Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2014, 11:35
Beata123 napisał/a:
Nawet na myśl mi nie przyszło, że takie zachowanie może być skutkiem wiosennych hormonów.
Może, ponieważ.. zapach suki w cieczce, przeciętny pies wyczuwa z odległości kilometra.Niektóre psy stają się pobudliwe i próbują rozładować napięcie seksualne w rożny sposób.Może przestać jeść, stać się agresywny lub kopulować na przedmiotach.
Oskar nie przejawia żadnych oznak wspomnianych przez Ciebie, a już na pewno nie ma żadnych zapędów do okazywania gestów kopulacyjnych. Spróbuję (nie tylko spróbuję ale muszę) przetrwać ten okrutny okres. Mam nadzieję, że to zachowanie jest przejściowe. Dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam.
Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018
Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019
Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022
Pomogła: 17 razy Dołączyła: 31 Paź 2008 Posty: 9860 Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2014, 12:09
Beata123 napisał/a:
Mam nadzieję, że to zachowanie jest przejściowe
Na pewno..
Pomyśl..może coś w waszym życiu się zmieniło? może ktoś wyjechał?..Może zmieniłaś mu miejsce legowiska.
Przeanalizuj co może być przyczyną takiego zachowania. Czasami bywa to /dla człowieka/ nieuchwytny drobiazg. Skoro twierdzisz że psu nic nie dolega to należy pomyśleć o emocjach.
Oskar nie przejawia żadnych oznak wspomnianych przez Ciebie, a już na pewno nie ma żadnych zapędów do okazywania gestów kopulacyjnych.
Mój też nie kopulował zanim go wykastrowałam,ale też piszczał za sukami i uciekał jak był spuszczony ze smyczy w tym okresie.
Jedzeniem też nie gardził niestety nawet podczas zakochania to nie ten typ.
Piszczenie minęło po kastracji i ucieczki też
Niestety suczki mają cieczki niemal przez cały rok,każda w innym terminie,także życie samca z jajami jest przechlapane.
Na pewno..
Pomyśl..może coś w waszym życiu się zmieniło? może ktoś wyjechał?.
Taaaak, to chyba jest dobry kierunek. Córka rzadziej bywa w domu - studia, praca - częściej nocuje poza domem. Może to jest właśnie to. Nic nie wskazywało, że są ze sobą tak związani. Nie myślałam, że może mu aż tak brakować jednego domownika.
[ Dodano: 16-03-2014, 17:12 ]
tenshii napisał/a:
Beata123, dlaczego nie chcesz go wykastrować?
Nigdy nie brałam tego pod uwagę, chociaż weterynarz wspominał o tym. Nie potrafię przełamać mojego nastawienia do kastracji i proszę nie przekonuj mnie. Przedstawiano mi plusy i minusy tego zabiegu. Jak to się mówi muszę do tego dojrzeć.
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 18-03-2014, 20:59
Beata123 napisał/a:
Nie potrafię przełamać mojego nastawienia do kastracji i proszę nie przekonuj mnie.
Mój chłopak też nie chciał o tym słyszeć.
Do dnia, w którym Fido prawie stracił oko w walce o sukę z innym samcem z jajkami.
Teraz powtarza, że nigdy w życiu nie chce mieć już psa niekastrowanego.
Beata123 napisał/a:
Jak to się mówi muszę do tego dojrzeć.
Oby nie było za późno
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
Wysłany: 11-04-2014, 13:48 piski i szczekanie w nocy
Hej
Jestem tu nowa, nowy pies, nowe dylematy.
Od tygodnia mamy labkowego szczeniora, w ciągu dnia - normalny labkowy szczeniorek, bawi się, psoci, wszystko w normie. Problem zaczyna się wieczorem, kiedy drzwi sypialni zamykają się (suczka nie wchodzi do sypialni, takie ustalenie rodzinne). Maleństwo zaczyna piskać, wyć i szczekać. Przestaje po jakimś czasie (z pół godziny może), zasypia (tak myślę) i znów zaczyna jak się obudzi. I nie wiem na ile to normalna tęsknota szczeniaka za mamą i rodzeństwem a na ile coś, co może przerodzić się w niepożądany nawyk, stąd moje pytanie tutaj, do doświadczonych labkowiczów.
Czy w jakiś mądry sposób można ją tego nocnego szczekania oduczyć? Jeśli akurat wychodzimy z sypialni, a ona grzecznie sobie leży - jest smaczek w nagrodę. Staram się nie wychodzić kiedy szczeka, żeby nie przyjęła tego za komunikat "szczekanie skutkuje wyjściem ludzi z sypialni" bo to moim zdaniem prosta droga do utrwalenia schematu, że szczekanie skutkuje.
Jakieś wskazówki? pomysły? Czy po prostu tak jest i przejdzie?
Z góry dziękuję za pomoc
Pomogła: 1 raz Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sie 2009 Posty: 275 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 11-04-2014, 16:26
monmo, ja miałam to samo ostatnio, z jęczącym maluchem pod schodami, z tydzień płakał jak został na noc i rano (około 5, aż jakiegoś zapalenia oka dostałam z niewyspania chyba ), też nie reagowałam na to zupełnie (nooo raz poleciał tam o 1 w nocy pluszowy wielbłąd z krzykiem "zamknij się już" ) Teraz, po 1,5 m-ca jestem w szoku jak on ładnie sobie idzie spać i rano łazi, coś tam gryzie, albo śpi, ale już nie krzyczy.
Wysłany: 01-07-2014, 08:19 Dominująca sunia ??? Prośba o pomoc
Witam,
Mam taki mały problem z moją labradorką. Sunia w momencie gdy jesteśmy same w domu szczeka i warczy. Zachowuje się tak tylko jak jestem z nią sama w domu i nie ma mojego chłopaka. Co ciekawe dzieje się to tylko wtedy gdy usiąde na kanapie. Mogę spokojnie siedzieć przy stole lub robić inne rzeczy w domu, wtedy sunia jest spokojna i leży sobie spokojnie. Natomiast w momencie gdy usiądę na kanapie zaczyna się szopka. Mała najpierw zaczyna jęczeć potem próbuje gryźć, a jak się nie dam to zaczyna szczekać i podwarkiwać. W momencie gdy zostanie zrzucona z kanapy dalej szczeka i warczy i bardzo często przybiera pozycję pół warowania (łapy i głowa nisko, kuper w górze). Co można zrobić z takim zachowaniem? Ma ktoś jakiś pomysł? Nie do końca wiem jak mam interpretować takie zachowanie. Generalnie wydaje mi się że sunia należy do dominujących. Bardzo często próbuje kłaść się na nas, lub przy zabawie na innych psach. Dodatkowo zawsze jak chce usiąść koło nas to najlepiej tak aby przynajmniej kuprem usiąść na człowieku. Mała ma obecnie 10 miesięcy. Będę wdzięczna za pomoc w tym temacie.
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
Wysłany: 01-07-2014, 09:36
dor123 napisał/a:
W momencie gdy zostanie zrzucona z kanapy dalej szczeka i warczy i bardzo często przybiera pozycję pół warowania (łapy i głowa nisko, kuper w górze).
poprostu zacheca Cie do zabawy
Jaki jest plan dnia i treningow suki? Moze ma za malo atrakcji i poprostu sie nudzi?
Sprobuj ja ignorowac jak jeczy / marudzi - nie odzywaj sie, nawet na nie nie patrz, choc wiem ze moze byc to trudne. Po kilku minutach powinna sie uspokoic - wtedy zainteresuj sie nia. Mysle,ze nauczyla sie wymuszac Twoja uwage jak siadasz na kanapie - wykonywalas jakies obowiazki domowe wiec nie zwracalas na nia uwagi, nastepnie siadzasz i stajesz sie latwym celem, zwlaszcza ze ja odganiasz, mowisz do niej...wchodzisz w interreakcje.
Pies ma swoje miejsce i zna komende "na miejsce"? Jesli nie, to trzeba nauczyc.
dor123 napisał/a:
Generalnie wydaje mi się że sunia należy do dominujących. Bardzo często próbuje kłaść się na nas, lub przy zabawie na innych psach. Dodatkowo zawsze jak chce usiąść koło nas to najlepiej tak aby przynajmniej kuprem usiąść na człowieku
nie jest dominujaca w stosunku do Was tylko chce byc blisko przy Was Moje psy czasami przez kilka godzin leza na nas jak np ogladamy jakis film, a wiekszych problemow z nimi nie mam - te wszystkie "objawy dominacji" mozna miedzy bajki wlozyc.
Mój labrador: Demi Z Grodu hrabiego Malmesbury
Suczka urodziła się:
04.2005
Mój labrador: Hela Błotna Sadzawka
Suczka urodziła się:
7.10.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 3472 Skąd: Warszawa
Wysłany: 01-07-2014, 09:50
dor123, sunia po prostu chce zwrócić na siebie uwagę. W takich wypadkach należy całkowicie IGNOROWAĆ PSA.
Dla niej w tym momencie, choć może wydać Ci się dziwne, nawet Twoje zwrócenie jej uwagi, krzyk, zepchnięcie z kanapy, spojrzenie na nią jest dla niej nagradzające, bo osiągnęła to co chciała, czyli zwróciła na siebie uwagę.
Dlatego ignoruj takie sytuacje, choćby nie wiem co robiła. Na początku spodziewaj się, że może się pogorszyć, bo przyzwyczaiła się, że zawsze to działało, to jak to już nie? Na wszelki wypadek schowaj rzeczy które mogłabym ukraść w akcie desperacji i przeczekaj. Zobaczy że to nic nie da, to w końcu odpuści, ale przygotuj się że na początku może być to niezła walka
ale w końcu będziesz musiała to zrobić bo to staje się potem nie do wytrzymania, u nas było podobnie.
Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013
Wiek: 38 Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 483 Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 01-07-2014, 11:38
Frida też ma takie fazy, szczególnie w dniach gdy miała mniej spaceru, rozpiera ją energia. Pomaga kompletny ignor, po kilku minutach szczeku odpuszcza i się kładzie.
A najlepiej to psa zmęczyć np na dworze - fizycznie i psychicznie.
dor123, sunia jest młoda i energia ją rozpiera, dla jej dobrego samopoczucia psychicznego radzę wymyślec sposoby na zmęczenie psa/ spacery, piłeczka etc./
dor123 napisał/a:
Bardzo często próbuje kłaść się na nas, lub przy zabawie na innych psach. Dodatkowo zawsze jak chce usiąść koło nas to najlepiej tak aby przynajmniej kuprem usiąść na człowieku.
Labradory chyba już tak mają, moja Luna przynajmniej Tak. Kombinuje żeby chociaż lekko potrącić z tym pchaniem kupra w miejsca gdzie teoretycznie nie ma miejsca jest mistrzem, a potem jak jej niewygodnie to tylko posapuje
W zasadzie wszystko co piszecie trzyma się kupy zwłaszcza że jak się tak zachowuje to ogon chodzi na boki. Chyba rzeczywiście mała wykorzystuje moje słabości .Bardzo często jak jeszcze była maluszkiem to była przeze mnie głaskana i tulona właśnie na kanapie. Zdawałam sobie sprawę że troszkę weszła mi na głowę, ale nie wiedziałam że aż tak Zdecydowanie postaram się ją teraz ignorować, ale przyznam że będzie to ciężke gdyż mały łobuziak warcząc również podgryza. Na szczęście rzadko jest to bolesne, ale czasem się trochę zagalopuje z tymi ząbkami. Na szczęście nie jest mi ona straszną, więc jakoś to zniosę
Jeśli chodzi o ruch to wydaje mi się że ma go dość sporo, oczywiście nie mieszkam w domu z ogrodem gdzie pies mógłby się wybiegać przez cały dzień, ale codziennie w sumie ma przynajmniej 3,5-4 h na dworze z czego minimum 1-1,5 latania z innymi psami. W domu też biega za piłką, a w weekendy ruchu ma jeszcze więcej (bo i ja mam więcej czasu). Choć muszę przyznać że jeśli jest jakiś odpowiednik ludzkiego ADHD to zdecydowanie moja mała to ma. Pokłady energii naprawdę godne podziwu (choć z wiekiem oczywiście się zmniejszają). Ale coż przecież to labrador mit o kanapowych labkach śpiących cały dzień, nas nie dotyczy. Ale to akurat mnie nie martwi
Bardzo dziękuję Wam za pomoc, uspokoiliście mnie i to bardzo. Teraz zacznę pracę z moją małą szelmą Myślę że komenda miejsce zostanie wprowadzona. Na razię będę uczyła się sztuki ignorowania.
jak jeszcze była maluszkiem to była przeze mnie głaskana i tulona właśnie na kanapie.
dor123 napisał/a:
Zdecydowanie postaram się ją teraz ignorować
tylko po co?
sunia potrzebuje twojej uwagi, pieszczot. Dlaczego chcesz jej to ukrócić?
Piszesz że ma sporo ruchu, ja myślę że te jej zaczepki wynikają z chęci bliższego kontaktu - i bardzo dobrze, ja bym się cieszyła, choc rozumiem że sa sytuacje kiedy to może denerwować.
dor123 napisał/a:
oczywiście nie mieszkam w domu z ogrodem gdzie pies mógłby się wybiegać przez cały dzień
ja mieszkam w domu z ogrodem i uwierz, pies wypuszczony przed dom się sam nie wybiega, Luna nawet się sama nie wysika tylko siedzi pod drzwiami i czeka. Teorie że pies do szczęścia potrzebuje dużego domu z ogrodem to można sobie wsadzić w ......, pies potrzebuje ludzia i będzie szczęśliwy nawet w 20-metrowej kawalerce.
Mój labrador: Frida
Suczka urodziła się:
12.02.2013
Wiek: 38 Dołączyła: 09 Sty 2013 Posty: 483 Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 02-07-2014, 09:10
No to faktycznie ma spore pokłady energii
Mojej wystarcza 3h dziennie - po półtorej godziny x2 i rano szybkie siku i w domu to tylko śpiocha
[ Dodano: 02-07-2014, 09:12 ]
zuzia napisał/a:
tylko po co?
sunia potrzebuje twojej uwagi, pieszczot. Dlaczego chcesz jej to ukrócić?
Piszesz że ma sporo ruchu, ja myślę że te jej zaczepki wynikają z chęci bliższego kontaktu - i bardzo dobrze, ja bym się cieszyła, choc rozumiem że sa sytuacje kiedy to może denerwować.
Myślę, że nie chodziło tutaj o kompletne ignorowanie całymi dniami, ale po prostu pies też musi wiedzieć, że czasem niestety jeśli czegoś chce (np. zabawy) to tego nie dostanie.
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
Wysłany: 02-07-2014, 09:30
dor123 napisał/a:
codziennie w sumie ma przynajmniej 3,5-4 h na dworze z czego minimum 1-1,5 latania z innymi psami. W domu też biega za piłką, a w weekendy ruchu ma jeszcze więcej
a ile jest w tym pracy umyslowej? Wiekszosc psow potrzebuje tez poruszac glowka. Moja Shelby miala okres bycia takim diabelkiem wcielonym, nawet zyskala ksywke Szajbuska, ale wdrozylam sporo cwiczen umyslowych, codzienne treningi w ogrodzie. Ze wzgledu na Barneya nie mozemy sobie pozwolic na dlugie spacery, wiec psy pracuja albo plywaja i mam w domu dwa aniolki.
Sarrai napisał/a:
zuzia napisał/a:
tylko po co?
sunia potrzebuje twojej uwagi, pieszczot. Dlaczego chcesz jej to ukrócić?
Piszesz że ma sporo ruchu, ja myślę że te jej zaczepki wynikają z chęci bliższego kontaktu - i bardzo dobrze, ja bym się cieszyła, choc rozumiem że sa sytuacje kiedy to może denerwować.
Myślę, że nie chodziło tutaj o kompletne ignorowanie całymi dniami, ale po prostu pies też musi wiedzieć, że czasem niestety jeśli czegoś chce (np. zabawy) to tego nie dostanie.
otoz to przeciez nikt nie namawia zeby psa dac w odstawke, ale sunia musi wiedziec ze jest czas na zabawe z Pancia i czas kiedy ma sie zajac soba i to od Panci zalezy kiedy jest czas na to
zuzia, tu nie chodzi o to że chcę ją ignorować, tylko o fakt że nie mogę spokojnie posiedzieć na kanapie bez jej szczekania i gryzienia. Naprawdę nie jest przyjemnie jak siedzi koło ciebie taka szelma i szczeka i gryzie w ręce. Nie mam zamiaru ignorować psa, ale nie mogę pozwolić aby robiła to na co ma ochotę. Gdyby tylko przytulała się i ewentualnie miałczała czy jęczała to nie byłoby problemu, ale mówię tu o ciągłym gryzieniu i szczekaniu prosto do ucha, za każdym razem gdy usiądę na kanapie. Chciałabym pracować nad jej złymi zachowaniami póki jest mała i da się coś z tym zrobić. Później nie uda mi się już nad nią zapanować. Czasami zdarza się jej usiąść i tylko leżeć koło mnie, wtedy zawsze jest wynagradzana głaskaniem. Ale w momencie gdy przeradza się to w szczekanie i gryzienie nie mogę jej za to nagradzać. Generalnie uważam że gryzienie właściciela jest rzeczą nad którą należy pracować, bez względu czy robi to aby zachęcić do pieszczot czy cokolwiek innego.
mibec chodzę z nią na tresurę i w zasadzie codziennie ćwiczymy przynajmniej 30 min. Więc trochę tego wysiłku umysłowego ma. Może trzeba to trochę wydłużyć Oczywiście zdarza sie ze któregoś dnia nie ćwiczymy ale raczej staram się to robić w miarę regularnie. Przyznam że 30 min tresury to przynajmniej jak porządny godzinny spacer, bo mała często potem pada. Co nie przeszkadza jej w zrobieniu sobie drzemki 15 min i "dorwania mnie na kanapie"
dor123, ja nie jestem specjalistą ale moim zdaniem to sunię rozpiera energia i szuka sposobów na jej wspólne rozładowanie. Moja Luna też czasem dostaje takiej głupawki, lata szczeka i zaczepia ale moja ma bardzo mało ruchu, niestety. Twoja psica jest młoda więc pewnie z czasem się uspokoi, z tego co piszesz to ma sporo zajęć i szczerze mówiąc moim zdaniem taka porcja aktywności powinna wystarczyć. A może pomyśl o kongu albo czymś w tym rodzaju, żeby psa zająć. Nie wiem. jedyne co wyłapałam z twoich wpisów to fakt gryzienia, domyślam się że chodzi o podgryzanie. Młode psy podgryzają ale pamiętam że u Luny jak mnie podgryzała to popiskiwałam i to działało. Ale Luna była wtedy szczeniakiem, a u 10-cio miesięcznego psa to chyba dosyć późno jak na naukę nie gryzienia.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum