale stało się już i musicie go dobrze zsocjalizować bo jest jeszcze na to czas.
Co do podgryzania dzieci- bo sądzę, że o to chodzi a nie o prawdziwe gryzienie- to ma do tego prawo bo ma 4 miesiące dopiero. To jest psie dziecko jeszcze i teraz jest czas na szkolenie- najlepiej metodą pozytywną, zanim będzie 40 kg szczeniakiem i rozczarujecie się rasą labrador. One się łatwo uczą ale trzeba je trochę poprowadzić a Państwo chyba nie mają doświadczenia.
Co do dzieci to najlepiej dawać mu do pyska jakąś zabawkę jak dzieci go głaskają to nie będzie podgryzał. Jeśli jest nachalny w tym podgryzaniu to powiedzieć "nie wolno" i go przestać głaskać. Dzieci, szczególnie małe, nie powinny zostawać samopas z psem. Trzeba uczyć i dzieci i psa jak mają się bawić razem.
Co do "agesji" do innych psów to może być problem w socjalizacji ale jest czas żeby to naprawić właśnie teraz- proszę koniecznie poszukać jakiegoś szkolenia (dla laba metody pozytywne) i się z nim na szkolenie udać. Wtedy macie sznsę na szczęśliwe życie razem :)
Jest tu osobny wątek o tym podgryzaniu np
http://forum.labradory.or...=803&start=1340
http://forum.labradory.or...r=asc&start=260
Powodzenia
_________________
PitaPata - Personal picturePitaPata Dog tickers
PitaPata - Personal picturePitaPata Dog tickers
 
 
aniula05 


Mój labrador: diego
Pies urodził się:
1 grudnia2014

Dołączyła: 08 Kwi 2015
Posty: 9
Skąd: tuchola
Wysłany: 08-04-2015, 14:59   

Dziekuje za odpowiedz
Niestety stalo sie ale nie chce go teraz oddawac
Powalczymy troche o niego i o jego zdrowie

Co do podgryzania
Zdazylo sie raz ze syn siedzial na podlodze i ogladal tv a Diego podbieg z tylu i rzucil mu sie na kark
 
 
kamil8406 



Mój labrador: INUSIA
Suczka urodziła się:
28 sierpnia 2013

Dołączył: 26 Paź 2013
Posty: 1653
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 08-04-2015, 18:26   

aniula05,
aniula05 napisał/a:
Zdazylo sie raz ze syn siedzial na podlodze i ogladal tv a Diego podbieg z tylu i rzucil mu sie na kark

pooglądaj sobie filmiki na youtubie jak szczeniaki zachowują się między sobą. Potraktował po prostu twojego syna jak kolegę do zabawy. Trzeba nauczyć szczeniaka że takie zachowanie tobie nie odpowiada.
_________________
PitaPata Dog tickers</a>
 
 
agn.k 


Mój labrador: Fibi
Suczka urodziła się:
08.03.00-05.01.14

Mój labrador: Magnus
Pies urodził się:
14.10.13

Mój labrador: Vigo
Pies urodził się:
26.01.14

Dołączyła: 03 Mar 2014
Posty: 1665
Skąd: śląsk
Wysłany: 08-04-2015, 22:32   

Dokładnie tak- potraktował go jak kolegę. To trudny temat- temperamentny szczeniak i małe dzieci. Jeśli brak doświadczenia to jeszcze raz polecam szkolenie i kogoś rozsądnego kto na początku poprowadzi właścicieli jak żyć z psem :haha:
_________________
PitaPata - Personal picturePitaPata Dog tickers
PitaPata - Personal picturePitaPata Dog tickers
 
 
mw3105 



Mój labrador: Elza
Suczka urodziła się:
6.04

Wiek: 33
Dołączyła: 21 Maj 2015
Posty: 5
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 21-05-2015, 08:23   

Witam. Wiem że temat jest już stary, ale nie zamierzam pozostawiać go otwartym. W związku z faktem że jestem córką Waszej hodowczyni i zarówno stroną w tej sprawie zwracam się do wymienionych osób z prośbą o przedstawienie:
1)wyjaśnień i sprostowań, w przypadku gdy doszło do nadużycia (bo inaczej nie umiem tego nazwać), nadinterpretacji i chorych (również innego słowa nie znajduję) domysłów.
2)jakichkolwiek dowodów, potwierdzających wypowiedzi na temat panujących warunków, rzekomych rozmów z hodowczynią i oczywiście (co zabawne) narzędzi tortur

Swoją prośbę kieruję do osób takich jak
effcyk
nata
Bora
Labradore
donia 457
Dokite
i oczywiście aniula05

Z góry zakładam że są Państwo miłośnikami rasy, nie da się tego ukryć, więc zapewne skoro zastali Państwo tak zatrważające warunki zrobili Państwo jakieś zdjęcia. Jeśli nie, Państwa zarzuty są bezpodstawne i uwłaczają godności szanowanemu hodowcy, który owszem popełnił błąd, ale sprawa została wyjaśniona, rozwiązana i zamknięta, myślę że gdyby błąd był niewybaczalny to hodowla zostałaby wykluczona z ZKwP. Tym bardziej że nawet jego pracownicy nie zauważyli błędu, co jest może niepokojące ale cóż ludzką rzeczą jest się mylić. Jak już inni użytkownicy, którzy zachowali zdrowe zmysły wspomnieli, takie sytuacje się zdarzają, cieczka czasem pojawia się niezauważenie, psy jak to w dobrej hodowli bywa nie są trzymane na uwięzi całą dobę, nie mają elektrycznych obroży, pastuchów no i nie wiszą nad nimi pejcze katów :)
Ta hodowla i to miejsce to mój dom rodzinny dlatego nie mogę patrzeć na tak żałosne wypowiedzi. Przyznam że planowałam już tę sprawę rozwiązać rok temu, jak odkryłam temat i przeczytałam wypowiedzi, ale w dzisiejszej erze hejterstwa naprawdę trudno się dyskutuje z użytkownikami internetu. Zakładam że są Państwo dorosłymi i rozsądnymi ludźmi choć wypowiedzi na temat zieleni iglaków trochę mi mącą myśli... Dodam że nasze prawo broni ludzi, będących ofiarami takich wypowiedzi dlatego zrobię co w mojej mocy by sprawa została wyjaśniona i zamknięta, tym bardziej że zachowanie coponiektórych osób podchodzi zwyczajnie pod nieuczciwą konkurencję, bo nie urywajmy i Państwo posiadają hodowle więc co tu dużo mówić...
Jak wiemy w hodowli potrzeba trochę doświadczenia nie tylko w kwestii genetyki ale i w żywieniu, pielęgnacji, ochronie zdrowia, do tego dochodzą umiejętności w wystawianiu, bo za darmo papierków nie dostajemy, w reklamowaniu hodowli, prowadzeniu strony a nawet i fotografem trzeba być dobrym :) . Nie zaprzeczam więc, że być może początkowa strona i zdjęcia były nieprofesjonalne. Jednak snucie domysłów jakoby psy miałyby być zastraszone bo są źle ustawione i mają podkulony ogon i duszenie na ringówkach, ludzie proszę Was zanim powiecie coś tak daleko idącego przyjedźcie i sprawdźcie czy pies jest faktycznie zastraszony chory i bity, bo takie pisanie sobie "mnie się wydaje" nie ma wartości merytorycznej.
Dodatkowo chciałabym podziękować osobom o których mówiłam (tym które zachowały rozsądek :D ) abi, 4dogs, dziękuję Wam, że nie popłynęliście z prądem i mieliście odwagę aby się postawić mimo ataków.
Osoby chętne do dyskusji zapraszam na maila mw3105@wp.pl, na facebooka, jak Państwu wygodnie.
Jeżeli w przeciągu 2-3 tyg nie napłynie do mnie żadna odpowiedź o które prosiłam, poproszę administratora o usunięcie wątku, a dalej właściciela domeny.
Dziękuję za przeczytanie mojego wywodu :)
Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Wolnikowska
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 24-05-2015, 13:28   

No cóż. Poczułam się wywołana do odpowiedzi.

Proszę mi zacytować, w której części moich postów wypowiedziałam się na temat warunków panujących w hodowli, "narzędzi tortur", złego ustawienia psa, koloru drzewek/ choinek itp. Jeśli gdzieś to napisałam- proszę mi to przypomnieć.

Moja wypowiedź dotyczyła ZACHOWANIA PSA. 7- miesięcznego szczeniaka. I nie napisałam ani jednego zmyślonego słowa. Ani o jego wycofaniu, ani o robakach, ani o chorych uszach. Proszę o wybaczenie, ale zdjęć wydalonych robaków nie mam, nie mogę więc tego pokazać.

Dodać jedynie mogę, że moją Siostrę kosztowało mnóstwo czasu, cierpliwości, łez i pracy, aby choć trochę do niego dotrzeć. Cotygodniowe podróze do Torunia na spotkania z behawiorystą. I choć pies już jest inny, już chodzi po domu, działce, czasem merda ogonem, to w dalszym ciągu nazywamy go między sobą autystykiem. Prawdziwy, radosny pies wychodzi z niego tylko i wyłącznie wtedy, gdy Siostra wraca do domu. Wówczas umie się cieszyć. Ale po chwili znowu się zamyka. Na powrót innych domowników nie reaguje.

Nie wiem, czy to normalne. Nawet zakładając, że pies potrzebuje czasu na oswojenie się, to jest u nich już półtora roku. Czy nie za długo się oswaja? Czy nie nasunąłby się wniosek, że pies jest "skrzywiony psychicznie"?

To tyle, co miałam do powiedzenia. I tego dotyczyły moje posty.

[ Dodano: 24-05-2015, 13:31 ]
Dodam jeszcze, że mimo tych kłopotów z jego zachowaniem, kochają go jak wariaty. Nie wyobrażają sobie życia bez niego.
_________________

 
 
mw3105 



Mój labrador: Elza
Suczka urodziła się:
6.04

Wiek: 33
Dołączyła: 21 Maj 2015
Posty: 5
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 25-05-2015, 15:00   

Dziękuję Pani bardzo za odpowiedź.

Przepraszam, że nie określiłam dokładnie dlaczego domagam się od Pani wyjaśnień, po prostu uznałam że nie ma to znaczenia.

Oczywiście "wywołałam" panią, nie ze względu na opisane przeze mnie wypowiedzi. Powodem tego był fakt iż napisała pani o książeczce, że pies był odrobaczony tylko na tasiemca. Z tego co mi wiadomo pies był odrobaczany według zaleceń weterynarza, stąd może wynikać taka sytuacja. Nie neguję i nie podważam faktu czy pies jest chory bo to jest żywe zwierzę i taka sytuacja może mieć miejsce.

To co mnie zaniepokoiło to fakt, że wypowiada się tu Pani w imieniu siostry, która z tego co mi wiadomo nie kontaktowała się w żaden sposób z hodowcą, a to jest pierwsza rzecz jaką powinna zrobić. Wypowiedzi na forum o labradorach, pod tematem dotyczącym genetyki w ogóle nie są w stanie Pani ani Pani siostrze pomóc a jedynie podkręcają w czytających przeświadczenie o tym że hodowca nie dba o dobro psów i ich przyszłych właścicieli.

Nie tylko w takich sytuacjach, pierwszą bramką do której strzelamy jest hodowca. Zatem gdy coś jest nie tak, a zdarza się to w każdej hodowli. Dzwonimy do hodowcy, informujemy o sytuacji, jednocześnie planując wizytę u weterynarza, a dalej przedstawiamy hodowcy diagnozę i próbujemy wspólnie rozwiązać problem. Niech mi Pani wierzy, że ten system działa :)
Nie wiem na dzień dzisiejszy jakie próby leczenia podejmowała Pani siostra, na pewno, jeżeli zachowanie psa jest podejrzane, warto skonsultować się nie tylko z jednym a z kilkoma specjalistami. Mam nadzieję że uda nam się poznać przynajmniej przyczyny. Proponuję więc aby skontaktowały się Panie z nami, nie gryziemy, pomożemy, doradzimy.

Oczywiście jeżeli miała miejsce taka sytuacja, że Pani siostra kontaktowała się, a jednak została poproszona o dalszą obserwację lub zbyta- Przepraszam, cokolwiek się stało i proszę w moim i mojej mamy imieniu, aby zrobiła to ponownie. Jak nas nie wpuszczają drzwiami to walmy oknem :) bo jak już mówiłam to jest najlepsze rozwiązanie.
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
 
 
Dokite 
Dokite



Mój labrador: ZARGO (Zagros Bella Mare)
Pies urodził się:
20.06.2011r.

Dołączyła: 07 Wrz 2011
Posty: 3242
Skąd: Gdynia
Wysłany: 25-05-2015, 20:38   

Miałam nie odpisywać, ale nie mogłam się powstrzymać. I będzie to mój ostatni wpis na ten temat.

mw3105 napisał/a:
Wypowiedzi na forum o labradorach, pod tematem dotyczącym genetyki w ogóle nie są w stanie Pani ani Pani siostrze pomóc a jedynie podkręcają w czytających przeświadczenie o tym że hodowca nie dba o dobro psów i ich przyszłych właścicieli.


Nie jest to dział o genetyce a o Waszej hodowli.

Co do reszty odpowiedzi na mój post, postanowiłam skonsultować się z Siostrą, zanim odpowiem.
Usłyszałam:"Daj spokój. Nic od nich nie chcę, bo w niczym mi nie pomogą."

Daję więc spokój. Życzę dalszej owocnej hodowli w poczuciu samozadowolenia.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź