Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Ewelina
11-03-2010, 15:21
Biedny, młody labek z budy
Autor Wiadomość
AnTrOpKa 



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Pomogła: 6 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 6578
Skąd: Szczecin
Wysłany: 27-05-2008, 17:58   Biedny, młody labek z budy

Jedna z forumowiczek podesłała mi link : http://www.kupsprzedaj.pl...ert1845427.html
Wiem, że piesek jest na sprzedaż, jednak może znajdzie się jakaś osoba która uwolni go od mieszkania w budzie i 'pilnowania' podwórka? Spójrzcie na jego szyję... (nie jest to rana, lecz odbarwienie od kolczatki i obroży)
_________________
 
 
 
Dżastin 



Mój labrador: Lajla
Suczka urodziła się:
28.08.2005

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Lut 2008
Posty: 663
Skąd: Szczecin
Wysłany: 27-05-2008, 18:45   

labrador w budzie ? pilnujacy domu? generalnie to jest jakies glupie :/
 
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 27-05-2008, 21:34   

Dżastin napisał/a:
labrador w budzie ? pilnujacy domu? generalnie to jest jakies glupie :/


Ja juz niestety spotkałam się z taką sytuacją, gdzie rodowodowy pies wisi na łańcuchu bo początkowo pasował do wizji pięknego domu, ogrodu, dziecka itd. a potem okazało się, że wyrywa drzewka i niszczy to co zrobili ogrodnicy... Także ja w to pilnowanie nie wierzę... Ten pies po prostu przeszkadza...
_________________
 
 
 
inkapek 
Paulina&Neska



Mój labrador: Neska
Suczka urodziła się:
21.11.2005r.

Pomogła: 6 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 4151
Skąd: Teraz Czaplinek
Wysłany: 27-05-2008, 21:38   

On chyba te całe 8miechów ma ta kolczatkę non stop. Takie ślady mu sie porobiły, a widac że maja terenu trochę więc dziwi mnie to że jak mają podwórko to psa na dwó wywalili, mogli sobie jakiegoś owczarkopodobnego do pilnowania wziąć....brak słów, a ten ślad i odbarwienie po kolczatce nie do przyjęcia ]:)
_________________

 
 
 
maa821 



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
17.01.2008

Dołączyła: 10 Mar 2008
Posty: 353
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 27-05-2008, 21:58   

ludzie to sa naprawde czasem beznadziejni...
_________________
 
 
labi 
Labi



Mój labrador: Labi
Pies urodził się:
27.01.2006

Pomógł: 1 raz
Wiek: 63
Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 2185
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 27-05-2008, 22:02   

papisia napisał/a:
Ja juz niestety spotkałam się z taką sytuacją, gdzie rodowodowy pies wisi na łańcuchu


Klaudia, i jak to się skończyło, jeśli wiesz???
_________________
Galeryjka Labiego - 1385 fotek
 
 
 
kayama
[Usunięty]

Wysłany: 27-05-2008, 22:07   

Biedny pies.
 
 
Mikołaj
[Usunięty]

Wysłany: 27-05-2008, 22:11   

kayama napisał/a:
Biedny pies.


Masz racje... Na osiedlu domków rodzinnych w moim mieście, też taki duży biały labrador pilnuje domu w budzie :/
 
 
Jagnes093 
Deep Silent Complete



Wiek: 32
Dołączyła: 15 Mar 2008
Posty: 1037
Skąd: wlkp :P
Wysłany: 27-05-2008, 22:13   

Najgorsze jest to, że nikt jak na razie nie może mu pomóc. Szkoda psiaka na prawdę :( On jest jeszcze młodziutki więc może znajdzie kiedyś lepszy domek.
_________________
 
 
 
papisia 



Mój labrador: Sabusia, Chilli, Krysia, Karol
Mój labrador: Lula, Matylda, Benio (CKCS)
Mój labrador: Nelusia (ESS)
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Maj 2008
Posty: 2017
Skąd: Aleksandria
Wysłany: 28-05-2008, 09:43   

labi napisał/a:
papisia napisał/a:
Ja juz niestety spotkałam się z taką sytuacją, gdzie rodowodowy pies wisi na łańcuchu


Klaudia, i jak to się skończyło, jeśli wiesz???



Tadziu, nie mam pojęcia. Nie kontaktowali się z Nami. Wiem tylko, że kilka razy im uciekł i odnajdywał się po kilku dniach w innej części miasta. Kiedyś przechodzilyśmy tam z Agnieszką i psami... nie dało się na to patrzeć :bad: labrador, buda i metrowy łańcuch... Wcześniej był przywiązywany do drzewa bo wyrywał krzaczki... okręcał się linką wokół tego drzewka i to był jego cały świat... ogryzał gałązki, kopał dołeczki, spał, jadł tam... Już dawno mógł mieć nowy dobry dom, ale nie... pazerność jak zwykle górą... Lepiej psa męczyć. Rozumiem jeszcze jakby naprawdę bardzo potrzebowali pieniędzy, ale uwierz mi Tadziu - oni ich mają pod dostatkiem :bad:
_________________
 
 
 
ania i adaś
[Usunięty]

Wysłany: 16-12-2009, 14:34   

po prostu rece opadaja jak sie czyta takie rzeczy...jesli kocha sie psa, to stawia sie go na miejscu przed krzaczkami i drzewkami... rzeczywiście jak tylko przeprowadzilismy sie do domku i zaoferowalismy naszym sajgoneczkom :) kawałek podworka Axel powyrywał cześć drzewek, Azka kopała dziurska i zakopywała kamienie- jednym slowem pobojowisko ;] pozbylismy sie krzaczkow i drzewek, nie zdazylismy posadzic jeszcze trawki zieloniutkiej bo zima nas zastała, ale mamy taki zamiar. na naszym podworku bedzie zielona przycieta piekna trawka i wylegujące sie w sloncu jeszcze piekniejsze dwa labiszony...jesli dla kogos bardziej liczy sie wyglac ogrodu od dobra psa to chyba coś tu nie gra- jak dla mnie niedojrzali wlasciciele :( niestety
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź