Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: ANNA_MAJA
06-02-2015, 17:37
HERA potrzebuje waszej pomocy
Autor Wiadomość
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10-05-2014, 18:24   HERA potrzebuje waszej pomocy

Czteroletnia Labradorka HERA uległa wypadkowi, wypadł jej dysk uszkadzając rdzeń kręgowy w odcinku piersiowo lędźwiowym, spowodowało to częściowy paraliż. Leczymy Ją, jest zbyt młoda aby odejść, ale jest to bardzo drogie leczenie. Była w klinice w Grudziądzu u doktora Jacka Mederskiego, po szerokiej diagnostyce stwierdził, że jest nieoperacyjna. Tylko rehabilitacja może przynieść jakiś efekt, może dać jej życie. Najgorsze w tym jest to, iż nie stać mnie już na jej dalsze leczenie, dlatego piszę. Proszę pomóżcie.

 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 10-05-2014, 21:27   

Może byśmy jakiś bazarek zrobili dla niuni?
_________________
 
 
 
tenshii 
Ania & labradość



Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009

Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009

Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009

Pomogła: 7 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 21 Mar 2010
Posty: 8526
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-05-2014, 21:48   

Forum labradory.org na dzień dzisiejszy nie odpowiada za wszelkie transakcje, przelewy ani żadne inne przedsięwzięcia związane z powyższą sprawą.

Jeśli tkoś z Forumowiczów zdecyduje się na pomoc w tej sprawie robi to na własną odpowiedzialność.

Ewa Hera, skontaktujemy się z Tobą w tej sprawie w najbliższym czasie w wiadomości prywatnej.
_________________
They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy

Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador
 
 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10-05-2014, 21:59   

Dziękuję za odpowiedz. Bardzo chętnie, tylko nie wiem jak. Szukam dla niej każdego ratunku, nie chce jej usypiać, jest za młoda. Za kochana, tyle dała mi szczęścia, nie mogę znieść myśli, ze ja już dla niej nie mogę nic zrobić z powodu braku środków. Wiem też ze rokowania ma małe, zachowała tylko czucie lekkie, głębokiego nie ma, ale może wózek byłby dla niej jakimś rozwiązaniem, żeby mogła się przemieszczać. Teraz jest skazana na mnie i ręcznik, ale wiadomo na dłużej to nie zda egzaminu. Cieszę się ze przyjęła pieluchy bez oporu, bynajmniej nie leży w mokrym. Jest pod stałą opieka weterynarza, ale w poniedziałek muszę podjąć decyzje, w środę kończą się jej sterydy na przewodnictwo nerwowe i być możne będzie to wyrok. Nie chce o tym myśleć.
Pozdrawiam Ewa
 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10-05-2014, 22:06   

Będę czekać. Dziękuje.

 
 
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 10-05-2014, 23:18   

Czy czegoś prócz rehabilitacji- pieniędzy na nią, potrzebujecie?
Trzymajcie się dzielnie ;*
_________________
 
 
 
Malinowa 



Mój labrador: Malina (Pandora Herbu Bazyl)
Suczka urodziła się:
09.02.2010

Mój labrador: Tajga
Suczka urodziła się:
2010?

Dołączyła: 18 Maj 2010
Posty: 329
Skąd: Lublin
Wysłany: 10-05-2014, 23:42   

A możesz napisac jaki wypadek był przyczyna takiego nieszczęścia bidulki ? :(
_________________

 
 
ANNA_MAJA 
ANNA_MAJA


Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)

Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Cze 2012
Posty: 2125
Skąd: warszawa
Wysłany: 11-05-2014, 00:00   

EWA_HERA, , standardem i zwyczajem na tym forum jest w takich sytuacjach przedstawienie dokumentacji medycznej. Czy możesz zeskanować i wstawić (lub przesłac do nas - my wstawimy) diagnozę weterynarza i stosowane leczenie? Jednym słowem tę dokumentację, którą masz?

Napisz również, co się stało, jakiemu wypadkowi sunia uległa. Jakie koszty zostały dotychczas poniesione a jakie są spodziewane?

Bez takich informacji - dokumentacji i diagnostyki medycznej, informacji o tym co się stało, prognoz co do dalszych wydatków (na co? ile? gdzie itd) - nie ma szans na uzy
skanie pomocy. Proszę, zrozum to ...

Pamiętaj też, ze nadzieja umiera ostatnia... Zastanów się nad możliwością konsultacji psa w jakimś większym mieście, u napradwę doświadczonych lekarzy. Wyrok jednego lekarza (to samo jest w przypadku ludzi) nie oznacza wyroku końcowego. Warto skonsultować psa z kimś jeszcze... I napewno powinien to być specjalista...
_________________
GALERIA FIFUNI http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 11-05-2014, 21:36   

Hera ma 4 lata urodziła się 24 sierpnia 2010 r. Od zawsze była szalona, bieganie za piłeczką to była jej pasja. I właśnie ta pasjia ją zgubiła. Podczas wieczornego spaceru biegła za piłeczką i trudno powiedzieć czy się potknęła czy złe postawiła łapę ale mocno się przewróciła, odrzucając tylne łapki do tyłu, wyhamowała ślizgając się na brzuchu, zdarła naskórek, przeraźliwy pisk i nie mogła już wstać. Była godzina 19 natychmiast zadzwoniłam do jej weterynarza. W przychodni Weterynaryjnej AMICIS S.C Wojciech Ulewicz, Zbigniew Zaleski w Gdańsku na Elbląskiej 65. Zostałyśmy przyjęte natychmiast. Niestety mimo konsultacji trzech lekarzy na miejscu nie otrzymaliśmy pomocy, zostałyśmy skierowane do Grudziądza do Kliniki Dr. Maderskiego, który dysponuje sprzętem potrzebnym do takiej diagnostyki tz. Tomograf Komputerowy, a po za tym Dr. Maderski jest najlepszym neurochirurgiem dla zwierząt. Pan doktor w Gdańsku zadzwonił do Grudziądza i omówił nas na natychmiastową wizytę. Pojechaliśmy natychmiast, o 21.30 Hera miała pierwsze badanie w Grudziądzu, Pan Dr. postawił dwie diagnozy : wypadnięcie dysku lub zator - jeżeli zator to operujemy jeśli nie to tylko rehabilitacja. Niestety po pełnej diagnostyce tj Tomograf i RTG okazało się ze jest nie operacyjna i nic się nie da zrobić. Tylko rehabilitacja. Badanie skończyło się o północy. Hera pozostała w klinice jeszcze dwa dni gdzie była poddawana kolejnym badaniom oraz otrzymywała leki w kroplówce. w czwartek 08-05-2014 wróciłyśmy do domu. Na drugi dzień w piątek pojechałam z Nią do naszej przychodni tam kolejne badanie, które potwierdziło tylko diagnozę Dr Maderskiego. Czucie powierzchowne lekkie zachowane, głębokiego brak nieodwracalnie. Dostałyśmy leki powrót do domu. Bidulkę trzeba wysadzać, pobudzać oddawanie moczu i kału. Rehabilitować co dwie godziny po dwie minuty, na dzień dzisiejszy zaczęła używać jednej łapy oczywiście z pomocą i nie wiem czy to ja nią ruszam czy Hera sama. Mam nadzieje że jednak rehabilitacja przynosi efekt.
Pozdrawiam
Ewa
 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 11-05-2014, 21:43   

nie wiem czy dobrze jest przedstawiać jakie koszty poniosłam, zdrowie jest najważniejsze, ale oczywiście mogę to zrobić . Przesyłam jeszcze badanie i leki. Nie mam badania TK i RTG zostało w Grudziądzu.
Pozdrawiam
Ewa

 
 
ANNA_MAJA 
ANNA_MAJA


Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)

Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Cze 2012
Posty: 2125
Skąd: warszawa
Wysłany: 11-05-2014, 21:45   

Wstawiam w bardziej widocznej formie





a ponieważ skan z lekami nie dał się powiększyć - przepisuję:

KARSIVAN
2 tbl 2 x dziennie
(4 tbl na dobę)

VIT E
1 kaps 2 x dziennie
(2 kaps na dobę)

ENCORTON (p-zapalnie)
1,5 tbl 2 x dziennie
_________________
GALERIA FIFUNI http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
ANNA_MAJA 
ANNA_MAJA


Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)

Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Cze 2012
Posty: 2125
Skąd: warszawa
Wysłany: 11-05-2014, 23:26   

EWA_HERA, dobrze, ze wstawiłaś pierwszą część dokumentacji medycznej.
Ale ważne jest, byś wstawiła całość, także z kolejnej wizyty o której piszesz, juz u Twojego weta.

Z czym związane są planowane duze koszty leczenia o których piszesz? Bo z zaleceń i z podanych leków nic takiego nie wynika.

W przytoczonym dokumencie - dr Mederski podaje do różnicowania dwie diagnozy:
dyskopatia typu Hansena III LUB zator włóknisto - chrzętny (FCE). Nie ma tu diagnozy "finalnej". A prognozy przy każdej z nich są diametralnie różne.
Zatem która z diagnoz została potwierdzona?
To poważna sprawa, zatem potrzebna jest pełna dokumentacja.

Piszesz:
Ewa Hera napisał/a:
w środę kończą się jej sterydy na przewodnictwo nerwowe i być możne będzie to wyrok

Środa - to 14.05, a więc to tylko kilka dni podawania sterydów (jak rozumiem - to zalecenie już "Twojego" lekarza). Skąd decyzja o tak krótkim leczeniu???

Masz wątpliwości czy dokumentować poniesione koszty... Tak jak pisałam wcześniej - standardową zasadą na forum w takich wypadkach jest pełna dokumentacja - medyczna i finansowa. Użytkownicy to ludzie o wielkich sercach, ale wszystko, każda pomoc, bazuje tu na konkretnych zasadach. Jasne musi być, jakie koszty potrzebujący uzytkownik poniósł, jakie są perspektywy kosztów - co jasno wynikać powinno zaleceń i dokumentacji medycznej.

Bez tego naprawdę trudno coś zdziałać...
_________________
GALERIA FIFUNI http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 12-05-2014, 15:55   

Tak jak napisałam wcześniej, czucie powierzchowne zachowane, głębokiego brak bezpowrotnie. Z Grudziądza nie brałam wyników TK i RTG. Mojemu weterynarzowi się nie przydadzą, mi również. Decyzja była taka że mam dać jej 7 do 10 dni. Obserwować, rehabilitować i jeżeli stwierdzimy, lekarz stwierdzi, że nie da rady się zregenerować a psychicznie zacznie słabnąć należy nie dać jej cierpieć. Jeżeli chodzi o dokumentacje od naszego weterynarza to również jej nie biorę. Jestem tam codziennie na zastrzykach NIVALIN 5 mg/ml. i jeszcze jeden , ale nie pamiętam nazwy, są to zastrzyki na przewodnictwo nerwowe obwodowe. Jutro tj. wtorek nie jedziemy, sama zrobię jej zastrzyk, w środę koleina wizyta...
Mam nadzieję, że w środę będę miała jakieś lepsze wiadomości.


Ciężko mi pisać o kosztach, każda wizyta kosztuje to wie każdy, nie chcę aby ktoś pomyślał ze jestem jakąś naciągaczką. Zadłużyłam się strasznie, ale cóż znaczą pieniądze w kwestii ratowania życia, nawet psa jak to co niektórzy potrafią powiedzieć "po co to tylko pies" nie to członek rodziny. prześle kilka skanów.
Pozdrawiam
 
 
ANNA_MAJA 
ANNA_MAJA


Mój labrador: MAJA
Suczka urodziła się:
??.04.2004 - 28.08.2012 (*)

Mój labrador: FIFI
Suczka urodziła się:
2011 (umownie: 30.09)

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Cze 2012
Posty: 2125
Skąd: warszawa
Wysłany: 13-05-2014, 17:26   

EWA_HERA, dokumentacja z obecnego leczenia (tu gdzie teraz ją leczysz) z postawioną diagnozą, wskazaniami i rokowaniem musi się pojawić. Po prostu poproś o nią swojego lekarza. Tobie może nie jest ona potrzebna - ale w sytuacji gdy zwracasz się na forum
o pomoc to naprawdę jest niezbędne.

Staram się doprowadzic do tego, by jakakolwiek pomoc o którą się zwróciłaś - jeśli będzie niezbędna - była możliwa. By nie zostawić Cię samej z tym, co na Ciebie nagle spadło. Przecież pomóc możemy w różny sposób. Mając dokumentację - możemy także spróbować skonsultować przypadek "na odległość" u specjalistów w którymś z dużych ośrodków, zdarza się i to na forum.

Ale tak jak pisałam - bez Twojej pomocy, bez dokumentacji - nic nie zdziałamy.

Jednocześnie - bez dokumentacji trudno jest zrozumieć pewne sprawy..

Piszesz:
Ewa Hera napisał/a:
Decyzja była taka że mam dać jej 7 do 10 dni.

Dlaczego tylko tyle? Na co? Dr Mederski napisał, że w przypadku zatoru rehabilitacja trwa 6 tygodni. W przypadku wspomnianej przez niego formie dysplazji rokowania są niepomyślne co do wyzdrowienia... ale czytając o tej formie niedowładu znalazłam wiele dróg działąnia dla właścicieli...
Czy stan się jakoś diametralnie pogarsza?

I dalej piszesz:
Ewa Hera napisał/a:
jeżeli ...lekarz stwierdzi, że nie da rady się zregenerować a psychicznie zacznie słabnąć należy nie dać jej cierpieć.


Ale czy można o zregenerowaniu mówić po dosłownie TYGODNIU??? Wypadek miał miejsce W ZESZŁYM TYGODNIU - czy słuszne jest stawianie wyroków w tak krótkim czasie??? Co oznacza określenie, że "psychicznie zacznie słabnąć"? Przecież nawet psy z niedowładem, psy na wózkach - potrafią cieszyć się życiem ...

Nie znamy diagnozy Twojego lekarza - i nie poznamy jej póki nam jej nie udostępnisz. Zatem nie jest to podważanie kompetencji... Ale ... i tu podzielę się wyłącznie swoją osobistą opinią - na "wyrok" zawsze jest czas (chyba, że choroba sprawia, że pies jest w ciężkim stanie klinicznym - ale tu jest inny przypadek). Nie myślisz, żeby ją dalej konsultować, szukać rozwiązań - sprawdzić, czy inny specjalista powie Ci to samo? A nuż ma inne doświadczenia, inne efekty działań? Nie można się poddawac i ufa c bezgranicznie jednemu lekarzowi - a to już mówię także z własnego, ciężkiego doświadczenia.

Nie rozumiem też, czemu nie wzięłąś wyników RTG i TK z Grudziądza - przecież kliniki dają to nagrane na płytkach. To są potrzebne rzeczy - po to, by inne oczy mogły spojrzec - i może dostrzec jakąs nadzieję, może inaczej zadziałać.

Jutro będziesz w lecznicy - weź pełną dokumentację. Weź opis i diagnozę. Prześlij je nam (tylko może na maila, bo to co wklejadsz nie da się odszyfrowywać).
Nie poddawaj się tak łatwo. WALCZ o HERĘ, bo jak piszesz, to członek Twojej Rodziny...

Czekamy na dokumentację "Twojego" weterynarza, tego co stawia diagnozę i rokowanie. I będziemy intensywnie myśleć, co możemy zrobić.
_________________
GALERIA FIFUNI http://forum.labradory.or...der=asc&start=0
Ostatnio zmieniony przez ANNA_MAJA 13-05-2014, 17:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Axelka 
biszkopcińska



Mój labrador: Axa
Suczka urodziła się:
27.09.2012

Mój labrador: Ori
Pies urodził się:
2010 ?

Dołączyła: 12 Lip 2013
Posty: 259
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-05-2014, 17:40   

Ewa Hera, dr Mederski na pewno na maila prześle Tobie wykonywane zdjęcia psa.
Sama jak moja suczka ulegla wypadkowi diagnozowaliśmy ją pododnie jak Ty na Elbląskiej u dr Zaleskiego, on nas skierował do Grudziądza do dr Mederskiego. Jeden i drugi lekarz to dobrzy specjaliści.
U kogo teraz w Gdańsku leczysz psa?
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 13-05-2014, 19:58   

Chciałbym poprosić forumowiczów o profilaktyczną pomoc w postaci podarowania fantów na bazarek. http://forum.labradory.or...p=585371#585371
_________________


 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-05-2014, 22:12   

Witam
W Gdańsku leczę Here u pani dr.Karoliny Felińskiej. Z Panem doktorem Zaleskim konsultowane było zastosowanie leków. Dlaczego 7 10 dni? Ze względu na żywiołowość jaka Hera dysponuje, Jak powiedział dr. Maderski pies to nie zabawka. Oczywiście poproszę o pełną dokumentację medyczną z naszej przychodni jak i poproszę dr. Maderskiego o przesłanie opinii i badań. Prześle wszystko.
Teraz zapewne zastanawiacie się z skąd u mnie taka zmiana, otóż Hera zaczęła chodzić!!!
Wszyscy w przychodni są w szoku, nie napisze ile dawali jej szans, nawet ja wątpiłam ale udało się. Nie potrzebujemy nawet wózka, potrzebna będzie tylko protezka na łapkę tą nie działającą. Wrzucę film, sami oceńcie i cieszcie się razem ze mną koniec niepewności. Hera zostaje zemną.
 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-05-2014, 22:14   

Nie umiem umieścić filmu. Moge dać adres facebuka
https://www.facebook.com/...&type=3&theater
 
 
Ryniu 



Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019

Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022

Pomógł: 27 razy
Dołączył: 27 Lis 2007
Posty: 27549
Skąd: Włocławek
Wysłany: 13-05-2014, 22:24   

Pozwoliłem sobie przenieść na YT. Nie każdy ma konto na FB

_________________


 
 
Ewa Hera 
oloo_


Mój labrador: HERA
Suczka urodziła się:
24-08-2010

Wiek: 50
Dołączyła: 10 Maj 2014
Posty: 24
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 13-05-2014, 22:50   

Dziękuje, za umieszczenie filmu. Prawda, że super - chodzi, jestem bardzo szczęśliwa. Może jutro będę zamawiać protezę, zobaczymy co powie lekarz. Warto walczyć, wierzyć i mieć nadzieję.
Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź